Masz newsa? Powiedz nam o tym!

"Straszaki"- tak można określić fotoradary w powiecie kutnowskim i łęczyckim. Dlaczego?
Akumulatory są zbyt słabe by pracować, a drugą stronę stanowią wandale, którzy je zamalowują.

Jak podkreśla zastępca komendanta policji w Kutnie Andrzej Arkita, funkcjonariusze wykonywali syzyfową pracę. Początkowo policjanci zmywali farbę, ale w niedługim odstępie czasu sytuacja powtarzała się. Dodatkowo większość z urządzeń jest bezużyteczna, z racji tego, iż nie mają zasilania energetycznego. W tej sytuacji najlepiej spisywał by się fotoradar przenośny- na akumulator.

Jednakże akumulatory są zbyt słabe, wystarczają jedynie na dwie lub trzy godziny pracy. To natomiast wiąże się z tym, że policjanci musieliby w ciągu służby jeździć i wymieniać akumulator… "To nieekonomiczne, zbyt duże koszty dojazdu i jeden patrol zamiast patrolować ulice, zajmowałby się tylko fotoradarem"– dodaje zastępca komendanta.

W 2009 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi ustawiła na drogach krajowych woj. łódzkiego aż 59 masztów fotoradarów, z czego 23 sztuki to fotoradary na akumulatory, reszta to fotoradary z zasilaniem sieciowym.

Do końca marca połowa fotoradarów na terenie powiatu kutnowskiego i łęczyckiego zostanie podłączona do sieci, reszta do końca kwietnia – zapewnia Tomasz Janikowski z GDDKiA w Łodzi, który zajmuje się fotoradarami. – Maszty ustawiliśmy w ubiegłym roku, zaś procedury związane z podłączeniem ich do sieci trwają bardzo długo, ale to zależy od Zakładu Energetycznego.  Myślę, że wkrótce uporamy się z problemem.

 

Autor: Paulina Pożarycka

Źródło: http://www.motofakty.pl/artykul/fotoradary_atrapami.html

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu