Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Kary umowne są nieodzownymi elementami każdego zlecenia transportowego. Dyscyplinowanie podwykonawców nie jest ich jedynym celem. W wielu przypadkach jest nim również zarabianie oraz uzyskanie możliwości szybszej „windykacji należności”. Nie w każdym jednak przypadku egzekwowanie kar umownych jest proste. Istnieją bowiem przepisy, które ograniczają ich wysokość, a w niektórych przypadkach sprawiają, że ich stosowanie jest nieuprawnione.

Jaka jest funkcja kary umownej? Czy istnieją przepisy ograniczające wysokość kar umownych? Czy kara umowna jest zobowiązaniem terminowym, czy bezterminowym? Czy karę umowną można rozliczyć z wierzytelności wzajemnych? W jakich przypadkach egzekwowanie kar umownych jest niedozwolone? – o tym wszystkim w tym artykule.

Po co powstała kara umowna?

Istotą kary umownej jest możliwość zobowiązania zleceniobiorcy do zapłaty określonej kwoty za niewywiązanie się z określonego zobowiązania (nie wykonanie umowy) lub pojedynczego obowiązku (nie zastosowanie się do określonych zaleceń). Podstawą zastosowania kary umownej jest art. 483 § 1 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem, zleceniodawca może zastrzec w umowie, że naprawienie szkody, która wynika z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego, nastąpi przez zapłatę określonej sumy.

Jak stwierdził Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 27 lutego 2013 r. (sygn. akt I ACa 99/13):

Ważnym zadaniem kary umownej jest zabezpieczenie wykonania zobowiązania, tym samym zwiększenie realności wykonania zobowiązania oraz ułatwienie naprawienia szkody. Takie oddziaływanie można określić mianem funkcji stymulacyjnej kary umownej, bowiem jej zastrzeżenie ma mobilizować dłużnika do prawidłowego wykonania zobowiązania. Kara umowna w tym zakresie służy ochronie interesów prawnych wierzyciela.”

Zgodnie z art. 484 § 1 k.c., w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez zleceniobiorcę, kara umowna należy się zleceniodawcy w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości, bez względu na wysokość poniesionej szkody.

Przepis ten nie stanowi zatem normy uzależniającej roszczenie o zapłatę kary umownej od faktu powstania szkody. Zleceniodawca, który zastrzegł karę umowną nie musi więc udowadniać, że w związku z niewywiązaniem się zleceniobiorcy z umowy lub niespełnieniem przez niego określonych obowiązków poniósł jakąkolwiek szkodę. Nie musi też wykazywać, że nastąpiło to wskutek okoliczności, za które zleceniobiorca ponosi odpowiedzialność. Obciążenie karą umowną byłoby nieuprawnione, gdyby to zleceniobiorca wykazał, iż niewykonanie bądź nienależyte wykonanie umowy wynika z okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności.

Ograniczenia kary umownej

Na gruncie transportowym kary umowne są nakładane na zleceniobiorców praktycznie za każde naruszenie przez nich obowiązków umownych. Zleceniodawcy mogą więc karać za:

  • spóźnienie się na załadunek / niepodstawienie auta pod załadunek w wyznaczonym terminie,
  • niedostarczenie w terminie dokumentów przewozowych po wykonaniu umowy,
  • opóźnienie dostawy / spóźnienie się na rozładunek,
  • nieuprawniony przeładunek towaru,
  • piętrowanie towaru przez nadawcę,
  • zlecenie przewozu dalszemu przewoźnikowi bez zgody zleceniodawcy,
  • anulowanie zlecenia,
  • brak neutralizacji listu przewozowego.

Wszystkie kary umowne mają jednak swoje ograniczenia prawne. Na pewno nie można stosować kar umownych za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania przez zleceniobiorcę, jeżeli jest to sprzeczne z obowiązującym prawem. Już bowiem z art. 353 (1) kodeksu cywilnego wynika, że:

Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.”

– To tzw. zasada swobody umów.

Dodatkowo zdarza się, że stosowanie kar umownych jest sprzeczne z właściwym prawem przewozowym.

Całkowicie bezpodstawne jest zatem nakładanie kary umownej za opóźnienie dostawy lub za spóźnienie się na rozładunek. To bowiem regulują przepisy właściwego prawa przewozowego. Bezpodstawne jest również nakładanie kary umownej za brak neutralizacji listu przewozowego, gdyż w tym aspekcie stanowiska polskich sądów są spójne i w praktyce uznają stosowanie takich kar za niezgodne z prawem. Wynika to bowiem już z art. 55a ust. 1 ustawy z 15 lipca 1984 r. Prawo przewozowe, które stanowi, że:

…zabrania się nadawcy: 4) umieszczenia w liście przewozowym i innych dokumentach danych i informacji niezgodnych ze stanem faktycznym”.

Z kolei w kwestii kary umownej za niedostarczenie w terminie dokumentów przewozowych, stanowiska polskich sądów są niejednoznaczne. W jednym przypadku sąd uznał stosowanie takiej kary za sprzeczne z prawem i naruszające zasadę swobody umów określoną w art. 353 (1) kodeksu cywilnego, w innym uznał karę umowną za wygórowaną i zmiarkował ją do 10 proc. frachtu.

Jak określić wysokość kary umownej

Z treści art. 483 § 1 k.c. wynika, że kara umowna musi mieć postać określonej sumy. Nie oznacza to jednak, że zastrzegając ją należy ustalić jednocześnie jej wysokość. Przyjmuje się, że określenie kary umownej może nastąpić przez wskazanie kryteriów pozwalających na ustalenie sumy, jaką dłużnik zobowiązany będzie musiał zapłacić wierzycielowi.

W praktyce stosowane są różne rozwiązania np. określony jest procent wartości całego świadczenia lub jego części, bywa również określona cała stawka. W rozumieniu art. 483 § 1 k.c. tak określana wysokość kary umownej jest prawidłowa. Co do zasady, za nieprawidłowe i niezgodne z przepisami prawa należy uznać kary umowne, których wysokość nie jest określona precyzyjnie lub jest nieograniczona. Dotyczy to w szczególności przypadków, gdzie jej wysokość jest określona:

  • w przedziale od-do (np. od 50 proc. do 100 proc. frachtu) lub
  • określona w dwóch wysokościach (np. 20 proc. frachtu lub 500 EUR), albo
  • uzależniona od innych czynników (np. kara za niepodstawienie pojazdu pod załadunek w wysokości 50 euro za godzinę opóźnienia).

W każdym przypadku taką karę umowną można śmiało uznać za niezgodną z art. 353 (1) i art. 483 § 1 k.c. Odnośnie kary umownej określanej jak w trzecim przypadku sąd ocenił wprost, że taka konstrukcja jest niezgodna z art. 483 § 1 k.c., gdyż kara umowna miałaby wymiar nieograniczony w przypadku nie podstawienia przez przewoźnika pojazdu pod załadunek lub odstąpienia przez niego od umowy przewozu.

Czy kara umowna może być zobowiązaniem bezterminowym?

Jak już wspomniałem, istotą kary umownej jest możliwość zobowiązania zleceniobiorcy do zapłaty określonej kwoty za niewywiązanie się z określonego obowiązku umownego. Kara umowna przybiera zatem formę zobowiązania i analogicznie jak inne zobowiązania umowne, powinna mieć określony termin, w którym dłużnik powinien spełnić świadczenie.

Jeżeli termin spełnienia świadczenia został z góry oznaczony, mamy wówczas do czynienia z zobowiązaniem terminowym. W większości zleceń transportowych świadczenia wynikające z tytułu kar umownych nie mają jednak oznaczonego terminu płatności, zatem tego typu zobowiązania mają charakter bezterminowy. Od rodzaju zobowiązań uzależniony jest zarówno termin wymagalności, jak i okres jego przedawnienia. Przy karach umownych brak terminu zapłaty świadczenia jest więc równoznaczny z brakiem terminu wymagalności zobowiązania płatniczego.

Wymagalność kary umownej. Jak ją respektować?

Pojęcie wymagalności nie zostało zdefiniowane w prawie cywilnym. Zarówno w orzecznictwie, jak i piśmiennictwie, pojęcie to bywa różnie rozumiane. Przyjmuje się, że zobowiązanie staje się wymagalne w momencie upływu terminu płatności zobowiązania. Zgodnie z art. 455 k.c., jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania – w praktyce po upływie terminu oznaczonego w takim wezwaniu. Dopiero po upływie tego terminu wierzytelność staje się wymagalna.

W zobowiązaniach bezterminowych termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, zatem aby obciążyć dłużnika karą umowną, należy wezwać go do zapłaty należności z tytułu tej kary. Obciążenie może przybrać formę wezwania do zapłaty lub noty obciążeniowej.

Kompensata kary umownej z wierzytelności przewoźnika. Kiedy jest możliwa?

Zgodnie z art. 498 § 1 k.c., gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem.

Przepis ten daje możliwość skompensowania wierzytelności z tytułu kary umownej z wierzytelności przewoźnika (np. z tytułu wykonanych usług przewozowych), jednakże pod warunkiem wymagalności obu wierzytelności. Aby zleceniodawca mógł skorzystać z prawa do skompensowania wierzytelności z tytułu kary umownej, przepis wymaga, aby zostały spełnione łącznie dwie przesłanki:

  • wierzytelność przewoźnika musi być wymagalna, czyli musi upłynąć termin zapłaty wierzytelności przewoźnika, np. z tytułu wykonanej usługi przewozowej lub wykonanych usług przewozowych,
  • wierzytelność zleceniodawcy musi być również wymagalna, czyli musi upłynąć termin zapłaty wierzytelności z tytułu kary umownej, powstałej po stronie zleceniodawcy.

Kierując się zatem brzmieniem art. 498 § 1 k.c., osoba domagająca się od przewoźnika zapłaty wierzytelności z tytułu zobowiązania bezterminowego w postaci kary umownej mogłaby skompensować swoją wierzytelność tylko wówczas, gdy:

  • wezwała przewoźnika do zapłaty wierzytelności z tytułu kary umownej poprzez skierowanie do niego wezwania do zapłaty, noty obciążeniowej lub faktury zawierających termin płatności,
  • przewoźnik nie zapłacił należności w terminie określonym w wezwaniu do zapłaty, nocie obciążeniowej lub fakturze,
  • upłynął termin zapłaty wierzytelności przewoźnika wynikających z wykonania przez niego umów przewozu (jednej lub wielu) zawartych z tą osobą.

W praktyce, przy stosowanych w branży transportowej terminach płatności, byłoby to możliwe dopiero po 45 lub 60 dniach od daty wystawienia faktury przez przewoźnika. Wierzytelność przewoźnika powstaje jednak już w momencie wykonania przez niego usługi przewozu, zatem zgodnie z art. 457 k.c. zleceniodawca może spełnić świadczenie przed terminem wymagalności określonym w fakturze. Tym samym może również skompensować wierzytelność z tytułu kary umownej jeszcze przed terminem wymagalności świadczenia określonym w fakturze. Tak złożone oświadczenie o kompensacie potwierdza jednocześnie:

  • uznanie i zapłacenie wierzytelności przewoźnika – niezależnie od tego, że nie upłynął jeszcze termin wymagalności określony w fakturze oraz
  • potrącenie z jego wierzytelności za wykonany przewóz wierzytelności własnej z tytułu kary umownej.

Co więcej, stanowi też rozliczenie wierzytelności wzajemnych na podstawie art. 498 § 1 k.c. Reasumując: dokonując potrącenia, wierzyciel odbiera od dłużnika swoją wierzytelność i spłaca równocześnie swój dług.

Zgodnie z art. 499 k.c. potrącenie jest dokonywane przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Stanowi zatem jednostronną czynność prawną. Wystawione przez wierzyciela oświadczenie o kompensacie nie wymaga zatem ani zgody dłużnika, ani jego podpisu. Dla skuteczności oświadczenia o kompensacie wymagane jest zatem spełnienie nie tylko warunków określonych w art. 498 ust. 1 k.c., ale również złożenie oświadczenia drugiej stronie. Zgodnie z art. 61 § 1 k.c., oświadczenie można uznać za złożone w chwili, gdy dotarło do drugiej strony w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Kodeks cywilny nie określa formy dla tego typu czynności prawnej, zatem oświadczenie o kompensacie może być złożone na piśmie, w formie dokumentowej lub elektronicznej.

Kompensata jako czynność prawnie nieważna

Art. 498 § 1 k.c. wyraźnie zastrzega, że każda ze stron może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze, a obie wierzytelności są wymagalne. Zdarzają się jednak przypadki dokonywania kompensat przed powstaniem stanu wymagalności roszczenia (wierzytelności), a nawet przed powstaniem samej wierzytelności.

Jak już wspomniano powyżej, większość kar umownych stanowi zobowiązania bezterminowe. Aby skutecznie dokonać kompensaty wierzytelności z tytułu kary umownej, należy najpierw wezwać dłużnika do jej zapłacenia oraz określić termin zapłaty. Dopiero po wejściu wierzytelności w stan wymagalności można złożyć przewoźnikowi oświadczenie o potrąceniu (dokonać egzekucji wierzytelności).

W praktyce nie zawsze taki porządek jest zachowany. W wielu bowiem przypadkach oświadczenie o kompensacie jest wystawiane w tym samym dniu, co wystawienie noty obciążeniowej, która określa późniejszy termin zapłaty. Skutek prawny oświadczenia o kompensacie następuje w dacie wystawienia oświadczenia, zatem dokonana w ten sposób kompensata wierzytelności jest niezgodna z art. 498 ust. 1 k.c., gdyż potwierdza egzekucję wierzytelności niewymagalnej, czyli egzekucję dokonaną przed terminem zapłaty (wymagalności) określonym w nocie obciążeniowej.

Przykład takiej niezgodności:

1. nota obciążeniowa z dnia 11.05.2020 r. z terminem zapłaty do dnia 11.06.2020 r.

2. oświadczenie o kompensacie z dnia 11.05.2020 r.:

  • zobowiązania wierzyciela wynikających z kary umownej: 2.500 PLN
  • zobowiązania dłużnika wynikających z FV ……………………: 2.500 PLN

Przykładem kompensaty prawnie nieważnej jest również kompensata wierzytelności z tytułu kary umownej, nałożonej na przewoźnika za:

  • opóźnienie dostawy / spóźnienie się na rozładunek,
  • brak neutralizacji listu przewozowego
  • oraz niedostarczenie w terminie dokumentów przewozowych po wykonaniu umowy (choć w tym przypadku stanowiska sądów są różne).

Tego typu kary umowne są bowiem sprzeczne z przepisami prawa.

Innym przykładem kompensaty prawnie nieważnej jest kompensata należności wynikającej ze szkody w przesyłce przewożonej przez przewoźnika w sytuacji, gdy:

  • w danej szkodzie nie jest zaangażowana odpowiedzialność cywilna przewoźnika (przewoźnik nie ponosi za nią odpowiedzialności) i wierzytelność w ogóle nie powstaje lub
  • w danej szkodzie jest zaangażowana odpowiedzialność cywilna przewoźnika (przewoźnik ponosi za nią odpowiedzialność), ale wierzytelność nie powstaje, gdyż osoba składająca oświadczenie o kompensacie nie posiada uprawnień do dochodzenia roszczeń od przewoźnika.

W takich przypadkach złożone oświadczenie o kompensacie jest nie tylko niezgodne z przepisami kodeksu cywilnego, ale również z przepisami właściwego prawa przewozowego.

Opisane powyżej wady oświadczeń powodują więc nieważność dokonanych czynności prawnych.

aplikacja, Trans.INFO

Fot.Pixabay/Free-Photos

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu