Rosyjskie ustawy z grudnia 2015 r. określające transport ładunków państw trzecich zasługują na miano jednych z najbardziej absurdalnych regulacji w kraju.
Po szczegółowej analizie ustaw przez rosyjskich radców prawnych okazało się, że w praktyce spełnienie warunków tych regulacji bez złamania prawa jest…niemożliwe.
Co to znaczy “transport ładunków państwa trzeciego”?
Jeszcze rok temu znane były trzy rodzaje przewozów:
- dwustronne, wykonywane na podstawie dwustronnych pozwoleń
- tranzytowe, również na podstawie zezwoleń dwustronnych
- przewozy z i do państw trzecich, realizowane na zasadach pozwoleń transportu z i do państw trzecich
Dziś znany jest nowy typ transportu – przewozy ładunków państwa trzeciego, które mogą być realizowane na podstawie pozwolenia zarówno dwustronnego, jak i tego z udziałem państwa trzeciego.
Które pozwolenie na transport jest w danym wypadku potrzebne? To zależy od pakietu dokumentów, załączonego do konkretnego ładunku.
W przypadku pozwoleń dwustronnych obowiązują następujące warunki: jeśli ładunek jest skierowany do Rosji, to musi się zgadzać kraj załadunku z krajem nadawcy. Ponadto musi się zgadzać kraj, w którym został wypełniony list przewozy i miejsce rejestracji pojazdu ciężarowego. Krajem rozładunku musi być bezwarunkowo Federacja Rosyjska.
Jeśli ładunek jest transportowany z Rosji, musi się zgadzać kraj nadawcy ładunku i kraj wypełnienia CMR, a miejscem załadunku musi być Rosja. Państwo docelowe powinno być miejscem rejestracji pojazdu. Jeśli przewóz nie spełnia danych warunków, transport jest uznawany jako przewóz ładunku państwa trzeciego.
Interpretacja regulacji prawnych według własnego widzimisię
Transport ładunków państwa trzeciego jest też określany na podstawie dwóch kryteriów: ze względu na to, kto jest właścicielem ładunku i kto jest jego nadawcą.
Największym problemem w danej sytuacji jest to, że obecnie żadne rozporządzenie nie określa jasno, kim jest właściciel ładunku, a kto jest jego nadawcą. Inspekcja tłumaczy te regulacje tak, jak chce. I zawsze ma rację.
Najbardziej trafnym określeniem, który w pewnym stopniu pokrywa się ze stanowiskiem Inspekcji Transportu, jest stwierdzenie, że transport ładunków państw trzecich zachodzi wtedy, kiedy jego właściciel, nadawca lub odbiorca jest podmiotem, który nie jest zarejestrowany w kraju, gdzie został zarejestrowany pojazd ciężarowy. Można to sprawdzić na fakturze.
Natomiast właścicielem ładunku jest osoba, która uczestniczy w transakcji kupna-sprzedaży, czyli jest to osoba alba sprzedająca, albo kupująca. Nadawcą lub odbiorcą ładunku nie jest magazyn, wskazany w CMR, ale podmiot, który widnieje na fakturze jako strona pierwotnie zlecająca ładunek lub podmiot, który jest końcowym odbiorcą.
Przykładowo, na fakturze jako nadawca widnieje firma z Niemiec. Natomiast załadunek odbywa się w Polsce i w polu nr 22 listu przewozowego swoją pieczątkę stawia firma polska. To jest właśnie transport ładunków stron trzecich.
Czy rosyjskie prawo kiedykolwiek się zmieni?
Zmiany w regulacjach transportu międzynarodowego powinny nastąpić już niedługo. Wiele procedur przewozowych zostanie maksymalnie uproszczonych, ilość niezbędnych dokumentów zminimalizowana, a luki i niejasności – zniwelowane. Zgodnie z zapowiedzią, zmiany będą diametralne i wprost otworzą granice dla zagranicznych przewoźników.
Skąd tak drastyczne zmiany?
Przyczyniła się do tego Polska, która się sprzeciwiła łamaniu przez Rosję międzynarodowego prawa przewozowego. Ten kraj nie otrzymał znikąd wsparcia, ani od cierpiących z powodu rosyjskiego bałaganu sąsiadów, ani od Unii Europejskiej. Ryzykując utratę kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy, Polska zrobiła to, z czego będą czerpać korzyści wszystkie państwa, współpracujące z Rosją.










