Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Kończą się prace nad videotollingiem, czyli płatnością opartą o identyfikację numeru rejestracyjnego pojazdu na odcinku A4 zarządzanym przez Stalexport Autostrada Małopolska (SAM). – Jeśli testy przebiegną pomyślnie, rozwiązanie to ma szansę ruszyć na A4 Katowice-Kraków jeszcze w lipcu tego roku – dowiedzieliśmy się od Marty Dobrzańskiej z biura prasowego firmy.

Videotolling będzie obejmować pojazdy kategorii:

  • 1, bez motocykli, czyli wyłącznie pojazdy samochodowe o dwóch osiach;
  • 2, czyli samochodowe o dwóch osiach, z których co najmniej jedna wyposażona jest w koło bliźniacze, i pojazdy samochodowe o dwóch osiach z przyczepami;
  • 3, czyli samochodowe o trzech osiach i pojazdy samochodowe o dwóch osiach, z których co najmniej jedna wyposażona jest w koło bliźniacze z przyczepami
  • 4, czyli samochodowe o więcej niż trzech osiach, pojazdy samochodowe o trzech osiach z przyczepami, i pojazdy samochodowe o więcej niż trzech osiach z przyczepami;
  • 5, czyli nie mieszczące się w kategoriach od 1 do 4, i pojazdy, których wymiary, nacisk na oś lub ciężar przekraczają normy określone w przepisach o ruchu drogowym.

Żeby z niego korzystać, kierowcy będą musieli mieć bezpłatną aplikację, którą udostępni zarządca. Na razie nazwa aplikacji nie jest ujawniania, wiadomo natomiast, że będzie działała na telefonach z systemami Android lub iOS, stąd też będzie ją można pobrać ze stron Google Play lub App Store.

Tworząc konto użytkownika, trzeba będzie podać kategorię pojazdu i numer rejestracyjny, a także dodać aktywną kartę płatniczą. Przy wjeździe na plac poboru opłat zainstalowane na bramkach kamery odczytają rejestrację, system zidentyfikuje pojazd i dopiero wtedy podniesie szlaban oraz pobierze opłatę z karty kredytowej – tłumaczy Marta Dobrzańska.

– Kierowcy, którzy nie będą użytkownikami videotollingu, nadal będą mogli korzystać z elektronicznego poboru opłat A4Go bądź płacić za przejazd pozostałymi metodami: gotówką, kartami flotowymi i paliwowymi, kartami bankowymi, a także kartą przedpłaconą kartA4 – dodaje.

-
+

Fot. SAM SA

Z kilkunastu sekund do zaledwie kilku

Zarządca A4 spodziewa się, że dzięki temu rozwiązaniu przepustowość bramek będzie trzykrotnie większa niż przy tradycyjnym sposobie pobierania opłat.

Podczas gdy płatność gotówką lub kartą zajmuje dobrych kilkanaście sekund, w przypadku videotollingu czas przejazdu przez bramkę skróci się do zaledwie kilku sekund potrzebnych na to, żeby system rozpoznał rejestrację i automatycznie podniósł szlaban. Im więcej w taki sposób realizowanych płatności, tym krótszy czas oczekiwania na placach poboru opłat i większa płynność ruchu – zapewnia przedstawicielka firmy.

Jak się dowiedzieliśmy, na każdym placu poboru opłat pojawią się odpowiednio oznakowane bramki, służące videotoolingowi. I najlepiej, by to do nich kierowali się kierowcy, którzy chcą skorzystać z tego systemu.

Zapłacić za przejazd przy użyciu aplikacji będzie można również na pozostałych bramkach, zgłaszając taki zamiar inkasentowi, który uruchomi system. Taka transakcja potrwa jednak nieco dłużej, dlatego ważne będzie, by kierowcy z aplikacją zwracali uwagę na oznakowanie bramek i kierowali się do tych, które przeznaczone będą dla użytkowników videotollingu – radzi Dobrzańska.

Zmiany i na A1

Podobne przyspieszenie pracy bramek szykuje się i na A1. Tak przynajmniej zapowiada minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Kilka dni temu oświadczył, że i na tej autostradzie zostanie uruchomiony system videotoolingu AmberGo, który był testowany w ubiegłym roku latem.  Na A1 mazacząc działać już 1 lipca i, jak się dowiedzieliśmy w biurze prasowym, “w pełnej funkcjonalności będzie działał na wszystkich bramkach i wszystkich węzłach AmberOne Autostrady A1”.

Podobnie jak w przypadku systemu z A4, ten również wymagać będzie od kierowców posiadania aplikacji. Będzie ją można pobrać z Google Play lub App Store, również za pośrednictwem strony Autostrady A1.

Wszystkie bramki na tej autostradzie będą wyposażone w kamery videotollingu rozpoznające numer rejestracyjny samochodu, pozwalające trzykrotnie zwiększyć przepustowość tych bramek – z 200 do 600 pojazdów (na godzinę – PAP) – zauważył minister, cytowany przez PAP.

Z Amber Go będą mogły korzystać pojazdy wszystkich kategorii, za wyjątkiem motocykli.

Zmiana stawek lub rezygnacja z opłat

To nie jedyne zmiany na A1, które mają poprawić przepustowość. W okresie wakacyjnym wprowadzone zostają kolejne rozwiązania, na bramkach w Rusocinie i Nowej Wsi. Jak donosi Ministerstwo Cyfryzacji będą to:

  • odstąpienie od poboru opłat od wszystkich pojazdów na czas do 30 minut – w sytuacji, gdy średni czas oczekiwania na uiszczenie opłaty w punkcie poboru opłat w Nowej Wsi lub w Rusocinie przekroczy 25 minut; w sytuacjach szczególnych odstąpienie od poboru opłat może trwać nawet do 45 min. – kiedy 30 min. nie jest wystarczające na rozładowanie zatoru i identyfikowane jest istotne ryzyko konieczności powtórnego podniesienia szlabanów w krótkim czasie;
  • zaokrąglenie stawki opłaty za przejazd całym odcinkiem Rusocin – Nowa Wieś, Nowa Wieś – Rusocin z 29,90 zł do 30,00 zł dla pojazdów osobowych;
  • zaokrąglenie stawki opłat za przejazd odcinkiem Rusocin – Turzno, Turzno – Rusocin z 26,70 zł do 27 zł oraz odcinkiem Rusocin – Lubicz, Lubicz – Rusocin z 27,90 zł do 28 zł dla pojazdów osobowych.

Fot. SAM SA

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu