Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Już w pierwszym czytaniu odrzucony został projekt poselski, zgodnie z którym za wycinanie filtra cząstek stałych albo za poruszanie się samochodem bez tego filtra grozić miało nawet 5 tys. złotych kary. Propozycja została odrzucona, w większości głosami partii rządzącej. Nie oznacza to jednak, że politycy są za wycinaniem wspomnianego filtra. Po prostu przygotowują własny projekt w tej sprawie.

Autorami odrzuconego projektu byli posłowie Nowoczesnej. Ostro krytykowali oni obecny stan rzeczy. Aktualnie, za poruszanie się pojazdem, który nie spełnia norm emisyjnych, grozi wyłącznie kara 500 złotych, zaś policja może wyłącznie zatrzymać dowód rejestracyjny kierowcy podczas kontroli.

Proponowali radykalne zmiany:

Po pierwsze, właścicielowi, posiadaczowi, użytkownikowi lub prowadzącemu pojazd, którego stan techniczny narusza wymagania ochrony środowiska, będzie grozić kara grzywny do 5000 złotych. Po drugie, taka sama grzywna grozić będzie osobom (docelowo – właścicielom warsztatów samochodowych), które będą oferować i przeprowadzać usługę polegającą na wycięciu filtra cząstek stałych albo dokonania innej modyfikacji, przez którą stan techniczny pojazdu zacznie naruszać wymagania ochrony środowiska – czytamy w projekcie.

Ostatecznie jednak projekt znalazł w Sejmie tylko 167 zwolenników.

Nie masz filtra? Nie przejdziesz okresowego badania

To jednak nie koniec prac nad prawem zmierzającym do ukrócenia procederu wycinania filtrów cząstek stałych (DPF) w samochodach. We wrześniu pisaliśmy, że również Ministerstwo Infrastruktury szykuje zaostrzenie przepisów w tej sprawie.

Jak zapewniał podsekretarz stanu, Marek Chodkiewicz, resort chce uzupełnić okresowe badania techniczne o „procedurę wykrywającą usunięcie z pojazdu filtra cząstek stałych (możliwą do zastosowania w stacjach kontroli pojazdów)”. Dodawał przy tym, w innym piśmie opublikowanym na stronie sejmowej, że „w projektowanych przepisach przewiduje się, że badanie techniczne pojazdu, o odniesieniu do którego zostanie stwierdzone usunięcie filtra DPF, będzie zakończone wynikiem negatywnym”.

To tam można znaleźć również konkretne propozycje zmian. Wśród nich znalazło się m.in. wprowadzenie nowego kryterium „oceny pojazdów pod kątem identyfikacji usunięcia filtra cząstek stałych oraz zastosowanie systemu diagnostyki pokładowej pojazdu (EOBD) jako elementu badania wspierającego wykrycie manipulacji w zakresie usunięcia filtra cząstek stałych”. Zgodnie z ostatnimi informacjami, z sierpnia br., projekt zmian został skierowany pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów. Na razie nie ma nowszych informacji w jego sprawie.

Ważne, ale kłopotliwe

Filtry cząstek stałych zmniejszają emisję szkodliwych substancji. Mają jednak swoje wady. Ich użytkownicy niejednokrotnie skarżą się, że urządzenia te zapychają się często, a wówczas trzeba je wymieniać. Tymczasem koszt takiej operacji sięga niekiedy nawet 10 tys. złotych.

Fot. Pixabay/Schwoaze/public domain

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu