Miał być gotowy na Euro 2012, a tymczasem zerwano umowę na 20-kilometrowy odcinek A4 z Krakowa do Tarnowa. Rusza inwentaryzacja na wstrzymanej budowie.
Dlatego też nie dosyć, że postoimy w korkach na krajowej nr 4, to jeszcze nie będziemy mieli możliwości, aby wjechać z niej bezpośrednio na kolejny odcinek autostrady. I czy są jakieś szanse na zmiany? Są, jeśli tylko przetarg na budowę zostanie podzielony – twierdzą drogowcy. Nowy wykonawca powinien oddzielnie budować brakujący odcinek, a oddzielnie sam węzeł. A jeśli wykonawcy pomysł do gustu jednak nie przypadnie, kierowcy będą musieli:
omijać Tarnów drogą nr 4, następnie skręcić na drogę 73, po czym szukać wjazdu na autostradę.
Jednym słowem – kombinujemy.
Autor: Łukasz Majcher











