Postępy w obszarze ładowania megawatowego wskazują, że branża transportowa zbliża się do momentu, w którym elektryczne ciężarówki będą mogły realnie konkurować z pojazdami spalinowymi w transporcie dalekobieżnym. Kluczowe znaczenie ma tu nie tylko sama technologia pojazdu, ale również rozwój infrastruktury oraz interoperacyjność systemów ładowania.
Testy w warunkach zimowych i na trasie przez pięć krajów
Mercedes-Benz Trucks podkreśla, że wykonał kolejny krok w kierunku wdrożenia megawatowego ładowania w operacjach dalekobieżnych. W ramach testów dwa prototypy eActros 600 przejechały trasę o długości 2,4 tys. km przez pięć krajów Europy.
Trasa prowadziła z Niemiec przez Niderlandy, Belgię i Danię do Szwecji, gdzie pojazdy ładowano zarówno w publicznych, jak i prywatnych punktach ładowania MCS (Megawatt Charging System) zaprojektowanych dla ciężarówek. Następnie jedna z ciężarówek kontynuowała jazdę do fińskiego koła podbiegunowego, gdzie testowano ją w temperaturach sięgających –20 stopni Celsjusza
Według Daimler Truck głównym celem testów było sprawdzenie kompatybilności między pojazdem a infrastrukturą ładowania różnych producentów oraz zebranie danych dotyczących funkcjonowania megawatowego ładowania w warunkach zimowych.

Daimler Truck informuje, że eActros 600 jest coraz bliżej realnego wykorzystania megawatowego ładowania.
Kolejne testy i przygotowania do wdrożeń komercyjnych
Daimler Truck zapowiada dalsze działania w zakresie interoperacyjności. W najbliższych miesiącach mają zostać przeprowadzone kolejne testy we współpracy z producentami infrastruktury ładowania, a firma weźmie również udział w niemieckim projekcie HoLa, dotyczącym ładowania wysokiej mocy.
Istotnym krokiem będzie rozpoczęcie testów z udziałem klientów, które mają wystartować w drugiej połowie 2026 roku. W ich ramach eActros 600 przystosowany do standardu MCS będzie wykorzystywany w rzeczywistych operacjach logistycznych.
Dodatkowo stacja ładowania kompatybilna z MCS ma zostać uruchomiona w zakładzie w Wörth am Rhein od połowy roku, co ma wspierać dalsze testy i rozwój technologii.

Prototypy eActros 600 były ładowane w punktach MCS przeznaczonych dla ciężarówek w trakcie programu testowego.
Infrastruktura pozostaje największym wyzwaniem
Choć kierunek rozwoju jest jasno określony, tempo rozbudowy infrastruktury wciąż stanowi kluczową barierę dla elektryfikacji transportu ciężkiego. Według analiz ICCT, Unia Europejska będzie potrzebować od 4 tys. do 5,3 tys. publicznych ładowarek megawatowych do 2030 roku, aby obsłużyć rosnącą flotę elektrycznych ciężarówek.
To samo opracowanie wskazuje, że całkowite zapotrzebowanie na moc ładowania ciężarówek może wynieść od 22 do 28 GW do 2030 roku. W tym scenariuszu potrzebne będzie również od 150 tys. do 175 tys. prywatnych ładowarek oraz od 60 tys. do 80 tys. publicznych punktów ładowania w całej Unii Europejskiej.
Równolegle obowiązujące regulacje, takie jak AFIR, wyznaczają konkretne cele dotyczące infrastruktury. Zgodnie z nimi dedykowane punkty ładowania dla pojazdów ciężkich mają być dostępne co 60 km na bazowej sieci TEN-T oraz co 100 km na sieci kompleksowej, a pełne pokrycie ma zostać osiągnięte do 2030 roku.

Mercedes informuje, że zimowe testy pokazały, iż eActros 600 radzi sobie z megawatowym ładowaniem w realnych warunkach eksploatacji.
Projekty pilotażowe pokazują kierunek rozwoju
Przykładem wdrażania tej transformacji jest niemiecki projekt HoLa. Jak informuje niemiecki instytut Fraunhofer ISI, pierwszy publiczny punkt ładowania ciężarówek w ramach tego projektu został uruchomiony we wrześniu 2025 roku i oferuje moc sięgającą 1,2 megawata.
Projekt koncentruje się na testowaniu niezawodności, interoperacyjności oraz wydajności ładowania dużą mocą w warunkach codziennej eksploatacji, co ma kluczowe znaczenie dla przyszłego wdrożenia tej technologii na szeroką skalę.
eActros 600 coraz bliżej realnych zastosowań
Mercedes wskazuje, że przeprowadzone testy potwierdzają zdolność eActros 600 do korzystania z megawatowego ładowania w rzeczywistych warunkach eksploatacyjnych, również przy niskich temperaturach.
To istotny sygnał dla rynku transportowego: technologia pojazdu oraz infrastruktura zaczynają się zazębiać, a megawatowe ładowanie przestaje być wyłącznie koncepcją testową, stając się elementem przygotowań do komercyjnego wdrożenia transportu dalekobieżnego opartego na napędzie elektrycznym.









