Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Dwóch pijanych kierowców zostało zatrzymanych dzięki zjawiskom naturalnym, których nie potrafili pokonać. Jednego pokonał własny organizm, drugiego atak zimy.

Policjanci ze świdnickiej drogówki jechali radiowozem przez miasto i zatrzymali się na czerwonym świetle za autem marki Ford. Mimo że światło zmieniło się na zielone, auto stojące przed funkcjonariuszami długo nie ruszało. Zaniepokojeni tym faktem policjanci postanowi sprawdzić co się stało.

Ku ich zaskoczeniu odkryli, że kierowca po prostu zasnął oparty o kierownicę. Gdy udało się go dobudzić wyszło na jaw, że kierowca był pijany. Badanie wykazało blisko 2,4 promila alkoholu. Ponadto policjanci ustalili, że 35-letni kierowca ma na koncie sądowy zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi. Kierowca został zatrzymany w areszcie, grożą mu 3 lata więzienia.

Jeden kierowca wpadł przez czerwone światło, drugiego natomiast zgubiły trudne warunki pogodowe. W Mińsku Mazowieckim patrol policyjny idący ulicą zwrócił uwagę na usilne starania kierowcy, który terenowym fordem próbował wyjechać z zaspy.

Policjanci podeszli do auta i wyczuli od niego zapach alkoholu. Kierowca miał prawie 2 promile alkoholu, a jego manewry doprowadziły do kolizji z samochodem zaparkowanym obok.

Pijany kierowca to 40-letni Adam K. z Mińska Mazowieckiego. Jego próby wyjechania z zaspy zawiodły go do aresztu. Postawiono mu zarzuty jazdy w stanie nietrzeźwości. 

Autor: Marta Wiśniewska

Źródło: http://www.roadlook.pl/na-drogach/pijany-kierowca-zasnal-na-swiatlach-innego-pokonala-zaspa.html

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu