Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Ubezpieczenie OCPD przede wszystkim ma chronić, gdy przewoźnik ze swojej winy spowoduje szkodę w przewożonym towarze. Jednak na co dzień polisa OCPD pełni także inną ważną funkcję – uwiarygadnia przewoźnika w oczach innych uczestników łańcucha dostaw.

W odróżnieniu od polisy OC/AC, która zazwyczaj przez cały rok spoczywa głęboko w szufladzie, OCPD niemal codziennie krąży po rynku. Jego kopie są przekazywane załadowcom, spedytorom, innym przewoźnikom. Każdy z uczestników łańcucha dostaw ma interes w tym (a często także obowiązek), by polisa OCPD innych uczestników miała możliwie najszerszy zakres i adekwatną do ryzyka sumę gwarancyjną.

Przewoźnik, który nie spełnia tego warunku jest z tego łańcucha eliminowany, jako najsłabsze ogniwo, z czego może sobie nawet nie zdawać sprawy.

O tym, jak dużą wagę przywiązuje się do weryfikacji polis OCPD świadczy fakt, że ubezpieczyciel, który wystawił polisę OCPD jest regularnie pytany przez załadowców, spedytorów lub innych przewoźników o to, czy dana polisa jest autentyczna, czy nie została wypowiedziana lub rozwiązana i czy składka ubezpieczeniowa została opłacona.

Czym zatem powinna się charakteryzować polisa OCPD, by została uznana za wartościową, a jej posiadacz nie został wypchnięty z łańcucha dostaw?

Ryzyko kradzieży i rozboju

Przede wszystkim polisa OCPD powinna zostać rozszerzona o ryzyko kradzieży i rozboju. Zarówno kradzież, jak i rozbój, standardowo nie są objęte ochroną ubezpieczeniową i aby tak się stało, niezbędna jest klauzula dodatkowa. Jej brak spowoduje, że przewoźnik-zleceniodawca uzna, że polisa jest nieakceptowalna i raczej będzie takiego podwykonawcy unikać. Dlaczego? Wynika to m.in. z treści klauzuli o odpowiedzialności za podwykonawców, która jest już rynkowym standardem w ubezpieczeniu OCPD.

Klauzula ta – bez względu na ubezpieczyciela – uzależnia ochronę ubezpieczeniową od zweryfikowania, czy podwykonawca posiada polisę OCPD i czy jest ona zawarta w pełnym zakresie. Rozumie się przez to m.in. brak wyłączeń szkód polegających na kradzieży i rozboju. Jeśli przewoźnik podzleci przewóz innemu przewoźnikowi, który nie ma tego rozszerzenia, wówczas ryzykuje, że w razie szkody ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania, podczas gdy przewoźnik nadal będzie odpowiedzialny wobec zleceniodawcy za powstałą szkodę, stosownie do treści art. 3 Konwencji CMR (artykuł ten mówi, że przy stosowaniu Konwencji CMR “przewoźnik odpowiada, jak za swoje własne czynności i zaniedbania, za czynności i zaniedbania swoich pracowników i wszystkich innych osób, do których usług odwołuje się w celu wykonania przewozu, kiedy ci pracownicy lub te osoby działają w wykonaniu swych funkcji.”).

Ochrona dostosowana do rodzaju przewożonego mienia

Wspomniana już klauzula podwykonawców nakłada na przewoźnika-zleceniodawcę także inne obowiązki. Pod rygorem braku ochrony ubezpieczeniowej jest on zobowiązany sprawdzić, czy polisa OCPD przewoźnika-zleceniobiorcy obejmuje przewóz towarów, które są przedmiotem zlecenia. Może chodzić zarówno o ADR, jak ATP, ale także o leki, sprzęt elektroniczny, RTV i AGD, czy leki, itp.

Odpowiednio wysoka suma gwarancyjna

Trzecim i ostatnim już obowiązkiem, jaki klauzula podwykonawców nakłada na przewoźnika-zleceniodawcę, jest konieczność zweryfikowania, czy suma gwarancyjna polisy OCPD przewoźnika-zleceniobiorcy jest adekwatna do wartości towaru powierzonego do przewozu. Nie warto polegać na art. 23 ust. 3 CMR, który stanowi, że odszkodowanie nie może przekraczać 8,33 SDR za 1 kilogram brakującej wagi brutto (Special Drawing Right, czyli międzynarodowa jednostka rozrachunkowa, mającej charakter pieniądza bezgotówkowego – 5,0846 zł według kursu NBP z 20 września).

Dlaczego? Ponieważ istnieje możliwość rozszerzenia odpowiedzialności przewoźnika za pomocą art. 24 CMR (deklaracja wartości przesyłki). Również dlatego, że art. 29 CMR stanowi, że w razie rażącego niedbalstwa przewoźnik nie ma prawa korzystać z przepisów Konwencji CMR, które ograniczają jego odpowiedzialność.

Trzeba również pamiętać, że liczne klauzule dodatkowe, które są elementem polisy OCPD, konsumują sumę gwarancyjną i wpisana do niej kwota musi także wystarczyć na ich “pokrycie”. Jedna szkoda rzeczowa w przesyłce może automatycznie uruchomić szereg klauzul dodatkowych – uprzątnięcia pozostałości, utylizacji pozostałości po szkodzie, podniesienia i wyciągnięcia środka transportu, itd. Zatem oszczędzanie na składce przez ograniczanie sumy gwarancyjnej polisy OCPD, może przypominać obniżanie masy pojazdu przez demontaż hamulców.

Jak widać, polisa OCPD czasem – w razie szkody – chroni przewoźnika przed roszczeniami o naprawienie szkód, a na co dzień “ciężko pracuje” jako certyfikat potwierdzający rzetelność. Nieodpowiedni zakres ubezpieczenia lub zbyt niska suma gwarancyjna może pozbawić przewoźnika części zleceń.

W kolejnych artykułach cyklu o OCPD, będziemy omawiać szczegółowo inne zagadnienia dotyczące zakresu ochrony, jaką daje polisa na wypadek kłopotów z ładunkiem, oraz które klauzule są szczególnie ważne z punktu widzenia załadowców oraz przewoźników.

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu