Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Od 2018 roku rząd Litwy planuje zwiększyć akcyzę na olej napędowy. W tej chwili obowiązuje stawka od 330,17 euro za 1000 litrów. Jeśli zmiany wejdą w życie, stawka zwiększy się do 347 euro za 1000 l. Zmiany mogą przynieść sporo korzyści dla polskich przedsiębiorców – zaniepokojeni Litwini już spoglądają na Polskę i szukają najbardziej konkurencyjnych cen.

Dla przewoźników i branżowych ekspertów decyzja rządu jest niezrozumiała. Rozpędzająca się gospodarka Litwy ma duże szanse na rozwój i wzmocnienie lokalnego biznesu, szczególnie w obszarze eksportu. Tymczasem zwiększenie akcyzy na olej napędowy najprawdopodobniej podetnie skrzydła przedsiębiorcom i zapewni większe wpływy sąsiadom, głównie Polsce.

– Zwiększenie akcyzy przyniesie negatywne skutki dla całego biznesu, nie tylko dla firm transportowych. Dlatego apelujemy do rządu, żeby podejmował decyzje rozsądnie i żeby nie przysparzał korzyści sąsiednim krajom – powiedział Robertas Dargis, prezes Litewskiej Konfederacji Przemysłowców.

U sąsiadów może być znacznie taniej

Jeśli projekt danej ustawy zostanie przyjęty, litewscy przewoźnicy zaczną kupować olej napędowy w krajach sąsiednich, zwłaszcza w Polsce, przez którą biegnie większość kierunków transportowych.

W tej chwili średni koszt 1 litra oleju napędowego w Polsce wynosi około 4,55 zł. (według danych e-petrol.pl). Na Białorusi – 2,37 zł. (0,56 euro), na Łotwie – 4,07 zł. (0,96 euro). W momencie, kiedy akcyza na Litwie wzrośnie, ceny paliw w tym kraju będą najwyższe w regionie.

Przewoźnicy, którzy kupują paliwo w innych krajach, mogą liczyć na zwrot VAT, który w Polsce wynosi 23 proc., a na Litwie – 21 proc. Nawet jeśli ceny paliw na Litwie zrównają się z polskimi, to pełen bak paliwa (1420 litrów) w Polsce będzie tańszy o 28 euro.

– W tej chwili diesel na Litwie jest najtańszy, jeśli chodzi o sąsiednie kraje i to zachęca firmy przed ruszeniem w trasę do tankowania w kraju. Obecnie transportowcy, tankujący pełen zbiornik, wpłacają do budżetu w postaci akcyzy 468,60 euro za jeden bak. Jeśli przewoźnik, posiadający 100 pojazdów ciężarowych, zdecyduje się po nowym roku na kupno droższego paliwa w kraju, a nie tańszego w Polsce, paliwo mu zdrożeje o 70 tys. euro rocznie. To mniej więcej tyle, ile kosztuje nowa ciężarówka – twierdzi Erlandas Mikėnas, prezes zrzeszenia międzynarodowych przewoźników Linava.

Skutki odczują wszyscy

Erlandas Mikėnas zwraca uwagę na to, że skutki tego odczuje nie tylko sfera biznesu, ale również konsumenci. Najgorsze jest jednak to, że ustawa spowoduje wzrost szarej strefy, zmniejszy przychody z tranzytu i wpływy do budżetu państwa. I to wbrew temu, co twierdzi rząd.

– Akcyza była zwiększona już w 2008 roku. Wtedy na granicy polsko-litewskiej sprzedaż paliwa na stacjach spadła o 50 proc., a rynek paliwowy szarej strefy wzrósł o 30 proc. Teraz możemy się spodziewać tego, że wzrośnie przewóz nielegalnego oleju napędowego, który stanowi 15 proc. rynku paliwowego – twierdzi Daiva Jokšienė, prezes Stowarzyszenia Surowców Naftowych.

Mikėnas zwraca uwagę również na to, że po ostatnim wzroście akcyzy przewoźnicy powrócili na lokalny rynek dopiero po kilku latach.

Wzrośnie sprzedaż paliwa w Polsce

W ciągu ostatnich dwóch lat Litwa odnotowała spory wzrost tranzytu. Ponad 60 proc. przewoźników trzecich państw transportuje ładunki przez terytorium tego kraju. Ich udział w litewskim rynku paliwowym jest bardzo duży. Decyzja władz spowoduje, że te pojazdy, tankujący na Litwie, zaczną kupować olej napędowy w Polsce.

– W tej chwili sprzedaż oleju napędowego na Litwie wzrasta, głównie ze względu na rosnący transport tranzytowy. Zgodnie z danymi uczestników branży, udział kupujących paliwo ciężarówek, poruszających się przez Litwę w ramach tranzytu, wynosi w całym rynku paliwowym kraju około 20 proc. – mówi Valdas Sutkus, prezes Litewskiej Konfederacji Biznesu.

Ciężarówki, kierujące się do Unii Europejskiej z Rosji, Estonii i Łotwy tankują na Litwie. Wraz ze wzrostem akcyzy zaczną to robić w Polsce, gdzie ze względu na zwrot wyższego VAT, paliwo będzie po prostu tańsze.

Budżet państwa zyska 10 mln euro

Daiva Brasiūnaitė, wiceminister finansów twierdzi, że poprawki ustawy zwiększającej akcyzę zostały już zaakceptowane przez Komitet Finansów i Budżetu Sejmu i że powodów do niepokoju nie ma – ceny paliwa, w porównaniu do państw sąsiednich, na Litwie i tak będą najniższe.

– Nawet jeśli podatek wzrośnie, ceny paliwa będą podobne do tych, obowiązujących w Polsce, a w porównaniu do Łotwy czy Estonii – nadal niższe. W następnym roku na Łotwie stawka akcyzy za olej napędowy wyniesie 372 euro za 1000 litrów, a w Estonii już teraz wynosi 493 euro za 1000 l. – twierdzi Daiva Brasiūnaitė.

Wiceminister finansów twierdzi, że wzrost stawki akcyzy za paliwo przyniesie do budżetu państwa dodatkowy dochód w postaci 10 mln euro.

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu