Wikimedia Commons/ Kleszczu CC BY-SA 3.0

Nowa era kontroli drogowych. AI obserwuje kierowców na popularnej trasie

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 5 minut

Na trasie Firenze–Pisa–Livorno rozpoczął się 90-dniowy test urządzenia SafeDrive, które wykorzystuje sztuczną inteligencję do rozpoznawania kierowców korzystających z telefonu oraz osób jadących bez zapiętych pasów. System sprawdza również numery rejestracyjne, ważność ubezpieczenia i badań technicznych. Na razie wykryte naruszenia nie będą kończyć się mandatami.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze informacje:

  • Test SafeDrive rozpoczął się w lipcu 2026 r. i potrwa 90 dni.
  • System wykrywa korzystanie z telefonu oraz brak zapiętych pasów.
  • Odczyt tablic rejestracyjnych pozwala sprawdzić ważność ubezpieczenia i badania technicznego.
  • Urządzenie kontroluje jednocześnie kilka pasów ruchu i oba kierunki jazdy.
  • W okresie testowym wykryte naruszenia nie będą karane.
  • Obecne włoskie przepisy wymagają bezpośredniego stwierdzenia części wykroczeń.
  • Po pozytywnym zakończeniu testu system może przekazywać informacje patrolom znajdującym się w pobliżu.
  • Podobne narzędzia do automatycznego typowania pojazdów są rozwijane również w Katalonii.

 

Klasyczny fotoradar mierzy prędkość. SafeDrive ma analizować zachowanie kierowcy, sprawdzać dokumenty pojazdu i wskazywać naruszenia, których dotychczas nie dało się automatycznie wychwycić z pobocza. Włoski test pokazuje jednak, że rozwój technologii wyprzedza przepisy – urządzenie może wykryć wykroczenie, ale nie zawsze może automatycznie uruchomić procedurę mandatową.

System obserwuje kilka pasów jednocześnie

Test został zatwierdzony przez władze metropolitalne Florencji i prowadzony jest na drodze szybkiego ruchu Firenze–Pisa–Livorno, jednej z najbardziej obciążonych tras w Toskanii. Urządzenie zamontowano w rejonie Lastra a Signa, w miejscu pozwalającym kontrolować oba kierunki: w stronę Florencji oraz Pizy i Livorno.

SafeDrive łączy kamery wysokiej rozdzielczości z oświetlaczami podczerwieni. Dzięki temu ma wykonywać czytelne zdjęcia zarówno w dzień, jak i w nocy oraz przy zmiennych warunkach oświetleniowych. Algorytmy analizują jednocześnie kilka pasów ruchu i poruszające się pojazdy, rozpoznając kierowcę trzymającego smartfon lub jadącego bez zapiętego pasa.

Automatyczny odczyt tablic rejestracyjnych pozwala dodatkowo sprawdzić, czy pojazd ma ważne ubezpieczenie i badanie techniczne.

Twarze są automatycznie zasłaniane

System przetwarza obrazy wnętrza pojazdu, dlatego istotnym elementem testu są zasady ochrony prywatności. Przed zapisaniem materiału twarze osób znajdujących się w pojeździe są automatycznie zasłaniane.

Producentem urządzenia jest toskańska firma Sodi Scientifica, która wcześniej dostarczyła na tę samą trasę radar wykorzystujący technologię laserową ToF. Urządzenie to działa od 2025 r. między Montelupo a Empoli Est.

Przez 90 dni bez mandatów

W czasie całego testu naruszenia wykryte przez SafeDrive nie będą karane. Powodem nie jest wyłącznie pilotażowy charakter projektu. Obecne włoskie przepisy wymagają bezpośredniego stwierdzenia takich wykroczeń jak korzystanie z telefonu podczas jazdy czy brak zapiętych pasów.

Technologia może więc wskazać potencjalne naruszenie, ale nie pozwala jeszcze na w pełni automatyczne wystawienie mandatu. Jeżeli test zakończy się pozytywnie, pierwszym etapem wdrożenia może być przekazywanie informacji o wykroczeniu patrolowi znajdującemu się w pobliżu. Funkcjonariusze mogliby następnie zatrzymać pojazd i dokonać bezpośredniego stwierdzenia naruszenia.

Pełna automatyzacja sankcji wymagałaby zmian legislacyjnych.

Ciężarówki także znajdą się w polu widzenia

Wybór trasy Firenze–Pisa–Livorno nie był przypadkowy. Droga obsługuje duży ruch osobowy i transport przemysłowy, dlatego stanowi bardziej wymagające środowisko niż wcześniejsze testy prowadzone na drogach miejskich. System będzie analizował również pojazdy ciężarowe poruszające się po tej trasie.

Z punktu widzenia przewoźników szczególne znaczenie ma fakt, że urządzenie nie ogranicza się do kontroli prędkości. Może jednocześnie wskazać używanie telefonu, brak pasów oraz nieprawidłowości związane z dokumentacją pojazdu.

Katalonia testuje AI do wykrywania telefonu i pasów

Podobny kierunek rozwoju kontroli drogowych obrała Katalonia. W czerwcu i lipcu 2026 r. region testował mobilne urządzenie wykorzystujące sztuczną inteligencję na drogach A-2 i AP-7. W trakcie pilotażu system wskazał ponad 8,5 tys. możliwych przypadków korzystania z telefonu oraz około 4,5 tys. przypadków jazdy bez zapiętych pasów.

Średnio 4,3 proc. zweryfikowanych kierowców mogło korzystać z telefonu. Na A-2 odsetek ten wyniósł około 5 proc., a na AP-7 – 3,6 proc.

Skuteczność algorytmu przekraczała 70 proc., natomiast w przypadku wykrywania telefonu sięgała 84 proc. Wyniki miały posłużyć do oceny, czy rozwiązanie powinno zostać uwzględnione w katalońskim planie bezpieczeństwa ruchu drogowego na lata 2027–2030.

Kontrola coraz częściej zaczyna się przed zatrzymaniem

Włoski i kataloński przykład pokazują zmianę modelu egzekwowania przepisów. Kontrola nie musi zaczynać się od zatrzymania pojazdu. Najpierw system analizuje obraz, numer rejestracyjny, masę lub dane tachografu, a dopiero później typuje pojazd do dokładnego sprawdzenia.

Dla przewoźników rośnie znaczenie nie tylko przestrzegania przepisów o czasie jazdy i masie pojazdu, lecz także zachowania kierowcy oraz aktualności dokumentów, które mogą być weryfikowane podczas przejazdu.

Technologia pozwala objąć nadzorem większą liczbę pojazdów i ograniczyć kontrole przypadkowe. Jednocześnie pełna automatyzacja kar nadal zależy od krajowych przepisów oraz zasad ochrony danych.

 

Tagi:

Zobacz również