Chcesz znaleźć kierowców? Musisz być kreatywny!

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 6 minut

W dzisiejszych czasach dobry kierowca zawodowy to prawdziwy skarb. Bez niego sklepy świeciłyby pustkami, na budowach brakowałoby stali i cementu, a w fabrykach nie byłoby surowców do produkcji. Nic zatem dziwnego, że branża transportowa stara się dbać o swoich najważniejszych pracowników. Bo bez nich byłoby krucho.

Polski sektor transportowy jest najsilniejszy i stanowi ponad jedną czwartą europejskiego rynku. Niestety choć Polska jest obecnie „transportowym tygrysem Europy”, to za kilka lat może się to zmienić. Wszystko przez to, że zacznie brakować wykwalifikowanych kierowców ciężarówek.

Branża transportowa stoi teraz przed nie lada wyzwaniem. Mimo że pracuje w niej ok. 600-650 tys. kierowców (według raportu firmy PwC „Rynek pracy kierowców w Polsce” przygotowanego razem ze Związkiem Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”), to brakuje wciąż ok. 100 tys. ludzi. Kadrowa dziura może być jeszcze większa. W najbliższych latach do zawodu powinno wchodzić co roku ok. 30 tys. kierowców, tak by w 2025 r. ich liczba zbliżyła się miliona. Jeśli nowych kierowców będzie mniej, a jednocześnie zaczną się wykruszać ci starsi, firmy transportowe wpadną w nie lada tarapaty.

Już teraz, by móc obsługiwać wszystkie zobowiązania, przedsiębiorcy z branży potrzebują średnio o 20% kierowców więcej.

Wiedzą o tym doskonale wszyscy ci, którzy pracują w branży transportowej. Dlatego pracodawcy coraz częściej starają się, by zatrzymać odpływ polskich kierowców za granicę i jednocześnie podnosić wyszkolenie tych z mniejszym doświadczeniem.

Szkoleń i kursów nigdy za wiele

Nie brakuje przedsiębiorców, którzy wpadli na nieszablonowe pomysły, by powiększyć szeregi wartościowych kierowców zawodowych.

Przykładem może być firma Marathon, która od 2015 r. prowadzi projekt Akademia Kierowcy. Chętni do pracy, którzy nie mają zawodowego prawa jazdy, a jedynie amatorskie, są wysyłani na kursy opłacane przez firmę, podczas których zdobywają kwalifikacje na prawo jazdy C+E. Oprócz tego piątka najlepszych i najbardziej doświadczonych kierowców Marathonu trenuje nowych pracowników. – Polega to na tym, że przez miesiąc jeżdżą w parach, żeby zapoznać się z trasami, punktami rozładunkowymi i specyfiką pracy – wyjaśnia Iga Bajan specjalista ds. marketingu z Marathon.

To wartościowy pomysły, bo jak wskazują autorzy raportu „Rynek pracy kierowców w Polsce”, koszty wejścia do zawodu są wysokie. By zostać pełnoprawnym kierowcą zawodowym trzeba wydać 10-12 tys. zł.

Od ponad 10 lat na szkolenia stawia też Maszoński Logistic. – Jesteśmy firmą transportową i mamy świadomość, że naszych kierowców mogą spotkać różne sytuacje na drodze. Szkolimy ich, jak zachować się w razie wypadku lub innego ekstremalnego zdarzenia, łącząc teorię z nauczaniem praktycznym – mówi Monika Lemieszek, marketing manager w Maszoński Logistic. Szkolenia zewnętrzne dla kierowców zawodowych organizowane przez firmę prowadzą m.in.: specjaliści z firmy ubezpieczeniowej. –

Wspólnie z nimi przygotowaliśmy ulotkę pokazującą, krok po kroku, jak zachować się w sytuacji wypadku, gdy człowiek często w pierwszej chwili traci zimną krew – tłumaczy Monika Lemieszek.

Ciekawym rozwiązaniem jest oprócz wypunktowania najważniejszych czynności pokazanie ich na zegarze, co w jakim czasie należy zrobić.

Słownik kierowcy i studia

Marathon wpadł na jeszcze jeden pomysł, który ma ułatwić pracę.

Mieliśmy od pewnego czasu sporo głosów, że nowi kierowcy czują się trochę niepewnie jadąc w zagraniczne trasy, bo nie wszyscy znają języki. A ponieważ nie ma na rynku słowników specjalistycznych, postanowiliśmy sami przygotować zestaw najbardziej potrzebnych zwrotów – opowiada Iga Bajan.

Przy pomocy trenerów z Akademii, mechaników z serwisu i dyspozytorów powstał Słownik Zawodowego Kierowcy. To zbiór najbardziej praktycznych i najczęściej wykorzystywanych słów i wyrażeń używanych w trasie w czterech językach. Jest tam np. słownictwo związane z budową naczepy i ciągnika, z rozładunkiem i załadunkiem itd. Nad przekładem całości czuwało biuro tłumaczeń, a co ważne w słowniku jest także podany zapis fonetyczny, który ma ułatwić wymowę obcych słów.

Wydrukowany słownik trafił w lutym do kierowców. Zainteresowanie było na tyle duże, że firma udostępniła wersję elektroniczną w internecie. Aby ją otrzymać, można polubić facebookowy profil Marathon i skontaktować się z administratorem strony, który po weryfikacji udostępnia elektroniczną wersję.

Marathon razem z Wyższa Szkołą Logistyki zamierzają także otworzyć od jesiennego semestru kierunek studiów dla kierowców. Zajęcia mają być zorganizowane tak, by pracujący w systemie 3 tygodnie pracy – tydzień wolnego, mogli część czasu wolnego poświęcić na naukę.

Z czasem kierowcy zaczynają cierpieć na choroby zawodowe i wtedy dalsza praca jest już problematyczna. Albo po prostu ich rodziny nie chcą już dłużej żyć w rozłące. Dlatego te studia mają stworzyć im możliwość przejścia do pracy na innych stanowiskach w branży transportowej i logistycznej – mówi Iga Bajan. 

Nauka według planów ma potrwać 3 lata i skończyć się licencjatem.

Parkingowe siłownie dla zdrowia

Co jeszcze mogą zrobić przedsiębiorstwa transportowe, by stać się atrakcyjnym pracodawcą? Dla pracowników liczą się także warunki pracy. Tu warto wspomnieć o firmie Link Transport, która jako pierwsza w branży zdecydowała się ufundować siłownię plenerową dla kierowców (zlokalizowaną na stacji BP w Olszynie przy drodze krajowej nr 18). W ten sposób Link Transport włączył się w projekt Fundacji Truckers Life, która promuje wśród kierowców ciężarówek zdrowy i aktywny trybu życia. Fundacja zbudowała już w Polsce 70 siłowni na parkingach, przy stacjach benzynowych i centrach logistycznych.

Firma spedycyjna Eurogate Logistic także poszła tym śladem i została sponsorem siłowni przy stacji Statoil leżącej w miejscowości Łąka koło Bolesławca, przy zjeździe z autostrady A4. A Raben będzie budować siłownie dla kierowców zawodowych w swoich bazach logistycznych.

Działania Fundacji można wspomóc np. przekazując 1% podatku w rocznym zeznaniu podatkowym (wystarczy wpisać w PIT nr KRS Fundacji 0000456520). To ważne, ponieważ wszystkie jej działania są finansowane dzięki sponsorom – firmom i osobom prywatnym.

Zobacz również