Cyberataki na firmy transportowe i logistyczne wyraźnie nasiliły się w ostatnich latach, czyniąc z cyberbzagrożeń bezpośrednie ryzyko operacyjne i biznesowe, a nie wyłącznie kwestię techniczną. Według Agencji Unii Europejskiej ds. Cyberbezpieczeństwa sektor ten znajduje się dziś wśród najczęściej atakowanych w Europie, a ransomware, phishing oraz ataki na łańcuch dostaw stanowią stałe wyzwanie dla firm każdej wielkości.
Z kolei według raportu ENISA „Threat Landscape 2025”, transport jest trzecim najczęściej atakowanym sektorem w UE. Cyberataki dotykające sektora TSL stanowiły 8,4 proc. wszystkich odnotowanych incydentów, przy czym za ransomware odpowiadało 83,9 proc., a za naruszenia danych 16,1 proc.
Choć ataki DDoS, czyli rodzaj cyberataku, którego celem jest przeciążenie systemu tak, aby stał się niedostępny dla uprawnionych użytkowników, zostały wskazane jako najpowszechniejsze zagrożenie w wielu sektorach, ENISA zauważa, że ich wpływ na transport pozostawał relatywnie niski w ostatnim okresie sprawozdawczym. Znacznie bardziej niepokojące dla operatorów logistycznych są ataki ransomware oraz kompromitacje łańcucha dostaw, które mogą zakłócać operacje krytyczne czasowo i szybko wywoływać efekt domina w innych sektorach, w tym w portach i korytarzach frachtowych.
Phishing pozostaje dominującym wektorem włamań i odpowiada za około 60 proc. przypadków, czemu sprzyja m.in. rozwój platform phishing-as-a-service umożliwiających prowadzenie silnie ukierunkowanych kampanii.

Dlaczego phishing i ransomware nadal są tak skuteczne
Atakujący coraz częściej postrzegają firmy logistyczne jako atrakcyjne punkty wejścia do szerszych łańcuchów dostaw. Mohammad Kazem Hassan Nejad, starszy badacz ds. threat intelligence w WithSecure, podkreśla, że wielkość firmy nie zapewnia ochrony.












