AdobeStock

Rumunia blokuje część procedur dla kierowców spoza UE. Firmy transportowe mają problem z zatrudnieniem

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 6 minut

Od połowy września część procedur związanych z zatrudnianiem pracowników spoza UE w Rumunii pozostaje wstrzymana. Problem dotyczy również kierowców zawodowych. Po decyzji Sądu Apelacyjnego w Bukareszcie wyłączono część funkcji platformy WorkInRomania, przez którą pracodawcy składają wnioski dotyczące zatrudnienia cudzoziemców. Utrudnienia obejmują zarówno nowych pracowników, jak i część osób, które zmieniły pracodawcę i muszą przedłużyć prawo pobytu.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze informacje:

  • 11 września 2026 r. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie zawiesił wykonanie rozporządzenia zatwierdzającego listę zawodów deficytowych.
  • Po tej decyzji w platformie WorkInRomania czasowo wyłączono m.in. rejestrację i autoryzację pracodawców oraz składanie wniosków dotyczących wiz D/AM2.
  • Kategoria D/AM2 obejmuje m.in. pracowników stałych, w tym kierowców.
  • Problem dotyczy również części cudzoziemców zmieniających pracodawcę, którzy obecnie nie mogą przesłać przez platformę wniosku o przedłużenie prawa pobytu.
  • Cudzoziemcy objęci procedurą legalizacyjną przewidzianą w OUG 32/2026 mają czas na złożenie wniosku o przedłużenie pobytu do 31 grudnia 2026 r.
  • Blokada pojawia się w momencie, gdy Rumunia przyciąga kolejnych dużych przewoźników rozwijających tam bazy i rekrutujących kierowców do transportu międzynarodowego.

Problemy zaczęły się po decyzji Sądu Apelacyjnego w Bukareszcie z 11 września 2026 r., który zawiesił wykonanie rozporządzenia nr 1073/2026 dotyczącego listy zawodów deficytowych.

Lista ma kluczowe znaczenie dla nowego systemu zatrudniania cudzoziemców w Rumunii. W przypadku wiz typu D/AM2 stanowisko, na które ma zostać zatrudniony pracownik spoza UE, musi znajdować się na liście zawodów deficytowych. Do tej kategorii zaliczają się m.in. pracownicy stali, a jako jeden z przykładów platforma WorkInRomania wskazuje właśnie kierowców.

Po zawieszeniu rozporządzenia rumuński Generalny Inspektorat ds. Imigracji dostosował działanie platformy do skutków orzeczenia sądu.

Czasowo wyłączono procedury dotyczące:

  • rejestracji pracodawców,
  • ich autoryzacji,
  • składania jednolitych wniosków dotyczących wiz długoterminowych D/AM2.

IGI podkreśla, że nie jest to awaria systemu, lecz bezpośredni skutek prawny decyzji sądu. Funkcje platformy, których orzeczenie nie dotyczy, pozostają dostępne.

Kierowcy znaleźli się w grupie objętej problemem

Dla firm transportowych znaczenie ma przede wszystkim to, że kierowcy mogą być zatrudniani w ramach kategorii D/AM2. Zgodnie z informacjami publikowanymi na WorkInRomania wiza tego typu obejmuje pracowników stałych zatrudnianych na czas określony lub nieokreślony, m.in. kierowców, kucharzy, cieśli czy elektryków. Warunkiem jest ujęcie danego zawodu na liście zawodów deficytowych.

W praktyce obecna sytuacja oznacza, że firmy chcące zatrudnić nowych kierowców spoza UE w tej ścieżce nie mogą przejść części wymaganych procedur. Problem nie dotyczy jednak wyłącznie przyszłych rekrutacji.

Zmiana pracodawcy również stała się problemem

25 września IGI wydał osobny komunikat dotyczący cudzoziemców, którzy zmienili pracodawcę i chcą przedłużyć prawo pobytu w celu wykonywania pracy. Urząd przyznał, że część takich wniosków dotyczących kategorii D/AM2 nie może być obecnie przesyłana przez WorkInRomania.

IGI zapowiedział, że po przywróceniu możliwości składania dokumentów sprawy będą analizowane indywidualnie, z uwzględnieniem sytuacji faktycznej i prawnej danej osoby oraz zasady proporcjonalności.

Przy ocenie ma być brana pod uwagę również sytuacja, w której pracodawca obiektywnie nie mógł rozpocząć lub zakończyć procedury z powodu zawieszenia listy zawodów deficytowych i wynikającego z tego wyłączenia części funkcji platformy. Dla kierowców, którzy przeszli do innej firmy, oznacza to przede wszystkim okres niepewności proceduralnej.

Termin 31 grudnia staje się coraz ważniejszy

Dodatkowe znaczenie ma specjalna procedura legalizacyjna wprowadzona przez OUG 32/2026. Dotyczy ona części cudzoziemców, których prawo pobytu w celu wykonywania pracy wygasło, ale wobec których nie wydano decyzji o powrocie. Takie osoby mogą zalegalizować swój status bez opuszczania Rumunii, pod warunkiem spełnienia określonych warunków. Jednym z nich jest złożenie wniosku o przedłużenie prawa pobytu najpóźniej do 31 grudnia 2026 r.

Im dłużej część procedur w WorkInRomania pozostaje niedostępna, tym większe znaczenie ma więc sposób, w jaki administracja potraktuje osoby, które z przyczyn od siebie niezależnych nie mogły przejść całej procedury. IGI nie podał dotąd konkretnego terminu pełnego przywrócenia wyłączonych funkcji.

Rumunia właśnie zyskiwała na znaczeniu jako baza dla przewoźników

Blokada pojawia się w szczególnym momencie dla rumuńskiego rynku transportowego. W ostatnich miesiącach obecność w Rumunii zwiększały duże międzynarodowe grupy transportowe, traktując ten kraj zarówno jako rynek operacyjny, jak i miejsce rekrutacji kierowców.

Początkiem jesieni litewska grupa HOPTRANS rozpoczęła działalność w Rumunii za pośrednictwem spółki ARETETRANS. Pierwsze ciężarówki obsługiwane przez lokalnie zatrudnionych kierowców rozpoczęły już przewozy międzynarodowe.

Wcześniej podobny kierunek obrała Girteka. Pod koniec sierpnia firma poinformowała o rozszerzeniu działalności w Rumunii i na Łotwie właśnie w celu pozyskiwania kierowców. Pierwsze ciężarówki skierowano do bazy w Oradei.

Dla dużych grup Rumunia jest atrakcyjna m.in. ze względu na rozbudowany sektor transportu międzynarodowego i dużą liczbę kierowców mających doświadczenie w przewozach po Europie. W 2024 r. rumuńscy przewoźnicy odpowiadali za około 6 proc. międzynarodowych przewozów drogowych w Unii Europejskiej, a ponad 40 proc. ich aktywności międzynarodowej stanowiły przewozy między dwoma państwami innymi niż Rumunia.

Rosła konkurencja o kierowców, teraz dochodzi bariera administracyjna

Ekspansja HOPTRANS, Girteki i innych dużych przewoźników zwiększa konkurencję o kierowców na rumuńskim rynku pracy. Dotychczas presję rekrutacyjną napędzał przede wszystkim ogólnoeuropejski niedobór kierowców. Według danych IRU w Europie pozostaje nieobsadzonych około 502 tys. stanowisk kierowców ciężarówek, a w kolejnych latach sytuację może dodatkowo pogłębić odchodzenie starszych kierowców na emeryturę. Obecnie do problemów kadrowych dochodzi jeszcze przeszkoda administracyjna. Firmy mogą chcieć zwiększać zatrudnienie kierowców spoza UE, ale część procedur koniecznych do ich legalnego zatrudnienia pozostaje niedostępna.

To szczególnie istotne dla przewoźników budujących lokalne bazy z myślą o obsłudze tras międzynarodowych. Dostęp do kierowców staje się w takim modelu jednym z kluczowych elementów planowania dalszego rozwoju floty.

Co to oznacza dla przewoźników?

Dla firm transportowych problem ma kilka wymiarów. Po pierwsze, utrudnione jest uruchamianie nowych procedur zatrudnienia kierowców spoza UE w ramach D/AM2. Po drugie, trudniejsza sytuacja dotyczy kierowców, którzy już pracują w Rumunii, ale zmienili pracodawcę i muszą przedłużyć prawo pobytu. Po trzecie, firmy muszą szczególnie uważnie kontrolować terminy ważności dokumentów swoich pracowników. W przypadku kierowców objętych procedurą legalizacyjną znaczenie ma przede wszystkim data 31 grudnia 2026 r.

W obecnej sytuacji pracodawcy powinni dokumentować podejmowane próby przeprowadzenia procedury oraz monitorować komunikaty IGI dotyczące ponownego uruchomienia funkcji platformy.

Problem szerszy niż sam transport

Zawieszenie nie dotyczy wyłącznie branży transportowej. Lista zawodów deficytowych obejmuje wiele profesji, a system D/AM2 jest stosowany wobec szerokiej grupy pracowników zagranicznych. Dla transportu sytuacja jest jednak szczególnie interesująca ze względu na kierunek, w którym w ostatnich miesiącach rozwijał się rumuński rynek. Kraj stawał się coraz ważniejszym miejscem rekrutacji kierowców i budowania baz obsługujących przewozy międzynarodowe.

Teraz właśnie ten model może napotkać dodatkową barierę: nie brak zainteresowania przewoźników ani kandydatów do pracy, lecz ograniczoną możliwość przeprowadzenia wymaganych procedur administracyjnych.

Tagi:

Zobacz również