Masz newsa? Powiedz nam o tym!

9 listopada br. Rzecznik Generalny przy Trybunale Sprawiedliwości UE wydał opinię w sprawie zaświadczenia wydawanego pracownikowi, potwierdzającego jego ubezpieczenie w państwie członkowskim, z którego został delegowany do wykonywania pracy w innym kraju UE (zaświadczenie A1, E 101). Brak takiego zaświadczenia jest postrzegany w części państw członkowskich UE, jako przesłanka do stwierdzenia istnienia pracy nielegalnej (np. we Francji). W konsekwencji, nakładana jest na pracodawcę zagranicznego, który deleguje pracownika, znacząca kara finansowa a nawet zawieszenie możliwości świadczenia usług w państwie przyjmującym.

W opinii do sprawy toczącej się przed Trybunałem Sprawiedliwości UE (C-359/16 – Omer Altun/ Openbaar Ministerie), Rzecznik Generalny zaproponował, aby Trybunał orzekł, że zaświadczenie E 101 (zaświadczenie A1), które jest wydawane przez państwo członkowskie pochodzenia pracownika na rzecz delegowanego w ramach UE, nie wiązało sądu państwa przyjmującego, jeżeli stwierdzi on, że zaświadczenie to zostało uzyskane lub powołano się na nie w sposób noszący znamiona oszustwa. W takiej sytuacji, w ocenie rzecznika, sąd lokalny może pominąć wydane zaświadczenie. Tego typu oszustwa, w ocenie rzecznika, noszą znamiona nieuczciwej konkurencji i podważają równość warunków pracy na krajowych rynkach pracy.

Należy zauważyć, iż zgodnie z prawem europejskim właściwym dla koordynacji systemów zabezpieczeń społecznych pracowników w UE (te przepisy są podstawą wydania zaświadczeń E 101/A1) oraz dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE, jedynie instytucja, która wydała zaświadczenie E 101/zaświadczenie A1, jest władna do jego podważenia i wycofania z obrotu, po przeprowadzeniu dochodzenia w sprawie warunków jego wydania. Innymi słowy, zaświadczenie polskiego ZUS może być tylko przez tę instytucję skutecznie podważone i wycofane.

Ingerencja w duchu protekcjonizmu

Opinia rzecznika stanowi w istocie przyzwolenie na ingerencję instytucji zagranicznych w proces podważania i wycofywania zaświadczeń przez instytucje państwa wysyłającego (np. polskiego ZUS). Oczywiście ostateczne rozstrzygnięcie tej kwestii podejmie Trybunał Sprawiedliwości, niemniej opinia Rzecznika wskazuje z dużym prawdopodobieństwem kierunek tego rozstrzygnięcia.

Jest to szczególnie ważna kwestia dla transportu drogowego, gdyż kierowcy wykonujący międzynarodowe przewozy drogowe traktowani są już od ponad dwóch lat jako pracownicy delegowani. Zaświadczenia A1 w coraz większym stopniu będą dotyczyć wszystkich kierowców zatrudnianych przez polskich przewoźników, a nie tylko pracowników spoza Unii Europejskiej. Mamy poważne obawy, że kwestia właściwości państwa, w którym za kierowcę odprowadzane są składki na ubezpieczenia społeczne, może być kolejnym instrumentem wykorzystywanym w celach protekcjonistycznych przez zachodnie służby kontrolne.

Foto: Pixabay/AJEL

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu