Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Kierowcy ciężarówek jednogłośnie twierdzą, że ich zawód do najłatwiejszych nie należy. Trudno temu zaprzeczyć – stres, obostrzenia, nieustanne kontrole… No właśnie, a co z pracą inspektorów transportu? Jak się okazuje, ta też potrafi być trudna i stresująca. Przekonali się o tym białoruscy funkcjonariusze, którzy przez siedem godzin musieli czyhać na zamkniętego w kabinie truckera, który nie chciał im udostępnić do kontroli tachografu.

Inspektorzy transportu drogowego w rejonie baranowickim (środkowo-zachodnia Białoruś) zatrzymali 3 lutego br. zarejestrowaną w Kazachstanie ciężarówkę do kontroli. Samochód jechał tranzytem przez Białoruś. Powodem była rutynowa inspekcja czasu pracy, która miała przebiec sprawnie i bez zakłóceń – w końcu dla funkcjonariuszy to nie była pierwszyzna. Okazało się, że nic z tego – kierowca zachował się co najmniej niestosownie. Tak bardzo, że potrzebna była interwencja oddziału specjalnego.

Incydent miał miejsce na trasie Baranowicze-Grodno, około 150 km od Mińska. Trucker został poproszony o udostępnienie do kontroli tachografu.

Jakież było zdziwienie funkcjonariuszy, gdy kierowca – 46-letni obywatel Białorusi – niewiele mówiąc po prostu zablokował drzwi kabiny. Spędził w zamknięciu siedem godzin, od 10 do 17. Przez cały ten czas inspektorzy próbowali przemówić kierowcy do rozsądku i przekonać go do wyjścia. Bez rezultatu. Dopiero kiedy na miejsce przyjechała policja z grupą operacyjną, zdesperowany trucker zdecydował się na opuszczenie kabiny.

Inspektorzy szybko się przekonali, co było powodem przestrachu kierowcy – obca karta w tachografie. Za odmowę poddania się kontroli i naruszenie czasu pracy trucker otrzymał grzywnę w wysokości 1020 rubli białoruskich (1800 zł), co, zdaniem innych kierowców, jest karą zbyt łagodną. Liczba wypadków drogowych na Białorusi z udziałem ciężarówek, przyczyną których jest zmęczenie kierowców, stale rośnie. Według ich opinii, kary za podobne wykroczenia powinny być takie same, jakie stosuje się w krajach Unii Europejskiej.

Sposób na BAG? Zamknięta kabina i długi spacer

Naruszenia, związane z czasem pracy i odpoczynku kierowcy zdarzają regularnie w każdym kraju. Podobnie jak próby zatuszowania popełnionego wykroczenia. Kierowcom nie zawsze się to udaje, choć znane są przypadki, kiedy wystrychnięci na dudków inspektorzy musieli zadowolić się brzydkim słowem pod adresem kierowcy.

W 2017 r. głośny był przypadek kierowcy z Litwy, który widząc funkcjonariuszy BAG naradzających się nad sposobem osaczenia jego ciężarówki,  po prostu zaciągnął firanki w kabinie, zamknął drzwi i… sobie poszedł. Wrócił dopiero do kilku godzinach, kiedy zapadła noc i kiedy inspektorów już nie było na parkingu.

czas pracy

Fot. Beltoll.by

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu