Przy okazji innego śledztwa policja złapała szajkę złodziei, którzy kradli ciężarówki z ładunkami

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Jak informuje hiszpańska policja na oficjalnej stronie internetowej, śledczy w trakcie dochodzenia w sprawie napadów i kradzieży automatów z papierosami trafili na trop także szajki złodziei ciężarówek. Obiema grupami zarządzał jeden mężczyzna, który z każdej kradzieży otrzymywał część łupu, mimo że nie brał udziału w akcjach.

Bandy miały nawet wspólną “kasę”, w której odkładały pieniądze na usługi prawników lub potrzebne narzędzia “pracy”.

Jak działali złodzieje?

Złodzieje działali głównie na terenie Madrytu i okolic, ale także w Albacete i Alicante. Do kradzieży ciężarówek przestępcy używali wcześniej skradzionych pojazdów z silnikami o dużej mocy. Atakowali w drodze, najczęściej ciężarówki z cennymi ładunkami, a później “eskortowali” skradzione pojazdy. W trakcie śledztwa śledczy zabezpieczyli 16 osobówek – większość z nich ze śladami uderzeń na karoserii wynikającymi z agresywnego sposobu prowadzenia. Jak informuje policja, złodzieje potrafili dokonać nawet 13 kradzieży w tygodniu, chełpiąc się przy tym i fotografując z 240 km/h “na budziku”.

Jak dotąd zatrzymano 10 osób, którym zarzuca się 66 czynów karalnych. Śledztwo jest wciąż w toku i nie wyklucza się kolejnych aresztowań.

Foto: wikipedia.org

Zobacz również