Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Według doniesień giganta e-commerce, najnowsze roboty trafią do setek centrów dystrybucyjnych firmy na całym świecie. Dzięki nim dokładność sortowania poprawi się o 50 proc. Czy przez nie setki ludzi stracą pracę?

Brad Porter, wiceprezes Amazon Robotics Product Strategy, powiedział w trakcie ostatniej konferencji prasowej w Las Vegas, że firma wdrożyła zrobotyzowany paletyzator, który w ciągu ostatniego roku przeniósł ok. 0,9 mln ton. By usprawnić proces sortowania gigant e-commerce wprowadził również nowy system, znany jako Pegasus, który zredukował o połowę błędy przy sortowaniu towarów, zachowując jednocześnie odpowiedni poziom bezpieczeństwa – donosi portal “Venture Beat”.

To nie jedyna nowość stosowana przez Amazon. Firma zaczęła również korzystać z robota Xanthusa, bardzo kompaktowego, modułowego systemu napędowego, który można szybko dostosować do nowych aplikacji.

Nowe roboty to nowe miejsca pracy

Okazuje się, że roboty nie zastąpią całkowicie człowieka. Innowacja otwiera nowe ścieżki kariery. W sprawie testów  nowych rozwiązań i związanej z nimi potrzebie zatrudnienia większej liczby pracowników głos zabrał Steve Campbell, szef Amazon Robotics Product Strategy.

System robotyczny zwiększy pojemność budynku, a wraz ze skalowaniem będzie trzeba zatrudnić więcej osób, aby pomóc w utrzymaniu podwyższonego poziomu wydajności. Jest to reakcja łańcuchowa wzrostu zatrudnienia, do której dążymy przy projektowaniu systemów robotycznych – twierdzi Campbell.

– Naszym celem było stworzenie elastycznego systemu sortowania, który byłby w stanie obsłużyć większą liczbę typów pakietów. Naprawdę ekscytujące jest to, że  nasz najnowszy system przynosi korzyści naszym klientom i stwarza nowe możliwości kariery dla naszych współpracowników – dodał Campbell.

Fot. Amazon

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu