Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.
X
  • Sortowanie
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #31
    Zamieszczone przez Leszek
    Zamieszczone przez Gosia
    Zamieszczone przez Krzysztof
    Taaaaaa. Akurat, precyzyjna koordynacja srodkow transportu w ladowym ruchu drogowym jest ciutke bardziej skomplikowana niz pomalowanie sobie paznokci u nog. Czy p.dolenie godzinami o niczym przez telefon. Chocby dlatego ze mowimy o drogach. Drogach, ktore kazdy wie jakie sa, i co sie na nich dzieje. To znaczy kazdy …oprocz spedytorek z niespelnionymi ambicjami modelek. Chcesz tu kogos oceniac Goska… kup se piersze auto i pokaz jak wszedzie dojezdzasz co do sekundy. Albo kup se lepiej najnowszy krem z serii Vichy Liftactiv, i przestan nas tu bombardowac swoimi teoriami o niesolidnosci przewoznikow. Tutaj http://forum.trans.org/pl/viewtopic.php?id=417812 masz watek w ktorym przewoznicy maja cos do powiedzenia na temat frachtow ktore im sprzedawalas.
    masz jakiś problem ze sobą chyba. Ja nie biorę ładunków "na zakładkę", więc nie mam problemów z tym, ze się kierowca nie wyrobi. ma zawsze dodatkowe 2h na "sytuacje nieprzewidziane", więc najwyraźniej ty masz jakiś prerost ambicji skoro nie umiesz zaplanować czasu przejazdu auta a bierzesz się za ocenianie innych. A tą modelką to do czego się dopierniczasz? Może rozwiń swą błyskotliwą wypowiedź. I weź się łaskawie odczep.
    Pani Kwiatkowska na tym forum to aktywność wykazuje wielką -ale głupota przewyższa jej aktywność o niebo - i co tu rozwijać i tak nie złapie "paniusia" o co idzie bo ma dwa zwoje więcej od kury ! szkoda czasu Panie Krzysztofie
    Wiem, wiem. Ale ktos musi walczyc. Inaczej z glupota walkoverem przegramy.

    Komentarz


    • #32
      Zamieszczone przez Sebastian
      Expressy w prawdziwym tego slowa znaczeniu to sa tylko od Niemieckich, Wloskich, Hiszpanskich, Belgijskich, Angielskich spedycji,(Z OGROMNYM PODKRESLENIEM - W KTOYCH BRON BOZE NIE PRACUJE JAKIS POLAK ALBO KTOS KTO MIAŁ PRZODKA POLAKA 3 POKOLENIA WSTECZ), ktore maja ladunek z pierwszej reki i nie przysylaja mi zlecenia typu : ładunek : towar na paletach do 1,5T, zaladunek na juz dostawa asap, miejsce rozladunku wg dokumentow CMR, tylko dostaje konkretne zlecenie 1 pal 120x80x100 453kg, załadunek godz 13:00 nr awizacji xxxx, rozladunek godz 8:00 nr rozladuneku itd. Polskie spedycje to w wiekszosci posrednicy, czyli któras tam woda po kisielu - nie wiedza nic o ladunku poza tym ze dostali oferte na maila zeby znalesc auto np DMC 3,5T na trasie A do B. Reszte ideologii dorabiaja sobie same. Zaladunek jak najszybciej bo trzeba blysnac przez niemcem czy innym wlochem z Timo, zreszta komu by sie chcialo wysilac swoj angielski i pytac o szczegoly. Ladunek na transa, najnizsza oferta cenowa i zapier.....aj przewozniku ile koni pod maska. Tylko najsmieszniejsze jest, ze biorac np import z Torino do Tychow z wloskich spedycji mam okreslony czas na dojazd i jest to w okolicach 19-20 godzin na 1400km. I jest to naprawde ekspress w sensie awizacji, prosto na produkcje do Fiata albo innych jego spolek. Natomiast polski posrednik oferujac mi ten sam ladunek Torino - Tychy zwykle dostaje go wieczorem jak juz wlosi nie maja swoich zaprzyjaznionych aut i zaladunek jest w godzinach 19-21 i czas na dostawe proponuja mi 13-15h. Roznica w kasie czy jest ? Owszem jest. Czy jest niewielka ? W granicach 250e. Jako podpowiedz dodam, ze to 250e jest polowa stawki od polskiego napalonego spedytora, czyli 50% wiecej, za wszystko o niebo lepiej dograne, realny czas, osoby kontaktowe, numery wszelkie potrzebne podane, a nie burdel na kolkach ze przyjezdzasz na zaladunek i mowisz, ze chcesz ladunek do Tychow, Bielska na co magazynierzy reaguja oczami jak po grubej kresce w nos bo nawet nie rozumieja kiedy mowi sie do nich Bielsko-Biała. Spedytor polski nic nie wie, caly czas "moment - sprawdza u klienta", a w rzeczywistosci nerwowo pali fajki w nadzieji, ze sprawa sama sie wyjasni i zaladuja cos i zgarnie dla siebie prowizje. Ot spedycja made in polska. Sami odpowiedzcie sobie czy czasami nie warto zarwac kilku nocy, poprzegladac internetu wpisujac np w gooogle "spedizioni" i wybrac język wyszukiwania wloski i .... reszte pozostawiam Waszej inwencji. Wg mnie lepsze to niz pisanie pozniej na forum (prosba o pomoc - obciazyli mnie bo kierowca byl uczesany w prawo, a nie na jeża").
      Co ty Seba pie.dolisz. Tu nie ma zadnych ekspresow. Normalna firma ustawia rezerwy magazynowe tak …ze trzesienie ziemi nie jest w stanie zaklocic cyklu produkcyjnego czy handlowego. Powiem ci o prawdziwych ekspresach. Klient - powazny solidny w h.uja nigdy nie grajacy – szuka transportu. Idzie do eksportera. Eksporter –szczwany lis –zapodaje temat pietnastu g.wnianym spedycjom. Na zasadzie – kto znajdzie tanszego. Ale dla g.wnianych spedycji nikt – ostatnimi czasy - jechac nie chce. Wiec po jakims tygoniu poltora, eksportet dzwoni do przewoznika. Daje mu kase jaka chce, i ladnie prosi o pospiech. Kiedy przyjezdzasz do sklepu z pustymi polkami i odbiorca caluje cie po rekach, to nawet jak sie 1000 minut spoznisz wiesz… ze to byl ekspres.

      Komentarz


      • #33
        Zamieszczone przez Krzysztof
        Zamieszczone przez Sebastian
        Expressy w prawdziwym tego slowa znaczeniu to sa tylko od Niemieckich, Wloskich, Hiszpanskich, Belgijskich, Angielskich spedycji,(Z OGROMNYM PODKRESLENIEM - W KTOYCH BRON BOZE NIE PRACUJE JAKIS POLAK ALBO KTOS KTO MIAŁ PRZODKA POLAKA 3 POKOLENIA WSTECZ), ktore maja ladunek z pierwszej reki i nie przysylaja mi zlecenia typu : ładunek : towar na paletach do 1,5T, zaladunek na juz dostawa asap, miejsce rozladunku wg dokumentow CMR, tylko dostaje konkretne zlecenie 1 pal 120x80x100 453kg, załadunek godz 13:00 nr awizacji xxxx, rozladunek godz 8:00 nr rozladuneku itd. Polskie spedycje to w wiekszosci posrednicy, czyli któras tam woda po kisielu - nie wiedza nic o ladunku poza tym ze dostali oferte na maila zeby znalesc auto np DMC 3,5T na trasie A do B. Reszte ideologii dorabiaja sobie same. Zaladunek jak najszybciej bo trzeba blysnac przez niemcem czy innym wlochem z Timo, zreszta komu by sie chcialo wysilac swoj angielski i pytac o szczegoly. Ladunek na transa, najnizsza oferta cenowa i zapier.....aj przewozniku ile koni pod maska. Tylko najsmieszniejsze jest, ze biorac np import z Torino do Tychow z wloskich spedycji mam okreslony czas na dojazd i jest to w okolicach 19-20 godzin na 1400km. I jest to naprawde ekspress w sensie awizacji, prosto na produkcje do Fiata albo innych jego spolek. Natomiast polski posrednik oferujac mi ten sam ladunek Torino - Tychy zwykle dostaje go wieczorem jak juz wlosi nie maja swoich zaprzyjaznionych aut i zaladunek jest w godzinach 19-21 i czas na dostawe proponuja mi 13-15h. Roznica w kasie czy jest ? Owszem jest. Czy jest niewielka ? W granicach 250e. Jako podpowiedz dodam, ze to 250e jest polowa stawki od polskiego napalonego spedytora, czyli 50% wiecej, za wszystko o niebo lepiej dograne, realny czas, osoby kontaktowe, numery wszelkie potrzebne podane, a nie burdel na kolkach ze przyjezdzasz na zaladunek i mowisz, ze chcesz ladunek do Tychow, Bielska na co magazynierzy reaguja oczami jak po grubej kresce w nos bo nawet nie rozumieja kiedy mowi sie do nich Bielsko-Biała. Spedytor polski nic nie wie, caly czas "moment - sprawdza u klienta", a w rzeczywistosci nerwowo pali fajki w nadzieji, ze sprawa sama sie wyjasni i zaladuja cos i zgarnie dla siebie prowizje. Ot spedycja made in polska. Sami odpowiedzcie sobie czy czasami nie warto zarwac kilku nocy, poprzegladac internetu wpisujac np w gooogle "spedizioni" i wybrac język wyszukiwania wloski i .... reszte pozostawiam Waszej inwencji. Wg mnie lepsze to niz pisanie pozniej na forum (prosba o pomoc - obciazyli mnie bo kierowca byl uczesany w prawo, a nie na jeża").
        Co ty Seba pie.dolisz. Tu nie ma zadnych ekspresow. Normalna firma ustawia rezerwy magazynowe tak …ze trzesienie ziemi nie jest w stanie zaklucic cyklu produkcyjnego czy handlowego. Powiem ci o prawdziwych ekspresach. Klient - powazny solidny w h.uja nigdy nie grajacy – szuka transportu. Idzie do eksportera. Eksporter –szczwany lis –zapodaje temat pietnastu g.wnianym spedycjom. Na zasadzie – kto znajdzie tanszego. Ale dla g.wnianych spedycji nikt – ostatnimi czasy - jechac nie chce. Wiec po jakims tygoniu poltora, eksportet dzwoni do przewoznika. Daje mu kase jaka chce, i ladnie prosi o pospiech. Kiedy przyjezdzasz do sklepu z pustymi polkami i odbiorca caluje cie po rekach, to nawet jak sie 1000 minut spoznisz wiesz… ze to byl ekspres.
        Krzychu nie bawisz sie chyba w busy, wiec Ty nie pie.dol Wozilo sie i wozi prawdziwe ekspresy z czesciami zapasowymi do maszyn wielkosci pudelka od butow na gwalt, albo materialy prosto na produkcje - doslownie tak jak opisalem, wjezdzalem autem na brame w hali produkcyjnej. Czasami nawet najlepiej zorganizowana logistyka cos zawali i wtedy jest prawdziwy ekspress. Tylko taki ekspress to nie jest 8 palet plandeka potrzebna tylko obojetne co byle zap.er.dalalo przed siebie i w takich ekspresach wozi sie wlasnie jakies kartoniki, paletki, kontenerki. Albo ekspress prawdziwy robilem kiedy, pakujac mi na auto 1 giterbox to drugi w tym czasie napelniali jak najszybciej prosto z tokarki (jakies tulejki to byly). Nikt nawet nie liczyl tylko wpisali do dokumentow 2 giterboxy z jakas waga na oko i byle jak najszybciej wyjechac i dojechac. Uwierz mi ze naprawde sam osobiscie jak i moi kierowcy robili prawdziwe ekspresy i wiem jak to wyglada i z tego zyje. Byly tez 3 arkusze blachy perforowanej do autobusow, ktore wazyly 40kg, bylo kilka sztuk izolacji do lodowek Indesita, ktore wazyly no moze z 10kg, byly 2 fotele samochodowe do Maranello i wiele wiele inny ciekawych ekspresow odpowiednio platnych. Napewno nie jest ekspresem tak jak napisalem ogloszenie na transie "solo/express plandeka na 8ep 1,5T". To zwykly dedykowany transport tyle ze busem.

        Komentarz


        • #34
          Przesz nie mowie ze nie ma ekspresow. Tylko to - co na transie firma Jozek Trans Sped oglasza jako ekspres - na pewno ekspresem nie jest. Cos ma dojechac szybko- to dojedzie. Bo jak ktos chce szybko - to zaplaci. A jak jest gotow zaplacic…. to mu g.wniane spedycje szukajace jeleni na transie niepotrzebne.

          Komentarz


          • #35
            No pewnie, ze to co jest na transie pt "8ep 1,5T solo/express", "Potrzebny caly bus na expres na juz" to nie sa zadne ekspresy bo skoro maja towar na cale auto to juz znaczy, ze nie jest to typowy expres. Takie, sa tak jak mowisz, na telefon, czesto w o 23 albo 4 rano, zebym podstawil auto na Gomme albo Sile jak najszybciej moge, zapakuja prosto z liniii tyle ile udalo im sie wyprodukowac od momentu "ALARMU" z Wloch i jazda przed siebie z jakimis kartonikami, blaszkami, luzem wrzuconymi do kontenerka 30-40 swożniami, linkami, albo innym badziewiem faktycznie prosto na produkcje , gdzie auto recznie rozladowane jest szybciej niz kierowca zdazy wyjazc zapalniczke z kieszeni i odpalic dyma.

            Komentarz


            • #36
              Zamieszczone przez Sebastian
              A czym jest jak nie siła wyższa ? Miałem to niby przewidziec ze sie 5 helmutow rozwali i zamkna autostrade na 5 godzin ? Jesli jest wypadek i utkniesz miedzy zjazdami na autostradzie to jest d...a z tylu. Co ? Helikopter mam wezwac, zeby mi auto z korka wydostal ? Mozesz sie nie ruszyc z miejsca przez 4h dokad nie zostana usuniete wraki itp. A nie raz zdaza sie, ze cos sie pali i akcja jest na kilka godzin. Jeszcze w Niemczech czy Austrii jakos to ogarniaja i wyjezdza sie pod prad przy duzym wypadku. Ale Wlochy, Francji, Hiszpania to wypadek to wypadek. 5km przed Toba ratują ludzi, gaszą auta, a Ty sobie czekasz i nic nie pomoze 2h zapasu. Zreszta wystarczy na trasie 1000km kilka drobnych stau-ow i juz masz 2h w plecy jak z bicza strzelił. A Wy sie bronicie, ze 20 min to kupa czasu i spoznienie, ze hoho... 500e kary i jest luz. 20 minut to mozna utknac na ostatnich swiatlach 500m przed zakladem w duzych miastach typu Wroclaw, Poznan, Wawa itp.
              No kraksa to siła wyższa, ja mówię o korkach typu Warszawa godzina 17.00 Ja lubie brac ładunki z dużym zapasem, czasem stracę na tym kilka godzin czasu pracy kierowcy (jak się rozładuje szybciej niż zakładano), ale generalnie spokojniej się czuję Przynajmniej włosy nie siwieją

              Komentarz


              • #37
                Zamieszczone przez Leszek
                Zamieszczone przez Gosia
                Zamieszczone przez Krzysztof
                Taaaaaa. Akurat, precyzyjna koordynacja srodkow transportu w ladowym ruchu drogowym jest ciutke bardziej skomplikowana niz pomalowanie sobie paznokci u nog. Czy p.dolenie godzinami o niczym przez telefon. Chocby dlatego ze mowimy o drogach. Drogach, ktore kazdy wie jakie sa, i co sie na nich dzieje. To znaczy kazdy …oprocz spedytorek z niespelnionymi ambicjami modelek. Chcesz tu kogos oceniac Goska… kup se piersze auto i pokaz jak wszedzie dojezdzasz co do sekundy. Albo kup se lepiej najnowszy krem z serii Vichy Liftactiv, i przestan nas tu bombardowac swoimi teoriami o niesolidnosci przewoznikow. Tutaj http://forum.trans.org/pl/viewtopic.php?id=417812 masz watek w ktorym przewoznicy maja cos do powiedzenia na temat frachtow ktore im sprzedawalas.
                masz jakiś problem ze sobą chyba. Ja nie biorę ładunków "na zakładkę", więc nie mam problemów z tym, ze się kierowca nie wyrobi. ma zawsze dodatkowe 2h na "sytuacje nieprzewidziane", więc najwyraźniej ty masz jakiś prerost ambicji skoro nie umiesz zaplanować czasu przejazdu auta a bierzesz się za ocenianie innych. A tą modelką to do czego się dopierniczasz? Może rozwiń swą błyskotliwą wypowiedź. I weź się łaskawie odczep.
                Pani Kwiatkowska na tym forum to aktywność wykazuje wielką -ale głupota przewyższa jej aktywność o niebo - i co tu rozwijać i tak nie złapie "paniusia" o co idzie bo ma dwa zwoje więcej od kury ! szkoda czasu Panie Krzysztofie
                http://www.sp81.edu.lodz.pl/nie_karmic_trola.gif

                Komentarz


                • #38
                  Witam,
                  Czy spedycja może mnie obciążyć jeżeli auto pojechało na rozładunek według cmr, a okazało się że rozładunek ma być ze zlecenia i przez to nie zdążył rozładować towaru w ustalonym terminie, o wszystkim była informowana spedycja. Pojechał pod adres ze zlecenia i zdjął towar rano. Jeżeli obciąża mnie to musi przedstawić, że on został obciążony?

                  Komentarz


                  • Dawid Matuszewski (314807)
                    Dawid Matuszewski skomentował/a
                    Editing a comment
                    Pierwsze podstawowe pytanie - dlaczego adres dostawy był inny na CMR a inny w zleceniu? w tym momencie, w przypadku sprawy w sądzie jest Pani na lodzie. Obciążenie może wyniknąć tylko i wyłącznie ze strony uprawnionej, o ile ta udowodni poniesione straty. Osobą uprawnioną jest nadawca bądź odbiorca (spedycja jest podmiotem pośredniczącym i absolutnie nie ma prawa wystawiać obciążeń. Obciążenia muszą być poprzedzone postępowaniem reklamacyjnym, zgodnym z obowiązującym prawem.
                Pracuję...
                X