A to dlatego, iż było to ostatnie otwarcie jakiegokolwiek odcinka autostrady, z jego udziałem w roli ministra infrastruktury. Mowa oczywiście o części prowadzącej z grodu Mikołaja Kopernika do Gdańska. Teraz trasę tą pokonać będzie można w nieco ponad godzinę. Jest ona przedłużeniem odcinka A1 z Rusocina k. Pruszcza Gdańskiego do Nowych Marz. Przejazd nią, przez pierwsze 90 dni będzie całkowicie bezpłatny.
Trwający 27 miesięcy drugi etap tworzenia autostrady z Gdańska do Torunia wiązał się z budową nowego pasa od węzła Nowe Marzy do Lubicza o długości 51,72 km oraz przeprawą przez Wisłę w okolicach Grudziądza. Zmodernizowano także częściowo odcinek od węzła Lubicz do Czerniewic (10,70 km). W szczytowych momentach prac, ilość osób zajmujących się budową dochodziła nawet do 4,5 tys. osób.
W ramach projektu wybudowano pięć nowych węzłów autostradowych, do których zalicza się zlokalizowany na trasie pierwszego etapu i oddany do ruchu w lutym tego roku węzeł Warlubie. Miejsca obsługi dla kierowców na trasie nowego odcinka A1 znajdować się będą w Malankowie, Drzonowie, Nowym Dworze i Nowej Wsi. W Malankowie już niedługo otwarta zostanie stacja paliw.
Drugi etap budowy autostrady A1 był pierwszą w Polsce okazją, do wykonania dwóch dużych mostów rzecznych (Grudziądz i Toruń). Most na Wiśle pod Grudziądzem liczy sobie 1 954 metry i jest najdłuższym mostem w kraju. Wyróżnia go jeszcze najdłuższa estakada dojazdowa (prawie kilometr wykonano metodą nasuwową), a także najdłuższe, 180-metrowe przęsło rozpostarte na podporach zanurzonych w nurcie rzeki. Prócz tego wybudowano około 60 innych obiektów mostowych i wiaduktów.
Cena drugiego etapu inwestycji wyniosła, aż 730 mln euro, same drogi kosztowały 581 mln euro, z kolei mosty – 149 mln. Etap z Rusocina do Nowych Marz kosztował 520 mln euro.
Autor: Łukasz Majcher









