Bartosz Wawryszuk

Ważny wyrok w sprawie zmowy cenowej producentów ciężarówek. Sąd odrzuca argument przedawnienia

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Spór o europejski kartel producentów ciężarówek wchodzi w kolejny, istotny etap, który może mieć znaczenie dla toczących się i przyszłych procesów o odszkodowania przeciwko producentom pojazdów ciężarowych w Europie. Sąd w Amsterdamie nie tylko odrzucił argumenty o przedawnieniu roszczeń, ale również po raz pierwszy tak precyzyjnie odniósł się do skali szkody, wskazując na 7 proc. średniej nadpłaty przy zakupie ciężarówek.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Równolegle wciąż toczą się wieloletnie sprawy dotyczące skutków niedozwolonych porozumień cenowych zawieranych przez największe koncerny branży. W tle pojawiają się kolejne wyroki i ugody, a także pytania o rzeczywistą skalę strat poniesionych przez użytkowników pojazdów.

Sąd: termin przedawnienia nie upłynął

W wyroku z 15 kwietnia 2026 r. sąd w Amsterdamie odrzucił argumentację producentów dotyczącą przedawnienia roszczeń. Wskazano, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE termin przedawnienia zaczął biec dopiero 7 kwietnia 2017 r., czyli w dniu publikacji decyzji Komisji Europejskiej.

W praktyce oznacza to, że działania podjęte już w lipcu 2017 r. skutecznie przerwały bieg przedawnienia. Dodatkowo nie upłynął również maksymalny, dwudziestoletni okres odpowiedzialności.

Szacowana nadpłata i dalsze analizy

Sąd odniósł się również do skali potencjalnych szkód. Na podstawie analiz ekonomicznych przyjęto, że nabywcy ciężarówek mogli przepłacać średnio o ok. 7 proc. w wyniku działania kartelu.

Jednocześnie wskazano, że porozumienie cenowe obowiązywało formalnie do 18 stycznia 2011 r., jednak jego skutki mogły utrzymywać się jeszcze do 30 maja 2013 r. Ostateczna wysokość odszkodowań pozostaje przedmiotem dalszych analiz.

Część roszczeń dotyczących opóźnień we wdrażaniu technologii emisyjnych została natomiast oddalona – sąd uznał je za niewystarczająco udokumentowane.

MAN i Deutsche Bahn kończą wieloletni spór

Równolegle zapadają rozstrzygnięcia w konkretnych sprawach odszkodowawczych. Po niemal dekadzie zakończył się spór między Deutsche Bahn a MAN dotyczący skutków działania kartelu.

Strony zawarły pozasądową ugodę, jednak jej warunki finansowe pozostają poufne. Jak podkreślono, rozwiązanie było korzystne dla obu stron i zostało osiągnięte po wieloletnich negocjacjach.

Spór miał szeroki zakres – pierwotne roszczenia Deutsche Bahn, wspierane m.in. przez Bundeswehrę i inne podmioty, sięgały ponad 500 mln euro wraz z odsetkami.

Wielu producentów, wiele postępowań

Postępowania dotyczące kartelowego porozumienia obejmują kilku największych producentów ciężarówek w Europie. Oprócz MAN i Daimlera w sprawach pojawiają się także Volvo Group (w tym Renault Trucks), Scania oraz Iveco.

Wcześniej ugody zawarł już m.in. DAF (2024 r.). W przypadku Iveco postępowanie nadal trwa – jego wartość szacowana jest na około 70 mln euro i pozostaje przed sądem w Monachium.

Sprawa, która wciąż nie jest zamknięta

Ujawniony przez Komisję Europejską w latach 2016–2017 kartel obejmował porozumienia cenowe z lat 1997–2011. Producenci mieli uzgadniać nie tylko ceny pojazdów, ale także warunki wdrażania nowych technologii, w tym rozwiązań związanych z emisją spalin.

Łączne kary nałożone przez Komisję Europejską sięgnęły około 3,8 mld euro, co czyni sprawę jednym z największych postępowań antymonopolowych w historii branży.

Dla rynku transportowego najnowsze orzeczenia oznaczają jedno: temat kartelu wciąż pozostaje otwarty, a kolejne wyroki i ugody mogą jeszcze przez lata wpływać na relacje między przewoźnikami a producentami ciężarówek.

Tagi:

Zobacz również