Polski

Dziś organizują wielki protest w Czechach. „Zablokujemy główne arterie i autostrady”

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Czeskie firmy transportowe planują dziś zablokować kluczowe trasy na terenie całego kraju. Powód protestu jest ten sam co w innych europejskich krajach - brak wsparcia rządu dla branży w sytuacji, w której ceny paliw są rekordowo wysokie.

Dziś organizują wielki protest w Czechach. „Zablokujemy główne arterie i autostrady”
Fot. Facebook.com/sdruzeniridicu

Do protestu szykują się truckerzy, przewoźnicy, ale także kierowcy autobusów i rolnicy – donosi czeski serwis informacyjny prahain.cz.

Podczas całodniowej akcji protestujący planują blokować kluczowe trasy w dużych miastach, autostrady, przejścia graniczne, ale również niektóre urzędy i centra logistyczne. Organizatorzy protestu informują jednak, że podczas blokad pozwolą na przejazd pojazdów tzw. Zintegrowanego Systemu Ratownictwa, samochodów przewożących osoby niepełnosprawne, chorych oraz rodziców z małymi dziećmi – informują organizatorzy strajku.


Powodem akcji jest brak wsparcia ze strony rządu dla branży przewozowej wobec drastycznych podwyżek cen paliw spowodowanych przez wojnę na Ukrainie. Czescy przedsiębiorcy przewozowi zorganizowali już w połowie marca protest w Pradze. Dzisiejszą akcję organizują na zdecydowanie szerszą skalę. 

Jeśli chodzi o stolicę Czech, można się spodziewać blokad przede wszystkim na obwodnicy Pragi, na węźle południowym i Štěrboholská, ale także na wjazdach i zjazdach z autostrad wokół metropolii.

Przewoźnicy w trudnej sytuacji

Do tej pory rząd oferował „miękkie” środki w postaci odroczeń, ale przewoźnicy cierpią z powodu ostrej niewypłacalności, cierpią i potrzebują czasu, aby przenieść wysokie koszty na klientów” – alarmuje związek czeskich przewoźników Cesmad Bohemia.

Według sondażu stowarzyszenia, prawie trzy czwarte firm nie było jeszcze w stanie tego zrobić, nawet 63 proc. przewoźników szacuje, że uda im się przenieść wyższe koszty na klientów w ciągu 2 miesięcy, a według 84 proc. będzie to możliwe dopiero w ciągu pół roku.

Tylko 13 proc. członków stowarzyszenia docenia odroczenie zaliczek na podatek drogowy wprowadzone przez czeski rząd, 9 proc. z zadowoleniem przyjmuje zapowiedziane obniżenie stawek opłat drogowych. Natomiast zdaniem 64 proc. to wszystko jest niewielką pomocą ze strony rządu. 

Oczywiste jest, że miękkie środki nie wystarczą” – komentuje organizacja porównując wsparcie czeskich władz do działań rządów innych europejskich krajów – Francji, Włoch, Niemiec, czy Polski, które “dokonały drastycznych interwencji w ceny oleju napędowego, dając przewoźnikom możliwość odetchnięcia”.

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty
Najpopularniejsze