Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Ustawienie plastikowych słupków na podwójnej linii ciągłej zwieńczyło remont odcinka drogi krajowej nr 17 pomiędzy Piaskami i Łopiennikiem. I… podzieliło kierowców.

 

 

Ustawienieplastikowych słupków na podwójnej linii ciągłej rozdzielającej pasy ruchu zwieńczyło remont 17-kilometrowego odcinka drogi krajowej nr 17 pomiędzy Piaskami i Łopiennikiem. I zapoczątkowało falę dyskusji wśród kierowców na temat zasadności takiego rozwiązania. W jednej z lubelskich gazet ukazał się obszerny materiał, w którym pojawiło się określenie „słupki-głupki".
Plastikowe słupki (uchylne) zamontowano na kilkukilometrowym fragmencie trasy, na którym wprowadzono niespotykaną wcześniej na Lubelszczyźnie organizację ruchu z naprzemiennym układem pasów 2+1. Jako że DK17 przebiega przez pofalowany teren Wyżyny Lubelskiej dodatkowy pas ruchu wytyczony na podjazdach umożliwia bezpieczne wyprzedzenie wolniejszych pojazdów. Z kolei ustawione co 10 metrów w podwójnej linii ciągłej słupki uniemożliwiają jej przekraczanie zwiększając bezpieczeństwo uczestników ruchu. Dzięki temu rozwiązaniu zminimalizowano możliwość czołowego zderzania przy przekraczaniu szczytów wzniesień. Wzdłuż odcinków z układem 2+1 zbudowano drogi serwisowe na które skierowano ruch lokalny.
Po wydrukowaniu artykułu na forum internetowym gazety rozgorzała gorąca dyskusja. Część kierowców krytykowała zastosowano rozwiązanie podkreślając, że słupki są niewidoczne w nocy, że ustawiono je niezgodnie z przepisami, że można uszkodzić zderzak auta, że zepsuta ciężarówka zablokuje przejazd, albo też karetka na sygnale nie dotrze na czas do wypadku. Nie brakowało jednak pochwał dla słupków, które zdaniem internautów zwiększają bezpieczeństwo jazdy. „Pilnują" tych kierowców, dla których podwójna ciągła to zaproszenie do wyprzedzania. Czytelnicy proponowali, by słupki plastikowe zastąpić betonowymi lub metalową barierą.
Jeden z internautów całe zamieszanie wokół słupków skomentował w ten sposób: – Kierowcy, którzy narzekają na przyjęte rozwiązania, powinni mieć pretensje przede wszystkim do wszystkich notorycznie łamiących przepisy i stwarzających zagrożenie na drodze, nie zaś do zarządcy drogi. Gdyby nie piraci drogowi, nie byłoby potrzeby egzekwowania przepisów takimi środkami, a wszystkim nam jeździło by się o wiele lepiej.

 

Autor: Paulina Pożarycka

Źródło: http://www.drogizaufania.pl/aktualnosc/347

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu