20 listopada inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Poznaniu oraz z oddziału w Koninie, jadąc w kierunku Punktu Poboru Opłat Gołuski (PPO), wyprzedzając kolumnę ciężarowych pojazdów zauważyli, że jeden z nich (Renault Scania) nie utrzymuje się na jednym pasie ruchu, tylko zjeżdża raz na jedną, raz na drugą stronę jezdni.
Radiowóz ITD z włączonymi niebieskimi światłami błyskowymi oraz komunikatem „Jedź za mną” wjechał przed podejrzanie jadący pojazd, informując o konieczność dostosowania się do poleceń Inspekcji. Inspektorzy postanowili dokonać kontroli kierowcy, oraz pojazdu, kierując się na pierwsze możliwe i bezpieczne miejsce, na którym istnieje możliwość zatrzymania i postoju.
Ku wielkiemu zdziwieniu, inspektorzy zauważyli, że konwojowany pojazd ciężarowy zjeżdża na pobocze autostrady staje a w kabinie zapala się światło. Decyzja funkcjonariuszy ITD była natychmiastowa – zatrzymanie radiowozu, szybka kontrola kierowcy i sprowadzenie kontrolowanego samochodu ciężarowego w bezpieczne miejsce.
Biorąc pod uwagę nieracjonalne zachowanie kierowcy, jeden z inspektorów usiadł na fotelu pasażera w szoferce ciężarówki, przeprowadzając przy okazji rozmowę z kierowcą. Jego uwagę przykuło podejrzane zachowanie kierowcy, który szybko przyznał się do jazdy z przyczepionym do impulsatora skrzyni biegów urządzeniem zakłócającym działanie tachografu, tzn. z magnesem.
Duże doświadczenie i „dobry nos” inspektora, jego rozmowa z kierowcą, oraz wzmożona czujność przyczyniła się do wykrycia jeszcze poważniejszego i bardziej dramatycznego zdarzenia. Kierowca samochodu ciężarowego próbował ukryć szklaną rurkę, tzw. „lufkę”, w której znajdowały się resztki substancji przypominającej narkotyk – marihuanę. Kierowca przyznał się do jej użycia.
Na miejsce kontroli wezwana została jednostka Policji, której celem było stwierdzenie użycia przez kontrolowanego kierowcę narkotyku i zabezpieczenie pojazdu ciężarowego.
Żaden z uczestników ruchu, poruszający się późnym wieczorem autostradą A2, nie mógł sobie zdawać sprawy z zagrożenia, które czaiło się w jadącym tuż obok, białym czterdziestotonowym zestawie pojazdów.
Poruszający się „na magnesie” pojazd ciężarowy, za którego „sterami” zasiada odurzony narkotykami kierowca, śmiało porównać można do bomby z opóźnionym zapłonem.
źródło: witdpoznan.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz



