Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Brak wystarczającej liczby kierowców w branży transportowej to problem, który wciąż trapi przewoźników. Polski Instytut Transportu Drogowego wskazuje rozwiązanie, które może w stosunkowo szybki sposób zaspokoić potrzeby przedsiębiorców zajmujących się transportem. Dzisiaj na konferencji prasowej w Sejmie przedstawiciele PITD oraz posłanka Małgorzata Janowska z Partii Republikańskiej oraz Radosław Żydok z Fundacji Republikańskiej przedstawili szczegóły.

Często zasadniczą przeszkodą w zatrudnieniu pracownika na stanowisku kierowcy zawodowego jest brak odpowiednich uprawnień. Ich uzyskanie to spory wydatek, bo zdobycie prawa jazdy kategorii C+E, to koszt rzędu kilkunastu tys. zł. Taki wydatek to mimo rosnących w Polsce płac, wciąż duże obciążenie dla potencjalnego kandydata na truckera. Dlatego Polski Instytut Transportu Drogowego rekomenduje uruchomienie programu gwarancji kredytowych, które pozwoliłby na zdobycie pieniędzy potrzebnych na opłacenie niezbędnych kursów i egzaminów.

– To rozwiązanie oparte na modelu brytyjskim. Polega ono na zawieraniu trójstronnych umów szkoleniowych pomiędzy kandydatem, pracodawcą a wybranym bankiem. Kredyt z banku pokrywa koszty szkolenia, natomiast pracodawca bierze na siebie spłatę zobowiązania, ale pod warunkiem podjęcia u niego pracy przez wyszkolonego kierowcy. Kierowca z kolei  zobowiązuje się do spłaty kredytu w przypadku szybszego zakończenia pracy niż zakładany okres – tłumaczył Marcin Wolak, prezes PITD.

Gwarancje kredytowe z poręczeniem państwa

Koncepcja ta jest o tyle dobra, że nie angażuje bezpośrednio pieniędzy z budżetu państwa. Potrzebne jest tylko wsparcie Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, zaangażowanie banku komercyjnego oraz Banku Gospodarstwa Krajowego jako gwaranta.

– Rozwiązanie zostało przedstawione przedsiębiorcom z branży transportowej. Ponad połowa wyraziła zainteresowanie, gdyż daje im gwarancję, że kierowca będzie u nich pracował. Natomiast w momencie, kiedy odejdzie lub nie ukończy kursu, spłata kredytu jest cesjonowana na niego – dodał Marek Harasny, wiceprezes PITD.

Z ankiety przeprowadzonej pod koniec ubiegłego roku wśród pracodawców działających w transporcie wynika, że  pracodawcy działający w transporcie. Przedsiębiorcy byli m. in. pytani, czy w swojej codziennej pracy spotykają się z problemem braku kierowców zawodowych. Zdecydowana większość, bo aż 83,3 proc. udzieliła odpowiedzi twierdzącej.

Przedsiębiorcy byli także pytani, czy byliby gotowi zawierać trójstronne umowy kredytowe z kandydatami na kierowców we wspomnianym wyżej modelu. 47,9 proc. uczestników badania wyraziło taką chęć.

Warto podkreślić, że proponowane rozwiązanie odpowiada na aktualne potrzeby polskich firm transportowych. Jest przy okazji także prorynkowe.

– Wspieramy i promujemy przedsiębiorczość. Szczególnie tę która reprezentowana jest przez mikro, małe i średnie firmy, które stanowią 95 proc. wszystkich firm w Polsce. Taka sama struktura obserwowana jest w branży transportowej, a to te firmy potrzebują najczęściej wsparcia. Prezentowane rozwiązanie jest właśnie takim wsparciem, które jest szczególnie atrakcyjne ze względu na to, że nie angażuje bezpośrednio środków budżetowych, a jest raczej preferencyjnym kredytem inwestycyjnym – powiedziała Małgorzata Janowska, posłanka z klubu parlamentarnego PiS.

Parlamentarzystka reprezentująca Partię Republikańską zapowiedziała, że będzie dążyć do tego, aby po porozumieniu między resortami uruchomić program gwarancji kredytowych choćby w formie pilotażowej.

Problemy branży może rozwiązać brytyjski model

System gwarancji kredytowych funkcjonuje np. w Wielkiej Brytanii, gdzie jest realizowany przez Logistics Guild Credit Union.

Schemat działania programu gwarancji kredytowych wygląda następująco:

– Kandydat na kierowcę uzyskuje oświadczenie o zatrudnieniu od przyszłego pracodawcy.

– Pracodawca zobowiązuje się do spłaty kredytu zaciągniętego na rzecz kandydata na kierowcę, po ukończeniu kursów i pod warunkiem podjęcia przez niego pracy na określonym stanowisku.

– Wybrany bank finansuje (poprzez kredyt lub pożyczkę) szkolenie kandydata na kierowcę.

– Po ukończeniu kursu, już jako kierowca, uczestnik rozpoczyna pracę w wybranej firmie.

– Firma spłaca kredyt według wcześniej ustalonego harmonogramu (przykładowo w czasie od 12 do 24 miesięcy).

– W przypadku zakończenia współpracy z kierowcą przed całkowitą spłatą – pozostałe raty kredytu zobowiązany jest uregulować kierowca.

– W roli gwaranta kredytu występuje państwo poprzez odpowiednią instytucję (w Polsce mógłby to być BGK).

Zaletą takiego modelu jest to, że państwo nie wykłada praktycznie żadnych pieniędzy na zdobycie kwalifikacji zawodowych przez kierowcę.

Fot. PITD

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu