Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Pewne grupy zawodowe już mają pierwszeństwo w szczepieniu na COVID-19, inne głośno się tego domagają. Nie brakuje jednak sceptyków kwestionujących konieczność zabezpieczania się przed chorobą w ten sposób. Czy pracodawca może zmusić podwładnych do zaszczepienia się lub uznać to za warunek przy zatrudnieniu pracownika?

Pandemia nie ustępuje. Z uwagi na wzrost zachorowań i pojawienie się nowych odmian koronawirusa, kraje wprowadzają kolejne restrykcje, z wymogiem okazania świadectwa szczepienia lub negatywnego wyniku testu włącznie. Spod tego typu restrykcji nie są wyłączeni kierowcy zawodowi. W ubiegłym tygodniu związek pracodawców Transport Logistyka Polska donosił, że w wielu miejscach pracownicy branży stoją tłumnie, w długich kolejkach do punktów testowania.

To absurd i narażanie zdrowia kierowców – przekonywał prezes TLP Maciej Wroński, domagając się jednocześnie uwzględnienia kierowców wykonujących przewozy towarowe i pasażerskie w planach wczesnego etapu szczepień przeciwko COVID-19.

Apel ten spotkał się ze skrajnie różnym odbiorem wśród kierowców. Nie brakowało takich, którzy gwałtownie przeciwstawiali się pomysłowi, by ich grupa zawodowa była potraktowana priorytetowo przy szczepieniach na koronawirusa.

Co na to prawo?

Prawo i ryzyko pracownika

Prawnicy nie mają wątpliwości – pracownik do niczego nie może zostać zmuszony.

Obecnie nie ma przepisu w prawie pracy mówiącego o tym, że pracownik zobowiązany jest do zaszczepienia się. Pracodawca może więc zachęcać i informować, a w przyszłości umożliwić szczepienie na koszt pracodawcy – ale nie może do niego zobowiązać ani odmówić zatrudnienia z uwagi na jego brak – przekonuje na portalu eNewsroom Piotr Bocianowski, adwokat, mediator i specjalista z zakresu prawa pracy.

Nie można również wymagać od kandydata starającego się o pracę informacji, czy był zaszczepiony. Żądając takich danych pracodawca naraża się nawet na roszczenia o odszkodowanie z uwagi na dyskryminację.

Nawet fakt, że koronawirus został zakwalifikowany jako czynnik szkodliwy w środowisku pracy, nie zmienia to powyższych zastrzeżeń.

Jeżeli pracodawca wykaże, że w danym środowisku pracy szczepienia są jedynym racjonalnym przeciwdziałaniem czynnikom biologicznym, może zasugerować zaszczepienie się przez pracownika. Nadal jednak nie może go zobowiązać, gdyż szczepienie przeciwko COVID-19 nie jest szczepieniem obowiązkowym – tłumaczy Bocianowski.

Jeśli pracownik mimo to nie zechce się zaszczepić, pracodawca może zażądać, aby złożył oświadczenie, w którym to potwierdza i zapewnia, że nie będzie formułował żadnych roszczeń jeśli zachoruje.

Na decyzję pracownika wpłynąć może jednak fakt, że może się on liczyć z pozbawieniem świadczeń odszkodowawczych, jeśli zapadnie na chorobę zawodową, a pracodawca informował go wcześniej o tym, że koronawirus może być potencjalnie niebezpieczny w tej pracy. Jak tłumaczy prawnik, wynika to z Ustawy o ubezpieczeniu społecznym.

Jednocześnie jednak przyznaje, że Kodeks pracy nie umie odpowiedzieć wprost na wiele pytań związanych z obowiązkiem szczepień, dobrze więc, by ustawodawca podjął “prace zmieniające ustawę i wprowadzające wyraźne przepisy w tym zakresie” – kwituje Bocianowski.

Fot. pixabay/Dimhou/public domain

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu