HOPTRANS – zdjęcie z Facebooka

Kolejny litewski przewoźnik rozwija bazę w Rumunii. Konkurencja o kierowców rośnie

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Litewska grupa transportowa HOPTRANS rozpoczęła działalność w Rumunii, gdzie chce rozwijać operacje międzynarodowe i rekrutować kierowców. Firma działa tam za pośrednictwem spółki ARETETRANS, a pierwsze ciężarówki obsługiwane przez lokalnie zatrudnionych kierowców już realizują przewozy. To kolejny przykład rosnącej aktywności dużych przewoźników na rumuńskim rynku pracy.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

W skrócie

  • HOPTRANS wszedł do Rumunii za pośrednictwem spółki ARETETRANS.
  • Pierwsze ciężarówki obsługiwane przez lokalnie zatrudnionych kierowców już realizują przewozy międzynarodowe.
  • We wrześniu podobny krok ogłosiła Girteka, uruchamiając bazę w Oradei.
  • Rumuńscy przewoźnicy odpowiadają za około 6 proc. międzynarodowych przewozów drogowych w Unii Europejskiej.

Według doniesień rumuńskiego portalu biznesowego Romania Insider, HOPTRANS rozpoczął działalność w Rumunii za pośrednictwem spółki zależnej ARETETRANS. Firma nie ujawniła, ile ciężarówek i kierowców ma obecnie w tym kraju. Liczba pojazdów w rumuńskiej flocie ma rosnąć stopniowo wraz ze wzrostem zapotrzebowania klientów.

To nie pierwszy rynek, na którym HOPTRANS stosuje podobny model. W 2026 r. lokalna flota przewoźnika na Łotwie liczyła już 100 ciężarówek. W całej grupie w 2025 r. zrealizowano ponad 200 tys. przewozów i przetransportowano 4,3 mln ton ładunków.

Dlaczego Rumunia przyciąga przewoźników

Zdaniem dyrektora generalnego HOPTRANS Rimvydasa Melkūnasa Rumunia ma dobre warunki do długofalowego rozwoju. Kraj dysponuje rozwiniętym sektorem transportu międzynarodowego, doświadczonymi pracownikami i położeniem sprzyjającym obsłudze europejskich korytarzy transportowych.

W 2024 r. rumuńscy przewoźnicy odpowiadali za około 6 proc. międzynarodowych przewozów drogowych w Unii Europejskiej. Ponad 40 proc. ich aktywności międzynarodowej stanowiły przewozy między dwoma państwami innymi niż Rumunia.

Dla dużych grup transportowych Rumunia jest więc atrakcyjna nie tylko jako rynek operacyjny, lecz także jako źródło kierowców z doświadczeniem w przewozach międzynarodowych.

Duzi przewoźnicy zwiększają obecność w Rumunii

Z końcem sierpnia Girteka poinformowała o rozszerzeniu działalności w Rumunii i na Łotwie w celu rekrutacji kierowców. Pierwsze ciężarówki skierowano do bazy w Oradei. Firma podkreślała, że jednym z głównych powodów tej decyzji był niedobór kierowców. Problem ma charakter ogólnoeuropejski. Według IRU w Europie pozostaje nieobsadzonych około 502 tys. stanowisk kierowców ciężarówek. Organizacja szacuje też, że w ciągu najbliższych pięciu lat na emeryturę może odejść około 20 proc. obecnych kierowców.

To zwiększa presję na przewoźników, którzy coraz częściej szukają pracowników poza swoimi rynkami macierzystymi i rozwijają lokalne bazy w krajach z dużą liczbą kierowców wykonujących przewozy międzynarodowe.

Organizacja pracy kierowców też ma znaczenie

Na decyzje przewoźników wpływa nie tylko dostępność pracowników, lecz także sposób organizacji operacji międzynarodowych. Przewoźnicy muszą planować pracę kierowców tak, aby mogli oni regularnie wracać do bazy przedsiębiorstwa lub miejsca zamieszkania na wymagany odpoczynek tygodniowy. Obowiązek powrotu samej ciężarówki do kraju siedziby co osiem tygodni został natomiast unieważniony przez TSUE w 2024 r.

Dla grup obsługujących południową i wschodnią Europę lokalna baza może ułatwiać organizację zmian, planowanie powrotów kierowców i obsługę tras w regionie.

Większa konkurencja o kierowców

Wejście kolejnych dużych grup transportowych oznacza, że o tę samą pulę kierowców międzynarodowych konkuruje coraz więcej pracodawców. Może to zwiększać presję rekrutacyjną na lokalnym rynku, zwłaszcza w segmencie kierowców z doświadczeniem w przewozach po Europie.

Dla samych kierowców oznacza to większą liczbę ofert pracy, ale także większe zróżnicowanie warunków zatrudnienia. W praktyce znaczenie będą miały nie tylko stawki wynagrodzenia, ale również system pracy, długość pobytów w trasie, przewidywalność grafiku i zasady powrotów do domu.

Rumunia zyskuje na znaczeniu

HOPTRANS nie jest jedyną dużą grupą, która w ostatnich miesiącach zwiększyła aktywność na rumuńskim rynku.

Przy rosnącym niedoborze kierowców i dużej skali międzynarodowego transportu drogowego Rumunia staje się coraz ważniejszym miejscem zarówno do budowania lokalnych operacji, jak i pozyskiwania pracowników do przewozów po Europie.

Dla rynku oznacza to przede wszystkim dalszy wzrost konkurencji o doświadczonych kierowców międzynarodowych.

Tagi:

Zobacz również