Niewiarygodne, ale prawdziwe – kierowca konwoju ciężarówek spowodował nie jeden, a dwa wypadki i to zaraz po sobie. Usprawiedliwiał się tym, że było ciemno i nic nie zauważył.
Zdarzenie miało miejsce na drodze w Libourne we Francji. Prowadząca konwój 45-tonowa ciężarówka, wioząca stalowe rury, najpierw całkowicie stratowała samochód kempingowy należący do holenderskiej pary. Pasażerowie uszli z życiem, ale zostali lekko ranni.
Nie zwróciwszy uwagi na powstałe szkody, kierowca zdecydował się kontynuować trasę. Nie trwało to jednak długo, gdyż chwilę potem uderzył w samochód ciężarowy wiozący szklane butelki. Ładunek przewrócił się na jezdni i dopiero wtedy Francuz zdał sobie sprawę z zaistniałej sytuacji.
Policjanci zatrzymali kierowcę i o dziwo okazało się, że nie był on pod wpływem alkoholu i działał w pełni świadomie. Jako argument francuski driver podał to, że było ciemno i dlatego nic nie widział. Służby drogowe musiały zatrzymać ruch, by usunąć z drogi stracony ładunek.
Fotografia ilustracyjna: wikipedia.org










