Według międzynarodowych rankingów, w czołówce krajów najmniej skorumpowanych, znajduje się Finlandia. Nic dziwnego, skoro w sądzie wylądowała sprawa posła, proponującego kawę starym kolegom z drogówki…
Poseł Petri Salo, zasiadający w fińskim parlamencie już 11 lat, został zatrzymany za przekroczenie dozwolonej szybkości. Jako były policjant, chciał zaprosić dawnych kolegów na kawę, co zostało odczytane jako próba przekupstwa. Prokurator mówi o potrzebie takich precedensów Gdzie przeciągnąć granicę łapówki? Czy trzeba oferować pieniądze? Sto, dwieście czy trzysta euro? – czytamy jego wypowiedz na łamach Rzeczspospolitej.
Według Finów, wystawna kolacja jest już korupcją, a kawa, której obywatele Finlandii piją najwięcej na świecie, jest także… darem. Oznacza to, że poseł ma prawo obawiać się kary więzienia w zawieszeniu i/lub wysokiej grzywny,
Gdyby porównać z tą sytuacją nasz kraj… Najwyraźniej to kwestia innej kultury…
Autor: Bogumił Paszkiewicz









