Dane TAPA EMEA nie pozostawiają złudzeń: łańcuchy dostaw wciąż należą do najbardziej atrakcyjnych i relatywnie łatwych celów dla zorganizowanej przestępczości. Skala zjawiska rośnie, a metody sprawców stają się coraz bardziej wyrafinowane i brutalne. „Grupy przestępcze ewoluują szybciej niż same łańcuchy dostaw” – podkreśla Francesco Giannini, prezes Multiprotexion. To diagnoza, która dobrze oddaje aktualną sytuację branży.
557 przestępstw w miesiąc. Ponad 43 mln euro strat
W grudniu 2025 r. do bazy TAPA EMEA Intelligence System zgłoszono 557 nowych przestępstw w 38 krajach regionu EMEA. Wartość skradzionego towaru wskazano tylko dla 100 incydentów (tj. zaledwie 17,9 proc. wszystkich zdarzeń) i wyniosła ona łącznie 43 162 049 euro.
Oznacza to, że średnia dzienna strata w grudniu wyniosła 1 392 324 euro, a średnia wartość przestępstw, w których podano kwotę, sięgnęła 431 620 euro.
Szczególnie alarmująca jest skala największych incydentów. 15 kradzieży o wartości co najmniej 100 tys. euro wygenerowało średnią stratę na poziomie 2 822 510 euro.
Najbardziej spektakularny przypadek odnotowano 19 grudnia. Z magazynu w Dugny pod Paryżem skradziono 30 palet z elektroniką – 50 456 urządzeń, w tym smartfony, laptopy i tablety. Straty oszacowano na 30 mln euro. Obiekt miał zostać pozostawiony bez nadzoru, a sprawcy uszkodzili drzwi oraz odłączyli monitoring i system alarmowy.
Dla porównania w grudniu 2024 r. wartość skradzionych towarów wyniosła około 36,9 mln euro. Suma strat z grudnia 2024 r. była drugą najwyższą miesięczną odnotowaną przez system TAPA EMEA Intelligence System (TIS) w całym roku. (więcej zgłoszono w listopadzie – 40,2 mln euro).
Magazyny pod ostrzałem, ciężarówki na celowniku
Najczęściej odnotowywaną kategorią przestępstw była kradzież z obiektu (np. magazynu)– 268 przypadków, czyli 48,11 proc. wszystkich zdarzeń. Na drugim miejscu znalazły się kradzieże z pojazdów – 89 przypadków, a następnie kradzieże pojazdów – 63 przypadki.
Pod względem lokalizacji dominowały:
- magazyny – 149 zdarzeń (26,75 proc.),
- sklepy detaliczne – 132 zdarzenia (23,70 proc.),
- transport w trasie – 44 przypadki (7,90 proc.).
Aż 73,79 proc. przestępstw wiązało się z włamaniem, natomiast 11,13 proc. obejmowało przemoc lub groźby jej użycia. Odnotowano również oszustwa, porwania ciężarówek, kradzieże naczep i kontenerów.
Niemcy najmniej bezpieczne
Najwięcej zdarzeń zgłoszono w Niemczech – 115, następnie we Włoszech – 64 oraz w Wielkiej Brytanii – 54.
W pierwszej piątce znalazły się także Hiszpania i Francja – po 41 przypadków.
To właśnie te kraje znalazły się w grudniu w niechlubnej czołówce państw o najwyższej liczbie przestępstw przeciwko ładunkom.
Towar „na zamówienie” i szybka monetyzacja
W grudniowych danych uwagę zwraca również struktura skradzionych towarów – straty odnotowano w 21 kategoriach produktowych. Wśród poważnych incydentów znalazły się m.in.:
- kradzież chemicznych katalizatorów o wartości 5 mln euro w Darmstadt,
- napad na opancerzoną ciężarówkę z biżuterią wartą 2 mln euro we Włoszech,
- kradzież 20 tys. sztuk amunicji Bundeswehry z niepilnowanej ciężarówki w Niemczech,
- kradzież sejfu z gotówką i losami loteryjnymi o wartości 300 tys. euro w Hiszpanii.
W jednym z hiszpańskich śledztw policja ustaliła, że skradziona odzież i obuwie trafiały do stałych klientów oraz na znane platformy sprzedażowe, oferowane z rabatem rzędu 50 proc. wobec ceny detalicznej. Towar był „autentyczny, nowy i z aktualnej kolekcji”, co wskazuje, że kradzież nastąpiła na wcześniejszym etapie łańcucha dostaw.
To potwierdza obawy o kradzieże „na zamówienie”, w których przestępcy dokładnie wiedzą, co, gdzie i kiedy przejąć – oraz jak szybko wprowadzić to do obrotu.
Zuchwałe napady na starcie 2026 r.
Początek nowego roku nie przyniósł uspokojenia sytuacji – wynika z najnowszego raportu TAPA. 13 stycznia we Francji dwie ciężarówki z elektroniką o wartości 4 mln euro zostały zaatakowane w operacji określanej jako „paramilitarna”. Kierowców zablokowano na trasie, a następnie – według doniesień – zaatakowało ich kilkunastu zamaskowanych mężczyzn uzbrojonych w siekiery. Pojazdy odprowadzono 15 km dalej, gdzie przeładowano towar.
We Włoszech na autostradzie A14 gang zablokował drogę płonącymi pojazdami i użył kolczatek oraz broni palnej, aby zatrzymać opancerzony pojazd z gotówką. Łupem padło około 400 tys. euro.
W Niderlandach skradziono transport domowych magazynów energii o wartości 400 tys. euro, a w Niemczech – 22 tony miedzi warte około 200 tys. euro.
Zdecydowanie wierzymy, że w 2026 r. zobaczymy wiele kolejnych zorganizowanych przestępstw uderzających w łańcuchy dostaw, zwłaszcza w Europie. Grupy przestępcze są w pełni świadome wysokiej wartości towarów i niskiego ryzyka, z jakim wiąże się popełnianie tych przestępstw – komentuje Thorsten Neumann, prezes TAPA EMEA.
Inteligencja kontra przestępczość
Baza TIS zawiera już ponad 270 tys. raportów o przestępstwach w ponad 110 krajach. TAPA EMEA podkreśla, że dane nie powinny jedynie „leżeć w systemie”, lecz służyć do realnego zarządzania ryzykiem, planowania bezpiecznych tras i wzmacniania procedur bezpieczeństwa.
Dziś nie wystarczy reagować po fakcie. Konieczne jest wykorzystywanie danych do prewencji, zwłaszcza w obliczu rosnącej roli oszustw z użyciem fałszywych przewoźników, podszywania się pod firmy transportowe czy manipulowania dokumentacją.
Raport TAPA to tylko wycinek rzeczywistości
Warto jednak podkreślić, że statystyki prezentowane przez TAPA opierają się wyłącznie na zgłoszeniach dokonanych przez zrzeszone w niej przedsiębiorstwa. Pokazują więc jedynie część kradzieży, do jakich dochodzi w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce.
Grono firm należących do organizacji stale się powiększa. Według najnowszych oficjalnych informacji w regionie Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki TAPA EMEA skupia obecnie ponad 700 firm i organizacji jako członków i partnerów.














