FTA wzywa do uporządkowania przejazdu przez Calais

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

To reakcja FTA na gwałtowne zamieszki, jakie wybuchły w zeszłym tygodniu między policją a imigrantami w pobliżu ich obozu w Calais (Francja).

W nocy z soboty na niedzielę wybuchł pożar w tym obozie, spłonęło wiele namiotów. Według ocen prefektury, jego przyczyną było spięcie w prowizorycznej instalacji elektrycznej.

Ale w efekcie doszło do gwałtownych utarczek z policją. Ta użyła gazu łzawiącego przeciwko imigrantom, którzy podobno obrzucali ich kamieniami. Mieszkańcy Calais opisywali dziennikarzom, że co najmniej 26 funkcjonariuszy zostało rannych, ale starcie wyglądało „jak bitwa na wojnie.”

W efekcie zatrzymano ruch na obwodnicy portu, poinformowała FTA.

Stowarzyszenia ostrzega, że sytuacja w Calais będzie nadal eskalować, jeśli jej kolejna skarga nie zostanie przyjęta z należytą troską. FTA postuluje zapewnienie bezpiecznego dojazdu do portu dla kierowców ciężarówek i innych użytkowników dróg.

Tymczasem wolontariusze pracujący w obozie dla imigrantów sugerują, że tego typu zamieszki to wyraz desperacji w obozie, a sytuacja „zbliża się do punktu kulminacyjnego”.

„Sytuacja stała się zupełnie nie do przyjęcia. Roszczenia imigrantów przekroczyły wszelkie granice. Choć ich sytuacja i osób ubiegających się o azyl jest trudna, to jednak nikt nie ma prawo grozić, zastraszać lub fizycznie atakować kierowców i innych przechodniów” – skomentował wicedyrektor FTA James Hookham.

Według niego, ten problem powinny rozwiązać rządy francuski i brytyjski „ zanim ktoś zostaje poważnie ranny lub nawet zabity”.

FTA przypomina, że przez Calais transportowane są towary o wartości 89 mld funtów rocznie (ok. 96 mld USD).

Zarazem stowarzyszenia szacuje, że dziennie przewoźnicy ponosili po ok. 750 tys. funtów straty w czasie trwającego 28 dni kryzysu w czerwcu i lipcu, kiedy wprowadzono akcję „Operation Stack.”

Autor: O.

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również