Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Sejmowe Komisje Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Infrastruktury zajmowały zmianami w kształceniu w zawodzie kierowca mechanik i technik transportu drogowego. Przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej odnieśli się podczas wspólnego posiedzenia komisji do postulatów branży transportowej. MEN sugeruje, że w kosztach związanych ze zdobyciem przez uczniów prawa jazdy kategorii C, powinni uczestniczyć pracodawcy.

Przewoźnicy drogowi już od dłuższego czasu domagają się, by młodzież, która w szkołach zawodowych uczy się zawodu kierowcy mechanika, była przygotowywana do uzyskania nie tylko prawa jazdy kategorii B, ale także C. Bowiem dopiero to drugie daje uprawnienia do  kierowania ciężarówkami. Sprawie tej poświęcone było w posiedzenie sejmowych komisji w ubiegłym tygodniu, w którym wzięli udział przedstawiciele firm transportowych oraz reprezentanci MEN i resortu infrastruktury.

Potrzebna zmiana przepisów

Ze sprawozdania po posiedzeniu komisji zamieszczonej na stronie Sejmu wynika, że w dyskusji zwrócono m. in. uwagę na konieczność podziału kosztów szkolenia pomiędzy pracodawców i państwo oraz na potrzebę wprowadzenia zmian legislacyjnych w ustawie o służbie medycyny pracy. „Są one niezbędne do przygotowania nowej podstawy programowej kształcenia w zawodzie kierowca mechanik” – czytamy w relacji.

MEN zwrócił uwagę, że formalną przeszkodę w uzyskaniu przez uczniów szkół zawodowych prawa jazdy kategorii C jest ich wiek. Gdy rozpoczynają naukę, mają bowiem 14-15 lat, a żeby zdobyć prawo jazdy na pojazdy ciężarowe, muszą wcześniej zdać egzamin na prawo jazdy kategorii B. Szkolenie, które poprzedza egzamin na amatorskie prawo jazdy, mogą zacząć najwcześniej na 12 miesięcy przed ukończeniem 18. roku życia (pod warunkiem, że kształcą się w zawodzie kierowcy). Dlatego MEN uważa, że „nałożenie na szkołę obowiązku przygotowania ucznia również do uzyskania prawa jazdy kategorii C, może okazać się niemożliwe do realizacji ze względu na wiek uczniów”. Ministerstwo przypomniało też, że uczniowie musieliby też przejść dodatkowe badania psychologiczne, konieczne do ustalenia, czy nie ma przeciwwskazań do kierowania pojazdem ciężarowym.

Pracodawcy sięgnijcie do kieszeni

– Państwo pracodawcy inwestujecie w samochody – inni pracodawcy w maszyny, nowe technologie. Wydaje mi się, patrząc na tradycje innych krajów, że bardzo istotną rzeczą jest kapitał ludzki, inwestowanie w człowieka. Tak naprawdę rozmawiamy dziś o dwóch rzeczach: o tym, kiedy młodemu człowiekowi pozwolimy wsiąść na TIR-a, i to jest rzeczywiście pytanie. Po drugie: kto za to zapłaci – PAP cytuje wypowiedź wiceminister edukacji Marzeny Machałek z posiedzenia komisji. – Z drugiej strony trzeba rozważyć przepisy, które są uzależnione od innych ministerstw. Jesteśmy otwarci – zaznaczyła.

Wiceminister przypomniała, że już teraz można przygotowywać do kategorii C w klasie kierowca mechanik. – Podstawa programowa nawet, jeśli nie ma w niej wpisanej kategorii C, nie ogranicza, że nie można kształcić w kategorii C. Jeśli państwo dogadacie się z powiatem, ze szkołą, to już dziś możecie w tej kategorii kształcić, a później rozmawiać o kwestiach dalszych kosztów kształcenia i egzaminowania – powiedziała wiceminister.

Marzena Machałek podkreśliła, że nie ma państwa w Europie z dobrym kształceniem zawodowym, w którym płaci za nie tylko państwo. – To się organizuje wspólnie z pracodawcami – dodała.

Rekomendacje branży

W tym miejscu warto przypomnieć, że już w ubiegłym roku związek pracodawców Transport i Logistyka Polska wspólnie z firmą PwC przedstawił raport o sytuacji rynku pracy kierowców zawodowych w Polsce. Wynika z niego, że branży transportowej brakuje ok. 100 tys. kierowców.  W raporcie ujęte zostały także rekomendacje, które mogą sprawić, że problem braku kadr zostanie zmniejszony.

Autorzy raportu sugerują cały szereg działań, które mogłoby podjąć państwo. Patrząc przez pryzmat edukacji i tego, jaki szkoły mają wpływ na kształcenie przyszłych pracowników, warto przypomnieć postulaty odnoszące się właśnie do sfery szkolnictwa.

PwC i TLP rekomendują m. in.:

– Uwzględnienie w subwencji oświatowej wysokich kosztów kształcenia w zawodzie kierowca mechanik, zapewnienie odpowiedniej kadry dla szkół zawodowych prowadzących ten kierunek, oraz zapewnienie dostępu do infrastruktury umożliwiającej przeprowadzenie niezbędnych szkoleń.

– Umożliwienie absolwentom szkół zawodowych kierunku kierowca mechanik uzyskania dofinansowania na zdobycie pełnych kwalifikacji potrzebnych do wykonywania zawodu i/lub analiza możliwości wprowadzenia do programu szkół zawodowych przygotowania do uzyskania prawa jazdy kategorii C+E.

– Rozważenie wprowadzenia kierunku kierowca mechanik do szkół zawodowych dla dorosłych oraz zapewnienie odpowiedniego finansowania.

– Umożliwienie zdawania egzaminów kwalifikacji zawodowych w językach obcych, szczególnie rosyjskim i ukraińskim.

Jak na razie, tylko pomysł wprowadzenia egzaminów na prawo jazdy kategorii C+E w wersji po rosyjsku doczekał się przychylnego potraktowania. Ministerstwo infrastruktury kończy tłumaczenie pytań testowych. Z wypowiedzi wiceminister edukacji można natomiast wnioskować, że jeśli przedsiębiorcy transportowi nie zorganizują funduszy na kształcenie u przyszłych kierowców odpowiednich umiejętności, to resort sam pieniędzy na to nie wyłoży.

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu