Od 17 października 2016 roku ciężarówki o DMC powyżej 12 ton mają zakaz wjazdu do Łodzi. Tamtejsze władze podają, że od tego czasu liczba ciężkich pojazdów w mieście spadła nawet o 30%. Efekty już są widoczne – ruch w mieście odbywa się płynnie, a korków jest coraz mniej.
W celu zbadania skali zjawiska przeprowadzono badania przed i po wprowadzeniu zakazu wjazdu ciężarówek do miasta. Pomiary objęły głównie obszary wjazdowe, gdyż to właśnie w tych miejscach zaobserwowano wcześniej wzmożony ruch pojazdów ciężarowych. Ich faktyczną liczbę ustalono na podstawie nagrań z kamer wideo, które obejrzeli i dokładnie przeanalizowali pracownicy zarządu miasta.

Władze Łodzi informują, że tylko pojedynczy kierowcy decydują się na złamanie zakazu. Od czasu jego wprowadzenia funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego i Policji wystawili łącznie 10 mandatów dla osób które wjechały do miasta pojazdami o DMC powyżej 12 ton.
Okoliczne samorządy niepokoiły się, że wprowadzenie zakazu spowoduje, że ciężarówki przeniosą się na drogi w sąsiadujących miejscowościach. Największe obawy dotyczyły trasy DK71, która stanowi alternatywę dla płatnego odcinka A1 Stryków – Tuszyn. Okazuje się jednak, że ruch na drodze zwiększył się nieznacznie i w stopniu nie przeszkadzającym mieszkańcom. Agata Kowalska z Urzędu Miasta Aleksandrów Łódzki potwierdza, że do tej pory nie było skarg z ich strony.
Po wprowadzeniu zakazu ruch ciężarówek zwiększył się, jednak nie na tyle, by stanowiło to znaczne utrudnienia w ruchu. Mieszkańcy nie składają zażaleń – informuje.
Foto: wikipedia.org










