W okolicach Eindhoven Policja zatrzymała pojazd widząc, że mężczyzna nie korzysta z zestawu głośnomówiącego. Po zatrzymaniu okazało się, że kierowca nie tylko nie posiada bezpiecznego sprzętu umożliwiającego rozmowę, ale też, że pojazd, którym jedzie jest pożyczony, a on nie ma przy sobie ważnych dokumentów.
Brakujące dokumenty
Licencja na transport została w jego własnej ciężarówce, która była w naprawie. Kontrola tachografu wykazała, że mężczyzna nie miał przy sobie własnej karty kierowcy i jechał na karcie innego kierowcy. Ponieważ nie można było ustalić rzeczywistego czasu pracy i czasu odpoczynku, dlatego prowadzący samochód musiał zgodnie z prawem przerwać podróż na 9 godzin. Kara za wszystkie przewinienia i braki wyniosła 4400 euro.

Po sprawdzeniu z urzędem okazało się, że pozostawione w samochodzie zatrzymanego licencja była w porządku. Używana bezprawnie karta innego kierowcy została zatrzymana – prawowity właściciel będzie zmuszony wyrobić sobie nową.









