To wypadek jak z koszmaru. Kierowca ciężarówki zginął w płonącej kabinie pojazdu po tym, gdy stracił panowanie nad wozem, a jego auto uderzyło w drzewo.
Do tragedii doszło w poniedziałek (3 października br.) na drodze nr 169 w pobliżu miejscowości Wełdkowo na Pomorzu, w godzinach wieczornych. Ciężarówka przewożąca materiały drewniane jechała prostym odcinkiem trasy z Bobolic do Tychowa, gdy nagle jej kierowca stracił panowanie nad pojazdem.
Auto wypadło na pobocze, uderzyło w drzewa, wypadło na pas ruchu w przeciwnym kierunku i przewrócone stanęło w płomieniach. Kierujący nie miał żadnych szans na to, aby się uratować.
Przyczyna tego dramatycznego wypadku nie jest jeszcze znana. Nad jej ustaleniem pracuje prokuratura, a wstępne analizy zakładają, że mogło dojść do błędu kierowcy lub awarii ciężarówki.
W tym miejscu doszło do tragicznego wypadku ciężarówki:











