Komisja Europejska potwierdziła już we wtorek, że otrzymała od Niemiec wyjaśnienia w sprawie budzących kontrowersje przepisów o płacy minimalnej, którą tamtejsze władze chciały stosować m.in. wobec przejeżdżających tranzytem przez ten kraj zagranicznych kierowców z firm transportowych. Dokumentów nie ujawniono. Jednak według pragnącego zachować anonimowość unijnego eksperta niemieckie wyjaśnienia są bardzo szczegółowe i bronią przyjętej przez Berlin interpretacji prawa. Share on facebook Share on google Share on wykop Share on naszaklasa Share on twitter More Sharing Services
"Niemcy argumentują, że ich przepisy są zgodne z prawem UE i to w odniesieniu zarówno do tranzytu, jak i do kabotażu" – powiedział rozmówca PAP. Z wyjaśnień wynika, że na razie Berlin nie pali się do tego, by zrezygnować ze swojego restrykcyjnego podejścia, które uderza m.in. w polskie firmy transportowe.
Sama Komisja Europejska unika na razie oficjalnego komentowania sprawy nowej niemieckiej ustawy, podkreślając za każdym razem, że generalnie popiera ideę płacy minimalnej. Jednocześnie – jak wskazują rozmówcy PAP – Bruksela musi też bronić zasad wspólnego rynku, na którym nie powinno być dodatkowych barier. "Wiele osób w Komisji myśli o tym, że trzeba jakoś pogodzić te dwie kwestie" – powiedział urzędnik.
Według niego niektórzy liczą też, że Niemcy sami rozwiążą problem. Na razie zawiesili wymóg płacy minimalnej wobec kierowców zagranicznych w tranzycie do czasu wyjaśnienia sprawy z Komisją. Z relacji niemieckich mediów wynika, że obowiązująca od 1 stycznia ustawa o płacy minimalnej w wys. 8,5 euro za godzinę powoduje zresztą pewne problemy w samych Niemczech; niektórzy przedsiębiorcy narzekają na zbyt duże obciążenia biurokratyczne z nią związane.
To, że KE zażądała od Berlina wyjaśnień w sprawie zgodności z prawem UE przepisów o objęciu płacą minimalną zagranicznych kierowców, było rezultatem presji Polski i kilku innych krajów unijnych, które obawiają się o interesy swoich branż transportowych.
Tymczasem problemem dla firm transportowych z Polski mogą okazać się także przepisy, nad którymi pracuje Francja. W połowie lutego tamtejsze Zgromadzenie Narodowe poparło wprowadzenie płacy minimalnej także dla zagranicznych kierowców ciężarówek przy przewozach kabotażowych we Francji. Wysokość płacy minimalnej w tym kraju to 9,61 euro za godzinę.
źródło: wnp.pl
Autor: Bartłomiej Nowak









