Zignorowanie znaku „stop” przed przejazdem kolejowym idzie dzisiaj w parze z mandatem w wysokości 100 złotych i 2 punktami karnymi. Zdaniem pracowników branży kolejarskiej jest to stanowczo za mało i dlatego też zaproponowali oni włączenie tego przewinienia na listę wykroczeń, za które na 3 miesiące odbiera się prawo jazdy.
Czy pomysł ten jednak przejdzie? Teoretycznie szanse są niewielkie, wszak przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiedziała się policja, uważając tę karę za stanowczo zbyt surową.
źródło: 40ton.net
Autor: Bartłomiej Nowak