Czy wiesz, co przewożą kierowcy?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Książę i Księżna Cambridge wraz z Księciem Harrym założyli fundację United for Wildlife, której celem jest stłumienie nielegalnego handlu częściami zwierząt. Wiele z nich może pochodzić z Afryki, Azji lub Ameryki Południowej, ale problem jak najbardziej istnieje tutaj, w Europie, w tym w Wielkiej Brytanii. Dlatego oddział specjalny United for Wildlife współpracuje z brytyjskim sektorem transportowym w celu rozerwania sieci nabywców i dostawców, podtrzymujących ten nielegalny proceder. Przewoźnicy mają nadzieję, że fundacja będzie równie skuteczna jak inne tego rodzaju inicjatywy, dzięki którym znacznie ograniczono przemyt broni i narkotyków na terenie Wielkiej Brytanii.

Na niedawnym szczycie w Bangkoku zwrócono uwagę na pilną potrzebę zwiększenia wśród przewoźników świadomości na temat strategii działania grup przestępczych, którym udaje się przemycać swoje towary jako legalne. Jako przykład posłużył przypadek rogów nosorożca, na które jest popyt w tradycyjnej medycynie chińskiej (zarówno w Chinach jak i w Wielkiej Brytanii) – w celu ich pozyskania w 2014 roku wybito ponad 1,000 południowoafrykańskich nosorożców. Róg w całości może być dosyć trudny do ukrycia, natomiast zmielony do postaci szarego pyłu podczas powierzchownej kontroli jest nieodróżnialny od kredy. Natomiast kły słonia były niegdyś ukrywane w stertach drewna – dziś przemytnicy korzystają m.in. z usług azjatyckich snycerzy pracujących w Afryce, którzy z kłów tworzą na miejscu ozdoby, biżuterię oraz inne artykuły dekoracyjne, do złudzenia przypominające kopie żywiczne. Co roku ginie przez to około 35,000 słoni. Podobny los spotyka również żółwie i tygrysy.

Kontrole celne oczywiście odgrywają ważną rolę w ograniczaniu przemytu części zwierząt, jednak biorąc pod uwagę ogromne ilości ładunków przewożonych codziennie na całym świecie, celnicy nie są w stanie sprawdzić każdego transportu. Dlatego tak ważne jest, aby przewoźnicy byli świadomi istnienia problemu i z większą czujnością przyglądali się transportowanym przez siebie towarom.

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również