Handel na świecie rośnie dynamicznie. Czy już przekroczył poziom sprzed pandemii?

Handel na świecie rośnie dynamicznie. Czy już przekroczył poziom sprzed pandemii?
Fot. Pixabay/Thomas_G

Światowa Organizacja Handlu (WTO) prognozuje, iż globalny handel towarami wzrośnie o 10,8 proc. w 2021 r. (rok do roku). Oznacza to podniesienie prognozy z marca, która zakładała tegoroczny wzrost na poziomie 8 proc. W przyszłym roku światowy obrót towarami ma wzrosnąć o 4,7 proc.

W II kwartale 2021 r. wzrost handlu globalnego wyniósł 22 proc. rok do roku, ze względu na niską bazę podczas wiosennej pandemii 2020 r. W III kwartale prognozowany wzrost wynieść ma 10,9 proc. w porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku, a ostatni kwartał ma przynieść wzrost na poziomie 6,6 proc.

WTO podkreśla, iż głównym zagrożeniem dla światowego handlu jest nawrót pandemii. Organizacja wspomina także o zatorach w portach oraz problemie z dostępem do półprzewodników, jako czynnikach mogących przyczynić się do dalszych perturbacji w łańcuchach dostaw. Niemniej jednak, WTO twierdzi, iż w skali globalnej czynniki te nie zachwieją wymianą handlową.

Wzrostowi handlu międzynarodowego towarzyszyć ma rozwój gospodarczy na całym świecie. Prognozowany skok globalnego PKB wynieść ma 5,1 proc. w 2021 r. i 4,1 proc. w 2022 r. To trochę słabsze oczekiwania niż prognozy ostatnio sporządzone przez OECD. Organizacja ta oczekuje tegorocznego wzrostu na poziomie 5,7 proc., a w przyszłym roku o 4,5 proc.

Nierównomierny wzrost

WTO podkreśla, iż, mimo zdrowego prognozowanego wzrostu globalnych obrotów handlowych, jego rozkład będzie bardzo nierównomierny.

Jeśli chodzi o prognozę wzrostu wolumenu eksportu w 2021 r. to globalnym liderem ma być Azja ze wzrostem 14,4 proc. Solidny zwyżki mają zaliczyć pozostałe regiony:Europa (9,7 proc.), Ameryka Północna (8,7 proc.), Ameryka Płd. (7,2 proc.), Afryka (7 proc.), Bliski Wschód (5 proc.). Jedynym regionem z mizernym prognozowanym wzrostem jest obszar byłego ZSRR, gdzie eksport ma zwiększy się o ledwie 0,5 proc.

Pod względem importu największy skok (rok do roku) zaliczyć ma w 2021 r. kontynent południowoamerykański (19,9 proc.), następnie obszar byłego ZSRR (13,1 proc.), Ameryka Północna (12,6 proc.), Afryka (11,3 proc.), Azja (10,7 proc.), Bliski Wschód (9,3 proc.). Co ciekawe, najniższy wzrost importu towarów według WTO odnotuje Europa (9,1 proc.).

Jednak jeśli chodzi o eksport to niepokojące wieści nadciągają z Chin, głównego globalnego eksportera towarów. Nastawiony na sprzedaż zagraniczną przemysł chiński boryka się z problemem dostaw energii. Państwo Środka zostało dotknięte przez kryzys energetyczny, na który złożyły się brak węgla, ambitne cele redukcji emisji CO2 i rozpędzony sektor przemysłowy próbujący sprostać rosnącemu globalnemu popytowi. Dziennik “Financial Times” napisał, że już dziś chińskie zakłady ograniczają produkcję, przez co importerzy ze Stanów Zjednoczonych i Europy dłużej będą musieli czekać na zamówione towary.

Globalny handel odbije w 2022 r.

Ciekawe są prognozy odnośnie poziomu globalnej wymiany na koniec 2022 r. w porównaniu do okresu sprzed pandemii. WTO szacuje, że w latach 2019-2022 największy wzrost importu towarów nastąpi w Azji (14,2 proc.) oraz w Ameryce Północnej (11,9 proc.). Na drugim biegunie znajdzie się zaś Bliski Wschód i obszar byłego ZSRR. Poziom importu towarów do Europy ma być w 2022 r. 9,4 proc. wyższy niż w przedpandemicznym 2019 r.

Z drugiej strony, jeśli chodzi o eksport w tym okresie, to ponownie liderem ma być Azja z prognozowanym wzrostem 18,8 proc. Pozostałe regiony będą mogły się pochwalić zdecydowanie skromniejszymi osiągnięciami – druga Ameryka Północna ma poprawić wynik o 8 proc., a eksport z Europy będzie 7,8 proc. wyższy niż w 2019 r.

O ile wszystkie regiony osiągną wyniki eksportu i importu powyżej poziomu z 2019 r. na koniec 2022 r., tak w bieżącym roku niektóre będą jeszcze borykały się z konsekwencjami pandemii.

Globalny wzrost handlu ma być na koniec 2021 r. o 4,9 proc. wyższy niż w przedpandemicznym 2019 r. Jeśli chodzi o eksport, to jedynie Azja, Ameryka Południowa i Europa (1 proc.) będą miały wyższy jego poziom niż dwa lata wcześniej. Trochę lepiej to wygląda w dziedzinie importu, tu jedynie Afryka i Bliski Wschód nadal będą poniżej poziomu z 2019 r. W przypadku Europy będzie to jednak tylko wzrost o 0,8 proc.

Mieszane nastroje w UE

Na te dane nakłada się jednak nie do końca optymistyczny obraz z gospodarki unijnej. W sierpniu 2021 r. produkcja przemysłowa w Unii Europejskiej była o 5 proc. wyższa niż w roku poprzednim. Na tle innych krajów rozpędzona jest gospodarka polska, która wzrosła o 10,7 proc. rok do roku. Był to siódmy najlepszy wynik w całej Wspólnocie.

Niestety średnią unijną zaniżają m.in. Niemcy i Francja, a więc największe gospodarki UE. Za Odrą sierpniowy wzrost produkcji przemysłowej wyniósł skromne 2 proc.

To akurat niezbyt dobra wiadomość dla całej Wspólnoty, a także dla gospodarki polskiej, dla której Niemcy są największym partnerem handlowym. Dodatkowo, w skali całej Unii sierpniowa produkcja przemysłowa spadła miesiąc do miesiąca. A mniejsza produkcja to mniej towarów i mniejsze obroty handlowe. Idąc dalej, z punktu widzenia przewoźników, to mniej towarów do przewiezienia. Niewątpliwie więc firmy transportowe z niepokojem obserwować będą dalsze wskaźniki unijnego przemysłu.

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty