Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Zagraniczni inwestorzy upodobali sobie Polskę, jako miejsce na budowę zakładów produkcyjnych. Tylko w ostatnich tygodniach ogłoszonych zostało kilka nowych inwestycji, które sprawią, że powstanie ponad 3 tys. nowych miejsc pracy. W większości przypadków produkty z nowych fabryk będą trafiały nie tylko na rynek polski, ale także europejski. A to oznacza, że przewoźnicy będą mieli sporo do zrobienia.

Trzecią inwestycję firmy Guardian Glass w Polsce, jednego z czołowych producentów szkła na świecie, ogłosił w weekend wicepremier Mateusz Morawiecki. Nowy zakład amerykańskiej korporacji powstanie w pobliżu już istniejącego, na terenie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. W fabryce produkowane będzie szkło typu float, przeznaczone przede wszystkim do celów budowlanych. Głównymi odbiorcami w Polsce są producenci okien, fasad, mebli oraz branża motoryzacyjna. Zaawansowana technologicznie linia produkcyjna rozpocznie pracę w trzecim kwartale 2019 r. Amerykanie zapowiedzieli, że zainwestują przynajmniej 400 mln zł i stworzą ponad 90 nowych miejsc pracy.

– To potwierdzenie, jak dobrą opinię ma Polska i jej pracownicy wśród zagranicznych inwestorów. Od początku roku, zgodnie z danymi Eurostatu, w Polsce przybyło 223 tys. miejsc pracy w przemyśle na 354 tys. w całej Unii. Oznacza to, że dwa na trzy nowe stanowiska przy produkcji powstały u nas – podkreślił wicepremier Mateusz Morawiecki zapowiadając projekt Guardian Glass.

Wczoraj informację o rozbudowie polskich zakładów podał z kolei koncern Bridgestone, który zamierza powiększyć fabryki opon w Poznaniu i Stargardzie Szczecińskim. Na ten cel wyda 194 mln euro, a więc większość kwoty 266 mln euro przewidzianej na inwestycje w Europie (rozbudowana ma być ponadto fabryka w Hiszpanii). Już teraz w Poznaniu produkowanych jest 500 typów opon, które są sprzedawane głównie na rynkach niemieckim, francuskim i brytyjskim.

Zakład w Stargardzie Szczecińskim wytwarza m. in. ogumienie dla producentów ciężarówek m. in. Daimlera, Scanii, MAN i Volvo.

Największa fabryka w Europie

Kilka dni wcześniej, w ubiegłym tygodniu, informację o planie uruchomienia największej w Europie fabryki produkującej baterie do samochodów elektrycznych, podał koreański koncern LG. Polska dzięki tej inwestycji stanie się głównym ośrodkiem produkcji baterii litowo-jonowych dla przemysłu samochodowego w Europie.

– Spółka LG Chem wybrała Polskę jako najbardziej konkurencyjną lokalizację produkcji na potrzeby koncernów samochodowych w Europie i na świecie. Budowany w Kobierzycach zakład będzie w pełni „inteligentną fabryką”, w której będą produkowane najnowocześniejsze baterie litowo-jonowe do samochodów elektrycznych i systemów magazynowania energii. Planujemy stworzyć we Wrocławiu globalne centrum elektromobilności, nadal inwestując w tym regionie powiedział Chang-Beom Kang, wiceprezes LG Chem Ltd.

Nowy zakład LG Chem, którego moce produkcyjne mają wynieść nawet 100 tys. sztuk wysokowydajnych baterii do samochodów elektrycznych, będzie potrzebował ok. 2,5 tys. pracowników, natomiast firmy z nim kooperujące – nawet dwa razy więcej. Budowa zostanie ukończona w 2018 r.

– Cieszymy się, że inwestorzy doceniają potencjał specjalnych stref ekonomicznych zarządzanych przez Agencję Rozwoju Przemysłu. O atrakcyjności decydują przede wszystkim wysokie kwalifikacje pracowników oraz możliwości kooperacyjne, które przyciągają duże innowacyjne projekty. Kolejna inwestycja LG w podstrefie Wrocław-Kobierzyce, to również dobra wiadomość dla polskich przedsiębiorców, którzy mogą włączyć się w łańcuch dostaw dla nowej branży. Rozmowy o możliwościach współpracy, nie tylko w sprawie poddostaw, ale również prac rozwojowych, przynoszą oczekiwane efekty. W podstrefie Wrocław-Kobierzyce rozpoczęły się już inwestycje firm kooperujących z LG Chem podkreślił Marcin Chludziński, prezes ARP SA.

Jednym z przykładów jest Starion Poland, producent obudów i elementów z tworzyw sztucznych, który na początku września br. rozpoczął  budowę wartej 55 mln zł fabryki komponentów do produkcji baterii litowo-jonowych.

Dwa miliony lodówek i piekarników

Dwie fabryki: piekarników i lodówek oficjalne otworzył w połowie września we Wrocławiu potentat na rynku sprzętu AGD – niemiecki koncern BSH Bosch Siemens Hausgeraete. Obecnie w zakładach pracuje 400 osób, a docelowo firma chce tam zatrudnić 1,3 tys. osób. W rozwój fabryk, powstałych na bazie upadłego FagorMastercook Niemcy zainwestowali 500 mln zł.

Z informacji, jakie przekazał PAP Dariusz Bogacz z biura prasowego BSH Bosch Siemens Hausgeraete, w obu zakładach docelowo będzie produkowanych około 2 mln sztuk sprzętu AGD rocznie. Będą to produkty marek Bosch oraz Siemens. Piekarniki i lodówki trafią na rynek polski, ale przede wszystkim do państw Europy Zachodniej. Eksport w tym wypadku wyniesie około 90 proc. produkcji, a to oznacza, że prawie całą produkcję będzie trzeba przetransportować na rynki zachodnioeuropejskie.

Już choćby na podstawie przykładów tych fabryk widać, że w najbliższych latach nie powinno zabraknąć pracy dla przewoźników. Ktoś będzie musiał przecież zawieźć 1,8 mln sztuk lodówek i piekarników do klientów zza Odry, czy dostarczyć samochodowe baterie do fabryk produkujących elektryczne samochody. A przecież lista koncernów i firm, które otwierają lub rozbudowują w Polsce zakłady na tym się nie kończy. Wystarczy jeszcze wspomnieć plany Daimlera, Toyoty, Fiata i Volkswagena. Co więcej, do fabryk trzeba będzie też dostarczyć surowce, komponenty i podzespoły od kooperantów potrzebne do produkcji.

Polska w europejskiej czołówce

Mocną pozycję Polski wśród krajów, które są wybierane najczęściej przez inwestorów na miejsce produkcji, potwierdzają także dane Eurostatu (czyli unijnego urzędu statystycznego). Nasz kraj jest na trzecim miejscu (razem z Grecją), wśród państw członkowskich, w których odnotowano największy wzrost zatrudnienia. Liderem w II kwartale była Malta (1 proc. wzrostu w stosunku do I kwartału), a drugie miejsce zajęła Hiszpania (0,9 proc. wzrostu). W Grecji i Polsce wzrost wyniósł  0,8 proc. Na drugim biegunie, z największymi spadkami zatrudnienia znalazły się: Chorwacja (-0,8 proc.), Łotwa (-0,7 proc.) oraz Rumunia (-0,6 proc.).

W ujęciu całego kraju Polska zajęła wprawdzie trzecie miejsce, ale za to w sektorze przemysłowym miejsca pracy powstają prawie wyłącznie u nas. W drugim kwartale przy produkcji pracę dostało w Polsce aż 92 tys. osób. Dla porównania – w całej UE – 134 tys. Od początku roku przybyło w Polsce 223 tys. miejsc pracy w przemyśle, a w całej Wspólnocie – 354 tys.

W ujęciu globalnym, zatrudnienie wzrosło zarówno w krajach strefy euro, jak i całej Unii Europejskiej (28 państw). Eurostat szacuje, że w drugim kwartale 2017 r. w UE28 zatrudnionych było 235,4 miliona osób, z czego 155,6 mln – w strefie euro. Są to najwyższe poziomy odnotowane w obu tych obszarach.

Foto: Ministerstwo Rozwoju

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu