Delikwent w trakcie drzemki trzymał w ręce panel radioodtwarzacza, który wcześniej wyrwał. – Właściciel początkowo nie zauważył braku radia i po zakończeniu rozładunku odjechał. Kradzież spostrzegł, gdy chciał włączyć radio. Zatrzymał samochód, by obejrzeć, czy z wnętrza nie zginęły jeszcze inne rzeczy. Wówczas spostrzegł na tylnim siedzeniu śpiącego mężczyznę, który w ręku trzymał skradziony panel – tłumaczy Katarzyna Padło z małopolskiej policji.
Złodziej – 35 letni mieszkaniec podkrakowskiej miejscowości – wykorzystał moment, kiedy kierowca zajęty był rozładunkiem towaru, przy okazji zostawiając otwarte drzwi do kabiny. Podczas gdy właściciel pojazdu był z tyłu auta, mężczyzna zakradł się do środka. Co jednak dziwne, w trakcie tego niecnego procederu poczuł się do tego stopnia zmęczony, że uciął sobie drzemkę.
Złodziej nie reagował na próby przebudzenia go, prawdopodobnie był w stanie wskazującym. Dopiero policjanci zdołali zabrać śpiocha na komisariat.
Autor: Łukasz Majcher









