Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Wysokie koszty konwojów zarządzanych przez Urząd Skarbowo-Celny, czyli ciąg dalszy problemów przewoźników realizujących transporty tzw. towarów wrażliwych.

Celnicy od lipca 2017 roku korzystają z nowych uprawnień, które otrzymali wraz z wejściem w życie ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej. Zdarza się, że zarządzają konwój tzw. wrażliwych towarów, który ma zapobiegać ewentualnym oszustwom podatkowym. Okazuje się tymczasem, że koszt konwoju w zależności od odległości i liczby konwojowanych pojazdów waha się od 1,2 tys. do nawet 4 tys. złotych. Według przewoźników procedura stawia pod znakiem zapytania opłacalność takich transportów.

Koszty konwoju na pół z nadawcą

Jednym z elementów kontroli (uregulowanie w art. 67 ustawy o KAS) jest zarządzanie konwoju towarów. Ten element jest dopuszczalny wyłącznie na terenie Polski i może mieć zastosowanie wyłącznie w drodze decyzji administracyjnej naczelnika urzędu celno-skarbowego – mówi Małgorzata Kamińska, specjalista ds. prawnych z Kancelarii TransLawyers.

Zgodnie z ustawą, naczelnik może zobowiązać przewoźnika, aby konwój lub określone czynności w ramach konwoju wykonywały wyspecjalizowane jednostki działające w zakresie ochrony osób lub mienia.

Koszty konwoju ponoszą solidarnie przewoźnik i nadawca towaru – podkreśla Małgorzata Kamińska. – Decyzja ta (ust. 2a) doręczana jest kierującemu pojazdem i jest ona natychmiast wykonalna – dodaje.

W praktyce jednak, za konwój musi zapłacić przewoźnik, a dopiero później może wystąpić z regresem do nadawcy towaru o zwrot odpowiedniej części kosztów.

Czy można się odwołać od decyzji o konwoju?

Zarządzony konwój to dla przewoźnika nie tylko dodatkowe koszty, ale również strata czasu. Transport można bowiem kontynuować dopiero wtedy, gdy do ciężarówki dołączy pojazd konwojujący.

Jak podkreśla ekspertka, w art.  67 ustawy o KAS nie zostały zawarte  przepisy regulujące możliwość złożenia odwołania od decyzji naczelnika UCS o zarządzeniu konwoju.

Jednak, jak podano w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z 18 stycznia 2018 r. ( I SA/Go 451/17 ) – można odwołać się od decyzji Naczelnika Urzędu Celno-Skarbowego, a zapis o niedopuszczalności odwołania się od decyzji narusza zagwarantowane w art. 78 Konstytucji RP prawa strony do zaskarżania decyzji wydanych w pierwszej instancji – komentuje Małgorzata Kamińska.

Standard gorszy niż w Rosji

Do sprawy konwojów krytycznie odnosił się także Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców “Transport i Logistyka Polska’:

Możliwość zarządzania przez służby celne obligatoryjnego konwoju dla towarów „wrażliwych” zbliża nas do naszych wschodnich sąsiadów – Rosji – Wroński komentował po wprowadzeniu przepisów U naszego sąsiada reguły są jasne – jeżeli wartość towarów przekracza określoną kwotę, której nie zabezpieczają gwarancje celne lub towar objęty embargiem przewożony jest do Kazachstanu, to automatycznie pojazdy muszą jechać w konwoju. Pozwala to oszacować koszty całej operacji.

– U nas, decyzja o konwojowaniu jest fakultatywna i uznaniowa, co pozwala na sformułowanie tezy, iż nasze standardy postępowania są niższe od standardów rosyjskich. Ta uznaniowość wraz z kosztami konwoju przerzuconymi na przedsiębiorców nie pozwala określić ostatecznych kosztów przewozu, co może spowodować praktyczne konsekwencje – zahamowanie wymiany towarowej – komentował szef TLP

Fot. Pixabay/manolofranco

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu