Otwarty 10 miesięcy temu. Odcinek A2 do remontu.

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Kilkusetmetrowy fragment autostrady A1, wykonany przez firmę Dragados, który ciągnie się  z zabrzańskiej dzielnicy Maciejów  do Piekar Śląskich został oddany do ruchu pod koniec grudnia ub. roku.

Kierowcy jeżdżący tym odcinkiem zaczęli skarżyć się na nierówności. Kontrolę nawierzchni wykonali specjaliści z laboratorium katowickiego oddziału GDDKiA. Ustalili, że  górna warstwa bitumiczno-ścieralną SMA (SMA to skrót od stone mastic asphalt, czyli mastyks grysowy) jest położona nieprawidłowo.

"Cały odcinek został przebadany specjalistycznym sprzętem – profilografem laserowym, dzięki czemu mamy pewność, że nierówności nie zagrażają bezpieczeństwu kierowców. Po zatwierdzeniu planu naprawczego przez inżyniera kontraktu, wykonawca na swój koszt naprawi źle wykonaną pracę" – poinformował na łamach portalu interia.pl Łukasz Dybkowski z GDDKiA.
 

Plan naprawczy ma zostać przygotowany  jeszcze w tym tygodniu ale razie nie wiadomo, czy można będzie pracować jesienią czy dopiero wiosną przyszłego roku.
 

Feralny odcinek A1 Gliwice Wschód  Północ oddano do ruchu z końcem 2011r. Kolejny odcinek Zabrze Północ – Piekary otwarto wraz z innym kontraktem Piekary – Pyrzowice 1 czerwca, przed Euro 2012. Choć cała inwestycja nie była ukończona, gotowa była wtedy tzw. trasa zasadnicza, czyli główne jezdnie A1, które uzyskały niezbędne pozwolenia.
 

 Dragados w międzyczasie nadal prowadził prace wykończeniowe. Nie gotowy był też jedyny  węzeł  łączący w Bytomiu autostradę A1 z drogą krajową nr 11. W ostatnich dniach prace zakończyły się i  otwarcie węzła Bytom nastąpi wkrótce.
 

Niestety nierówności na autostradzie A4 to nie jedyny problem. Na wysokości Rudy Śląskiej – Kochłowic od kilku lat kierowcy hamują przed uskokiem, przez który ograniczono prędkość – ze 140 km/h do 100 km/h.
Przyczyną uskoku są nietypowe warunki geologiczne – tzw. uskok geotechniczny. W przyszłym roku ma się rozpocząć naprawa tego miejsca szacowana na kilka milionów złotych.

Źródło: interia.pl

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również