Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Przed logistyką miejską sporo zmian. Trudno sobie wyobrazić, by nie „dopadło jej” to, co związane z nowoczesnymi układami napędowymi pojazdów, czy rozwiązania technologiczne służące przyspieszeniu dostaw. Generalnie rzecz biorąc, ma być szybko, sprawnie, ale i czysto, słowem …proekologicznie.

Miasta muszą podołać wyzwaniom wynikającym z szybkiego przyrostu liczby mieszkańców, przy stale rosnących wymaganiach w zakresie utrzymania czystości powietrza i redukcji poziomu hałasu. Wiadomo, że coraz więcej metropolii będzie wprowadzać strefy z całkowitym zakazem emisji szkodliwych substancji. Będą mogły tam wjeżdżać wyłącznie pojazdy potrafiące pokonać zaprogramowaną trasę w sposób ekologiczny i cichy.  

Wszystko zaczęło się od … śmieci, a swoistym poligonem, na którym dokonuje się testów nowych źródeł napędu jest sektor komunalny. Linde wraz z Val’Air S.A.S. przygotował eco-Kit, hybrydową zamiatarkę przeznaczoną do pracy w ścisłych centrach miast. Maksymalna prędkość pojazdu to 30 km/h, podczas wykonywania funkcji zamiatania prędkość redukowana jest do 10 km/h. 

Eco-Kity idealnie pasują do prostej elektryfikacji specjalnych pojazdów w centrach miast, w tym np. małych pojazdów, samochodów dostawczych, kompaktowych urządzeń do zamiatania chodników, odśnieżania oraz usuwania odpadów – mówi Jacques Daval (Val’Air)

Wcześniej, całkowicie elektryczny napęd zastosowano np. w samojezdnych zamiatarkach Isola Electrica (dwa silniki, każdy o mocy 5 kW) na prąd zmienny. Mają system odzysku energii podczas hamowania i skręcania.

Metropolis to nowatorska ciężarówka MAN-a (wspólny projekt z Benteler Engineering Services). Za sobą ma już dwuletni program testów praktycznych, w roli …śmieciarki. Bazuje wprawdzie na modelu TGS, ale napęd stanowi silnik elektryczny (203 kW). Takie podzespoły jak:  wspomaganie układu kierowniczego, sprężarka powietrzna i pompa hydrauliczna oraz klimatyzacja są zasilane prądem za pośrednictwem systemu zarządzania energią. Akumulator, dzięki zastosowaniu funkcji plug in można wygodnie ładować bezpośrednio z gniazda sieciowego. Zasobnik energii znajduje się nad przednią osią pojazdu, w miejscu, gdzie w konwencjonalnych ciężarówkach umieszcza się silnik wysokoprężny. Metropolis ma też  tzw. Range Extender, który w razie potrzeby dostarcza akumulatorowi energię wytwarzaną przez prądnicę. Zabudowę stanowi ładowana z tyłu śmieciarka ze zgniatarką oraz podnośnikiem, zaprojektowaną specjalnie do pracy w trybie zasilania elektrycznego.  

Jako pierwsze, do regularnej eksploatacji wprowadziło swoje hybrydowe pojazdy, a konkretnie dwie śmieciarki, Volvo. – Są testowane w Szwecji przez firmy komunalne: Renova i Ragn-Sells – informuje Staffan Jufors (Volvo Truck Corporation). Napęd to połączenie silnika wysokoprężnego z  elektrycznym, wykorzystywanym do ruszania i rozpędzania do prędkości 20 km/h. Po zatrzymaniu pojazdu wysokoprężna jednostka wyłącza się automatycznie, aby niepotrzebnie nie pracować na jałowym biegu. Ładowanie akumulatorów odbywa się poprzez odzysk energii hamowania, układ nadaje się do zastosowań wymagających częstego zatrzymywania się i ruszania z miejsca.

Coś się zaczyna, coś się kończy. Nowe technologie napędu pojazdów sprawiają, że w odwrocie są popularne „ropniaki”. Analitycy podkreślają, że tylko w ciągu pięciu minionych lat auta jeżdżące na ON straciły 6 proc. rynku, a w niektórych bardzo „dieslowych” krajach, np. Belgii, Francji, Austrii nawet po 20 proc. Kolejni producenci zapowiadają, że całkowicie rezygnują z produkcji takich samochodów. Burmistrz Paryża zapowiedział, że do 2020 r. wszystkie Diesle otrzymają zakaz wjazdu do centrum stolicy Francji, w pięć lat później taki zakaz ma objąć Londyn i inne brytyjskie miasta. O podobnych ograniczeniach mówi się coraz częściej także w Polsce. Na razie dotyczy to aut osobowych, ale specjaliści nie mają wątpliwości, że niebawem „przeniesie się” do sektora pojazdów użytkowych, głównie do transportu dystrybucyjnego. To będzie miało, a w niektórych przypadkach już ma wpływ na logistykę miejską.

Porozumienia miast z producentami aut tworzą odpowiedni klimat dla zmian w logistyce, np. Hamburg będzie współpracował z Daimlerem, aby promować elektryczne pojazdy w komunikacji miejskiej i transporcie. Podpisano stosowne porozumienie w sprawie działań na rzecz tzw. zrównoważonej miejskiej logistyki.  Kwestia “proekologicznej mobilności” ma dotyczyć również w pojazdach użytkowych. Miasto, producent oraz instytucje koordynujące mają ze sobą „ściśle współpracować” aby zapewnić i wypróbować pojazdy oraz oceniać efekty ich wprowadzania do ruchu. Do 2019 r. ma powstać w mieście tysiąc punktów ładowania elektrycznych pojazdów, od 2020 r, mają być kupowane już tylko bezemisyjne autobusy. Realnych kształtów nabiera też współpraca ZF i e.GO Mobile. Powstał projekt joint venture o nazwie E.GO Moove, którego plonem ma być stworzenie w pełni elektrycznego pojazdu, który będzie mógł pełnić rolę mikrobusu, jak i miejskiego auta dostawczego. Układ napędowy ma mieć moc 150 kW, poj. baterii to nie więcej niż 70 kWh. Mierzący 4,5 m długości 1,9 m szerokości i 2,5 m wysokości pojazd ma ważyć niewiele ponad 2 t.  

W Malmoe zorganizowano natomiast testy hybrydowych ciężarówek Mercedes Atego w dystrybucji miejskiej. Testy mają na celu wykazać efektywność użycia aut z napędem elektrycznym w połączeniu z biodieslem HVO 100 (HVO i energia elektryczna pozwala na znaczącą redukcję emisji dwutlenku węgla). W połowie ubr. w Szwecji próbom poddawano MAN-y TGM zasilane HVO 100.

I my bynajmniej nie jesteśmy w „ogonie Europy”. Pokazany niedawno ELVI, to prototypowy, elektryczny dostawczak Ursusa. Silnik dostarczą zakłady Cegielskiego. Samochód będzie należał do grupy dostawczaków o dmc 3,5 t z ładownością ok. 1,1 t. Na pełnej baterii, Ursus ELVI ma mieć zasięg 150 km. Producent zwraca uwagę na szybkość ładowania, do 90 proc. w 15 minut. Pojazd ma być dostępny z jednym silnikiem elektrycznym o mocy 60-70 kW w centralnej części samochodu lub z dwoma po 35 kW każdy (umieszczone na nadkolach). Cegielski dostarczy też stacje ładowania.

Najbardziej spektakularne jest upowszechnianie proekologicznych źródeł napędu w pojazdach komunikacji zbiorowej. Od dłuższego czasu sukcesy na polu rozwiązań dla zrównoważonej mobilności notuje Solaris Bus & Coach. W kwietniu br. zdobył dwa kolejne kontrakty na rynku niemieckim na dostawę autobusów elektrycznych. Urbino 12 electric pojawią się na ulicach Fürth i Norymbergi jeszcze w tym roku. Wyposażone zostaną w osie elektryczne ZF AVE 130 z zintegrowanymi silnikami elektrycznymi oraz napędy Medcom. System ładowania typu plug-in umożliwi nocne uzupełnianie baterii na terenie zajezdni, na dachu znajdzie się  ładowarka, pozwalająca ładować baterie poza terenem zajezdni. Innowacyjne Solarisy przygotowane zostaną pod zastosowanie w przyszłości pantografu (szybkie doładowanie baterii na trasie przejazdu). Lider Trading podjął natomiast współpracę z HyMove w zakresie produkcji autobusów wodorowych. Powstał Solbus SM12FC na ogniwa paliwowe, który trafił na dwuletni test do Arnhem. Pod koniec kwietnia br. polsko-holenderska konstrukcja przeszła test w Münster. Za największą zaletę pojazdu użytkownicy uznali niski poziom hałasu, bezemisyjność i pokładową produkcję energii elektrycznej z wodoru (zasięg to ponad 350 km). Problemem było tankowanie wodorem (przewoźnik nie posiada własnej stacji, musiał jeździć na stację koło Amelsbüren). Pomimo tego Stadtwerke Münster zamierza na początku przyszłego roku nabyć dwa autobusy napędzane ogniwami paliwowymi. Nie wiadomo czy będą to Solbusy, w Holandii Syntus i HyMove testują także autobus marki VDL z tą technologią.

O tym, że głównym problemem związanym z eksploatacja proekologicznych aut będzie ich tankowanie, wiadomo nie od dziś. Na rynku jest zresztą coraz więcej producentów tego rodzaju rozwiązań, a system  ładowania EVB nagrodzono nawet Złotym Medalem niedawnych targów Expopower. Można go instalować w bazach transportu miejskiego (np. zajezdnie, punkty postojowe), garażach publicznych, stacjach benzynowych, lotniskach. Czas ładowania wynosi odpowiednio: do 125A DC w czasie od 15 do 60 min. do 63A AC od 45 min. do 6 godz. (w zależności od zastosowanego gniazda oraz pojemności baterii w pojeździe). Zarządzanie stacją EVB odbywa się poprzez wyświetlacz lub panel dotykowy LCD. Połączony z panelem sterownik PLC współgra z układem pomiarowym oraz rozliczeniem (na monety lub kartą). Podczas awarii sieci następuję automatyczne odłączenie układu zasilania, eliminując ryzyko uszkodzenia baterii w pojeździe.

Spore doświadczenie w budowie stacji ładowania pojazdów użytkowych ma już Ekonergetyka. 

 Pierwszą na świecie ładowarkę dla autobusów elektrycznych ze zintegrowanym masztem ładującym zainstalowaliśmy kilka miesięcy temu w Warszawie – przypomina Marcin Bac (Ekoenergetyka)

Ładowarka quickPOINT Column Charger, zainstalowana na ul. Spartańskiej jest urządzeniem o mocy 200 kW. Podstawa quickPOINT Column Charger ma niewielkie rozmiary: 1,3 x 0,8 m, a zatem jest o ponad 50 proc. mniejsza, od standardowego urządzenia tego typu razem z masztem ładującym. Dzięki wyposażeniu jej w pantograf, ładowanie odbywa się automatycznie, podczas postoju autobusu na końcu linii. Spółka z grupy Ekoenergetyka realizuje obecnie zlecenie m.in. stacje szybkiego ładowania dla autobusów elektrycznych w Krakowie (pięć pantografowych stacji do ładowania na końcach linii trafi do miasta w bieżącym roku ). To ładowarki o mocy od 160 do 250kW. 

Przez ostatnie 4 lata dostarczyliśmy ponad 80 ładowarek do miast w całej Europie. Bezpośredni kontakt z miastami i operatorami pozwolił nam dowiedzieć się, jakie są ich potrzeby. Zapytania o infrastrukturę ładowania dla autobusów elektrycznych, która pasowałaby do architektury miast było tym, co słyszeliśmy najczęściej. Dlatego stworzyliśmy quickPOINT Column Charger, która łączy w sobie ładowarkę i maszt ładujący – mówi Bartosz Kubik (Ekoenergetyka)

Wyzwaniem dla miejskiej logistyki są sprawne dostawy towarów do ostatecznego odbiorcy. 

Z naszej analizy wynika, że zarówno obecnie, jak i w przyszłości kluczowymi czynnikami kształtującymi sektor logistyki będą handel elektroniczny oraz stale ewoluujące metody dostaw. Jest to spowodowane znacznym wzrostem detalicznego handlu elektronicznego w małych i dużych miastach – wyjaśnia Dwight Hotchkiss (Colliers International)

Pojawiły się nowe sposoby dostaw w ramach tzw.  „ostatniej mili”. W ubiegłym roku, w Anglii Amazon po raz pierwszy udanie dostarczył przesyłkę swojemu klientowi za pomocą drona. Jeff Bezos (Amazon) jest zdania, że pewnego dnia drony dostarczające przesyłki nie będą nikogo dziwić. Mają dostarczać przesyłki w ciągu pół godziny. Napędzane bateriami, testowane drony Amazona mogą się wznosić na wysokość ponad 120 m, latać z prędkością do 80 km/h. Maksymalny dystans przekracza 20 km. Można nimi transportować towary o masie do 2 kg.

Już dziś myśli się o rozwiązaniach łączonych. Mercedes-Benz Vans pokazał model adVANce, pierwszy na świecie, w pełni elektryczny samochód użytkowy dysponujący całkowicie zautomatyzowaną przestrzenią ładunkową oraz zintegrowanymi dronami dostawczymi. Przykładowo, jeśli dostawca paczki zatrzyma swój wóz w dzielnicy mieszkalnej, dostawa przesyłek będzie mogła odbyć się nie tylko osobiście, ale i autonomicznie, drogą powietrzną. Efektywność pracy w ostatniej fazie dostawy ma wzrosnąć nawet o 50 proc. Pojazd wyposażono w napęd elektryczny o mocy 75 kW, maksymalny zasięg to 270 km.

Elementem tzw. nowej logistyki stają się też, zyskujące na popularności paczkomaty. Ma to miejsce przede wszystkim w Niemczech, Holandii, Belgii, Francji, Polsce i Wielkiej Brytanii (w Polsce średnio co ósmy klient dokonujący zakupu w internecie decyduje się na odbiór towaru w paczkomacie). Eksperci Colliers tłumaczą, iż deweloperzy muszą wziąć pod uwagę zmniejszenie powierzchni obiektów związanych z obsługą „ostatniej mili”, sprzedawcy detaliczni zajmujący się handlem elektronicznym zaczęli korzystać z mniejszych obiektów magazynowych położonych na terenach miejskich w celu skrócenia tras dostaw, a tym samym szybszego dostarczania towarów klientom dokonującym zakupów w internecie.

Liczy się … czas, na zmiany w logistyce miejskiej wpływa m.in. potrzeba dostawy tego samego dnia, w którym dokonano zakupu (same day delivery), atrakcyjne rozwiązanie szczególnie dla rynku e-commerce. Pierwszą firmą w Polsce, która uruchomiła dostawy tego samego dnia był X-press Couriers. Usługę same day wprowadzono trzy lata temu dla sklepu Sugarfree. – Jest to najbardziej dynamicznie rosnący sektor w naszym portfelu działalności, a co za tym idzie najbardziej obiecujący – mówiła w rozmowie Evigo.pl Adam Tomczak (X-press Couriers). Ekspresowe przesyłki uruchomiły już sklepy z odzieżą, wyposażeniem wnętrz, obuwiem.  

Rosnący potencjał tego rynku dostrzegają kolejne firmy kurierskie, np. w czerwcu ubr. pakiet usług same day uruchomił InPost. Usługa o nazwie Kurier Lokalny dostępna jest w kilku wersjach (w bazowej – Standard gwarantowany termin to 5 godzin przy zamówieniu usługi do godziny 13 dla przesyłek w strefie I oraz do godziny 12 dla przesyłek w strefie II). Zarówno ten, jak i pozostałe warianty usługi (Express i Super Express) dostępne są w Warszawie, Łodzi Krakowie, Katowicach, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie i Rzeszowie.

Fot. Amazon

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu