REKLAMA
Petronas Tutela

Czy Unia zamontuje wszystkim ograniczniki prędkości w autach?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

 
Statystyki wypadków, do jakich doszło na drogach państ UE są dla władz mocnym argumentem. W minionym roku na trasach UE zginęło ponad 30 tys. osób, a blisko 1,5 mln odniosło obrażenia, z czego 120 tys. osób zostało inwalidami. Według ekspertów Komisji Europejskiej liczba zabitych byłaby aż o 6 tys. niższa, gdyby kierowcy przestrzegali ograniczeń prędkości. 
 
System proponowany przez Komisję zakłada swie koncepcje. Pierwsza wykorzystuje GPS. Satelity kontrolowałyby prędkość poruszających się pojazdów i porównywały z limitem obowiązującym na danym odcinku drogi. W przypadku wykrycia wykroczenia, satelita wysyłałaby odpowiedni sygnał odbierany przez odbiornik zamontowany w samochodzie. Rozwiązanie to ma jednak sporą wadę – wymagałoby nieustannego uaktualniania bazy danych o wszystkich zminach w ograniczeniach prędkości na obszarze całej Unii.  
 
Alternatywnym rozwiązaniem jest prostsze i tańsze montowanie w autach kamer, odczytujących treść znaków drogowych. Taki system stosowany jest już w droższych modelach samochodów. W momencie kiedy wykroczenie zostanie wykryte, kierowca jest informowany uporczywym sygnałem dźwiękowym lub jego pojazd automatycznie zwalnia (kierowca może w każdej chwili zdezaktywować system). Istnieje też trzecia opcja; w przypadku wykroczenia,
auto wytraca prędkość, a kierowca nie ma na to żadnego wpływu. 
 
Komisja Europejska ma przedstwić oficjalnie swoje propozycje jesienią bieżącego roku. Pomysł budzi jednak liczne kontrowersje i protesty, szczególnie w Wielkiej Brytanii. Tamtejsi eksperci uważają, że system może doprowadzić do wzrostu zagrożenia. Zamontowany w aucie ogranicznik prędkości może przyczynić się do wypadku, np. w momencie kiedy kierowca będzie musiał gwałtownie przyspieszyć by uniknąć zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka pojazdem. 
 
Jeśli nowe zasady wejdą w życie, zakup nowego samochodu, który potrafi osiągnąć dużą prędkość minie się z celem. Praktycznie wszystkie współcześnie produkowane samochody osobowe pozwalają rozpędzić się do prędkości znacznie wyższej niż pozwala na to prawo (ograniczenie prędkości w większości krajów UE to 120-130 km/h, w Polsce – 140 km/h). 
 
źródło: interia.pl
 
 
 
 

 

Autor: Bogumił Paszkiewicz

Zobacz również