Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Oto nietypowy przypadek pokazujący jedną z wielu zalet GPSów. Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie unieważnione zostały sankcje wobec kierowcy za przekroczenie w terenie zabudowanym prędkości o ponad 50 km/h. Wszystko dzięki systemowi monitoringu GPS.

Wyrok krakowskiego sądu z pewnością ucieszy kierowców korzystających z systemu monitoringu GPS. Może on się okazać niezwykle pomocny w sytuacji, gdy w grę wchodzi utrata prawa jazdy na 3 miesiące. Jak to możliwe?

Od 18 maja 2015 kierowcy, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym, tracą na 3 miesiące uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Jednak, jeśli winowajca “przeskoczy” ten pułap minimalnie i posiada system monitoringu GPS, powinien skonfrontować jego pomiar z danymi z radaru policyjnego.

Na portalu 40ton.pl czytamy o historii kierowcy, który otrzymał mandat za przekroczenie limitu prędkości w terenie zabudowanym o 52 km/h. Mężczyzna najpierw przyjął mandat, jednak wkrótce po tym stwierdził, że nie powinien był tego robić. W konsekwencji tego wykroczenia stracił także prawo jazdy na 3 miesięce. Kierowca zdecydował się udać się do sądu i zaskarżył decyzję funkcjonariuszy o wystawieniu mandatu. Jako dowód przedstawił wydruk z homologowanego systemu monitoringu, według którego średnia prędkość pojazdu w miejscu pomiaru wynosiła nie 52 km/h, a 49 km/h więcej od dozwolonego limitu. 

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie nie tylko przyjął dowód z monitoringu, ale także uwzględnił okoliczność łagodzącą. Policja bowiem użyła wideorejestratora, którym dokonuje się pomiarów przy małym natężeniu ruchu, a ukarany wskazywał, że na drodze panował duży ruch.

W związku z powyższym sędzia uznał, że kierowca nie popełnił czynu zabronionego i uchylił nałożony mandat karny. Ponadto sąd zasądził na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie znajdziecie TUTAJ

Komentarz Kancelarii TransLawyers

W przypadkach skrajnych jak ten opisany powyżej, tj. gdy różnica kilku km/h może przesądzić o stopniu dotkliwości kary nałożonej na kierowcę, warto weryfikować pomiary dokonywane przez radary policyjne. Jak widać przy pomocy odczytu z systemu GPS udało się uniknąć utraty prawa jazdy na 3 miesiące – co dla zawodowego kierowcy z pewnością było by ogromną dolegliwością.  Odczyt z homologowanego systemu śledzenia pojazdu GPS może okazać się przydatnym dowodem na okoliczność faktycznej prędkości pojazdu w danym momencie. Nie można przy tym zapominać, że sądy traktują każdą sprawę indywidualnie – dopuszczenie i uznanie wiarygodności oraz prymatu dowodu z systemu GPS będzie zatem zależało każdorazowo od okoliczności danego przypadku. W komentowanej sprawie na decyzję sądu z pewnością wpływ miało natężenie ruchu panujące w miejscu i momencie zdarzenia oraz dodatkowo brak nagrania policyjnego ze zdarzenia.

Foto: wikipedia.org

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu