Póki co, w Polsce pomysł by się nie udał, gdyż taki telefon wyładowałby się po 5 minutach działania, ale nie wszyscy są jeszcze dla pomysłu straceni. Idea opracowania technologii pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Pierwszym miastem, jakie testować będzie telefon, został Boston.
Aplikacja będzie działać na smartphone’ach i jej zadanie polega na odróżnianiu przeszkód, po których przejechał samochód. Aby system mógł prawidłowo zadziałać, testowany będzie na tysiącach urządzeń. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie zasada działania. Wykryte dziury mają informować służby o potrzebie załatania problemu, a to w Polsce może się nie udać. Złośliwsi twierdzą, że w Polsce można alarmować gdy ktoś znajdzie… asfalt między… dziurami.
Autor: Bogumił Paszkiewicz