Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W cyklu artykułów dotyczących transformacji logistyki (Transformacja logistyki. Od tradycyjnej sieci sprzedaży do e-commerce Części 1-3), poruszyłem temat rozdrobnienia zamówień. Przejście od wysyłki dużych wolumenów pod uzupełnienie stanów w sklepie lub hurtowni do wielu rozdrobnionych zamówień do klienta ostatecznego generuje znaczące „rozdrobnienie” pracy magazynu. Zamiast ograniczonej ilości ścieżek kompletacji, pojawia się bliżej nieokreślona ilość skorelowana z ilością zamówień internetowych. Ponadto tracimy bezpośrednią kontrolę nad zarządzaniem obciążeniem pracą w określonych przedziałach czasu.

Wyobraźmy sobie centrum dystrybucji, które do tej pory przygotowywało wysyłki dla 50 lokalizacji w Polsce, średnio po 500 linii każda. Dziennie wychodziło 25000 linii na 50 zdefiniowanych adresów dostawy. Teraz spójrzmy na to samo centrum dystrybucji, ale wysyłające codziennie zamówienia do klienta ostatecznego składające się średnio z 3 linii. Wysyłamy w przybliżeniu na 8000 indywidualnych adresów. Intuicja podpowiada, że realizacja tego procesu z tego samego centrum dystrybucji to całkiem inne zadanie niż w opcji pierwszej. Jak sobie poradzić z tym zadaniem?

W pierwszej kolejności zastanówmy się, jakie obietnice organizacja składa klientom w związku z otwarciem nowego kanału sprzedaży. Ma to istotne znaczenie w momencie planowania przyszłych działań w obszarze logistyki. Ustalenie godziny cut off-u dla zleceń klienckich na godzinę 17:00 (tzn., że zlecenia, które zostaną złożone do 17:00 będą dostarczone następnego dnia roboczego) będzie wymagało innego podejścia niż obietnica realizacji zamówienia w 48 godziny. Przekazanie w ręce klienta możliwości wyboru firmy za pośrednictwem której towar będzie dostarczony, również wpłynie na wiele aspektów pracy magazynu (sortowanie przesyłek po firmach kurierskich, wypisywanie/generowanie listów przewozowych, integracja systemów informatycznych).

Przyjrzyjmy się procesom i zidentyfikujmy wąskie gardła. Sugeruję szczególną uwagę poświęcić:

  • procesowi przygotowania materiałów eksploatacyjnych (np. kartonów, których potrzebnych będzie znacznie więcej),
  • procesowi zbiórki towarów (ścieżki kompletacji zdecydowanie się skrócą co wpłynie na wydajność procesu),
  • procesowi przygotowywania i dokładania dokumentacji fv/wz,
  • procesowi pakowania,
  • generowaniu i oklejaniu przesyłek listami przewozowymi,
  • procesowi kontroli jakości,
  • procesowi konsolidacji elementów zamówienia klienckiego zebranych w różnych strefach magazynu np. z wysokiego składu i antresoli,
  • procesowi załadunku

Po zdefiniowaniu obszarów problematycznych, najlepiej przystąpić do rozpisania całego procesu (podejście end2end). Należy zaznaczyć elementy krytyczne dla obsługi nowego kanału sprzedaży, wypisać podstawowe parametry procesu oraz planowane obciążenia. Skoro już mamy wizualizację procesu, to czas spojrzeć na nią wraz z zespołem, aby jeszcze raz uzmysłowić wszystkim konieczność takiego zaprojektowania nowych rozwiązań, aby wąskie gardła znikały, a nie były przepychane w głąb procesu (co niestety czasami się zdarza).

W tym momencie możemy przystąpić do projektowania nowego przepływu materiałów przez nasz magazyn. Ma on pozwolić nam zrealizować obietnice złożone klientom.

W kolejnym artykule postaram się zaprezentować kilka praktycznych rozwiązań problemów zasygnalizowanych powyżej.

Foto: wikipedia.org

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu