Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Rok po wypadku cysterny z czekoladą na autostradzie A2 rozpoczął się proces 61-letniego kierowcy, który jest oskarżony o spowodowanie zdarzenia.

9 maja 2018 r. światowe media obiegły relacje z A2, na którą po wypadku cysterny wylało się 12 ton płynnej czekolady. Cysterna wywróciła się na wysokości Słupcy przed godz. 5 rano. Kierowca pojazdu został ranny, a przez rozlaną czekoladę autostrada w kierunku Warszawy przez kilka godzin była całkowicie zablokowana.

Zdaniem policji kierowca mógł zasnąć za kierownicą. Kilka miesięcy po wypadku policja wystawiła truckerowi mandat za spowodowanie kolizji na kwotę 200 zł. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja, ponieważ poza kierowcą nikt nie odniósł obrażeń. Jacek K., kierowca z 40-letnim doświadczeniem, nie przyjął mandatu twierdząc, że jest niewinny.

W związku z tym policja skierowała sprawę do sądu. Na początku maja br. w  Sądzie Rejonowym w Słupcy rozpoczął się proces. Jak informują lokalne media, sędzia Urszula Bożęcka postanowiła powołać biegłego do spraw wypadków drogowych, by ten określił przyczynę zdarzenia.

– Poczułem moment, kiedy zacząłem się wzbijać w powietrze. Prawdopodobnie lewym kołem najechałem na jakąś przeszkodę, która była na autostradzie – mówił przed sądem kierowca, dodając, że w swojej 40-letniej pracy nigdy nie zdarzyło mu się zasnąć za kierownicą.

Przykro mi jest, że ktoś mi zarzuca, że zasnąłem. Jeżdżąc 40 lat jako zawodowy kierowca nigdy mi się takie coś nie zdarzyło. Poza tym, jeśli chce mi się spać, to idę spać, a jeśli chcę pracować, to pracuję. Tym bardziej, że w firmie, w której pracowałem wożąc czekoladę nigdy nie były wyżyłowane czasy jazdy. Nie było żadnego ciśnienia, żeby pędzić – kierowca oświadczył po rozprawie dziennikarzom.

Truckerowi grozi 5 tys. złotych grzywny. Termin następnej rozprawy wyznaczono na wrzesień br.

Mężczyzna zapowiedział, że będzie walczył o uniewinnienie.

Koszty sądowe oraz koszty pana mecenasa na pewno przewyższą 200-złotowy mandat, jakim policja chciała mnie ukarać. Ale ja uważam, że to nie jest moja wina i tego będę się trzymać – oznajmił dziennikarzom.

Fot. ITD

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu