W akcji wzięło udział ponad 100 przewoźników i kierowców. Protestujący żądali spotkania z ministrem i zaprzestania wojny tranzytowej z Rosją.
“Ukraińscy przewoźnicy nie pracują już od dwóch tygodni”, – oburzał się przewodniczący zarządu zrzeszenia, Leonid Kostiuczenko.
Pomimo tego, że Polska doszła do porozumienia z Rosją, a rosyjskie ciężarówki mogą swobodnie poruszać się po Ukrainie, lokalni kierowcy ciągle nie mogą wyruszyć z transportem.
L. Kostiuczenko obawia się, że konkurencja może niedługo przejąć ukraiński tranzyt.
“Dziś ten rynek może zająć Polska, kraje nadbałtyckie. Białorusini już tu wkroczyli”, – opowiadał członek zarządu AsMAP.
Minister Infrastruktury, Andriej Piwowarski, spotkał się z niezadowolonym tłumem i obiecał jak najszybciej rozwiązać problem.
Jak twierdzą eksperci, liczne ograniczenia na sektor transportowy spowodowały, że dziennie lokalne firmy transportowe ponoszą straty w wysokości 1,5 mln zł.
Autor: Bartłomiej Nowak









